Dane kontaktowe

ul. Jagiellońska 21

44-100 Gliwice

REGON: 241819064

NIP: 6312625055

KRS: 0000373624

Darowizny na rzecz stowarzyszenia :

numer konta:

73 8457 0008 2008 0083 5035 0001

Bank Spółdzielczy


e-mail:


biuro@polskawolnaodgmo.org.pl

Newsy
Sierpień 2019
P W Ś C P S N
« Lip   Wrz »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Dokumenty dotyczące bezpieczeństwa glifosatu powinny zostać wycofane ze względu na wtrącanie się Monsanto, stwierdził naukowiec

Redaktor naczelny „Critical Reviews in Toxicology” odmówił wycofania dokumentów, ponieważ podważyłoby to reputację autorów, czasopisma i samego siebie

WYJĄTEK: W odpowiedzi na te doniesienia i pytania ze strony mediów, wydawca CRT [Critical Reviews in Toxicology] Taylor & Francis Group rozpoczął [ed] dochodzenie jesienią 2017 r. Nowo opublikowana komunikacja ujawnia, że ​​po miesiącach spędzonych na pytaniu autorów o to jak powstały pisma, zespół ekspertów ds. prawa i etyki, zebranych przez Taylor & Francis, doszedł do wniosku, że autorzy ukryli bezpośrednie zaangażowanie Monsanto w pisma i zrobili to świadomie. Rzeczywiście, niektórzy autorzy nawet nie w pełni ujawnili zaangażowanie Monsanto we wstępne przesłuchanie Taylora i Francisa podczas dochodzenia, jak pokazują e-maile.

E-maile ujawniają, że wydawca nauki stwierdził, że artykuły na temat bezpieczeństwa herbicydów powinny zostać wycofane z powodu wtrącania się Monsanto

autor: Carey Gillam
Prawo USA do wiedzy, 23 sierpnia 2019 r
https://usrtk.org/uncategorized/emails-reveal-science-publisher-found-papers-on-herbicide-safety-should-be-retracted-due-to-monsanto-meddling/

Tajny wpływ Monsanto na zbiór artykułów opublikowanych w czasopiśmie naukowym Critical Reviews in Toxicology był tak nieetyczny, że dochodzenie wydane przez wydawcę wykazało, że przynajmniej trzy z nich powinny zostać wycofane, zgodnie z serią wewnętrznych komunikatów czasopisma. Redaktor czasopisma odmówił wycofania artykułów, które nie zadeklarowały żadnych obaw dotyczących raka w herbicydach firmy, mówiąc, że wycofanie może wpłynąć na pierwszą w historii rozprawę sadową z Roundup ubiegłego lata i zaszkodzić reputacji autorów, jak pokazują e-maile.

Komunikat do czasopisma został uzyskany dzięki odkryciu przez prawników reprezentujących kilka tysięcy osób pozywających Monsanto w związku z twierdzeniami, że herbicydy oparte na glifosacie powodują raka i że Monsanto ukrył dowody zagrożeń.

W przeciwieństwie do wewnętrznych wiadomości e-mail Monsanto, które do tej pory wyszły na jaw, ujawniając manipulację literatury naukowej firmy agrochemicznej na temat jej herbicydów, e-maile te szczegółowo opisują wewnętrzną bitwę w dużym wydawnictwie naukowym o to, jak powinna zmierzyć się z ukrytym wtrącaniem się Monsanto. Zostały uzyskane w ramach zeznania Rogera McClellana, wieloletniego redaktora naczelnego recenzowanego czasopisma Critical Reviews in Toxicology (CRT.)

Wspomniane prace zostały opublikowane przez CRT we wrześniu 2016 r. Jako „Niezależny przegląd” rakotwórczego potencjału glifosatu jako środka przeciw chwastom, głównego składnika herbicydu Roundup firmy Monsanto i innych marek. Pięć artykułów opublikowanych w ramach przeglądu było bezpośrednio sprzeczne z ustaleniami Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem Światowej Organizacji Zdrowia (IARC), która w 2015 r. Stwierdziła, że ​​glifosat jest prawdopodobnym czynnikiem rakotwórczym dla ludzi. 16 autorów artykułów doszło do wniosku, że ciężar dowodów wykazał, że zabójca chwastów nie stanowiłby żadnego rakotwórczego zagrożenia dla ludzi.

Na końcu artykułów autorzy stwierdzili, że ich wnioski były wolne od interwencji Monsanto. Podkreślając domniemaną niezależność pracy, sekcja deklaracji zainteresowania stwierdziła: „Ani pracownicy firmy Monsanto, ani adwokaci nie przejrzeli żadnego z manuskryptów panelu ekspertów przed przesłaniem do czasopisma”.

Stwierdzenie to okazało się fałszywe jesienią 2017 r., Kiedy wyszły na jaw wewnętrzne zapisy Monsanto pokazujące duże zaangażowanie naukowców Monsanto w opracowywanie i redakcję artykułów, a także zaangażowanie firmy w wybór autorów. Ponadto wewnętrzne zapisy wykazały płatności bezpośrednie dla co najmniej dwóch tak zwanych niezależnych autorów. Na przykład Monsanto miał kontrakt z autorem Larrym Kier, płacąc mu 27 400 USD za pracę nad dokumentami.

W odpowiedzi na te doniesienia i pytania ze strony mediów, wydawca CRT Taylor & Francis Group wszczął dochodzenie jesienią 2017 r. Nowo opublikowana komunikacja ujawnia, że ​​po miesiącach spędzonych na pytaniu autorów o to, jak powstały publikacje, zespół ekspertów prawa i etyki zebranych przez Taylor i Francis doszło do wniosku, że autorzy ukryli bezpośrednie zaangażowanie Monsanto w gazety i zrobili to świadomie. Rzeczywiście, niektórzy autorzy nawet nie w pełni ujawnili zaangażowanie Monsanto w wstępne przesłuchanie Taylora i Francisa podczas dochodzenia, jak pokazują e-maile.

„Jedynym możliwym do utrzymania rezultatem jest wycofanie 3 artykułów; a konkretnie streszczenia, epidemiologii i genotoksyczności ”, napisał 18 maja 2018 r. do McClellana Taylor & Francis Charles Whalley. Whalley był wówczas redaktorem naczelnym czasopism medycznych i zdrowotnych grupy wydawniczej.

Wewnętrzne e-maile pokazują, że McClellan odmówił zaakceptowania idei wycofania, mówiąc, że wierzy, że dokumenty były „naukowo uzasadnione” i zostały wyprodukowane „bez zewnętrznego wpływu” Monsanto. Powiedział, że wycofanie go zniszczy reputację autorów, czasopismo i jego własną reputację.

„Nie mogę się zgodzić z propozycją wycofania się, którą zaproponowałeś w notatce z 18 maja, napisał w odpowiedzi McClellan. W szeregu e-maili McClellan przedstawił swoje argumenty przeciwko wycofaniu, mówiąc: „Wycofanie dokumentów wyrządziłoby nieodwracalną szkodę wielu stronom, w tym przede wszystkim autorom, czasopismom, wydawcy i kluczowym pracownikom, takim jak ty, a ponadto , ja jako redaktor naukowy CRT. ”

W e-mailu z dnia 5 czerwca 2018 r. McClellan oświadczył, że wie, iż Monsanto ma „osobisty interes” w publikacji artykułów i był osobiście świadomy relacji Monsanto, w tym umów kompensacyjnych, z autorami, i nadal był zadowolony, że dokumenty były „naukowo uzasadnione”.

„Według mojej profesjonalnej opinii pięć artykułów z glifosatu to prace naukowe wyraźnie dokumentujące proces krytyki raportu IARC i zapewniające alternatywną charakterystykę zagrożeń”, napisał McClellan. „Pięć artykułów jest naukowo uzasadnionych. pogwałceniem etyki naukowej i moich własnych standardów uczciwości naukowej byłoby zgodzenie się na wycofanie któregokolwiek lub wszystkich artykułów z glifosatu… ”

Whalley odparł, mówiąc, że autorzy gazet byli wyraźnie winni „niewłaściwego postępowania i naruszenia etyki wydawniczej”, tak poważnego, że uzasadnia wycofanie się. „Naruszenie zasad etyki publikacji, które zidentyfikowaliśmy w tym przypadku, jest wyraźnym naruszeniem podstawowych i jasno określonych standardów i nie można go przypisać nieporozumieniom dotyczącym szczegółów lub niuansów”, napisał Whalley do McClellana. Powiedział, że wydawca przejrzał wytyczne Komisji Etyki Publikacji (COPE) przed podjęciem decyzji. „Wycofanie jest dowodem na to, że zasady redakcyjne działają, a nie to, że zawiodły” – napisał.

Dane pokazują, że Whalley i McClellan spierali się o wycofanie przez wiele miesięcy. W jednym z e-maili z 22 lipca 2018 r. McClellan wskazał, że pierwsza rozprawa przeciwko Monsanto w związku z twierdzeniami o raku Roundup miała miejsce w tym czasie, więc dyskusje w gazecie o wycofaniu były „dość wrażliwe, ponieważ w San Francisco trwają próby Johnson vs. Monsanto. . ”Zasugerował, że zamiast wycofywać dokumenty, po prostu poprawiają fragment na końcu artykułów, w którym autorzy ujawniają potencjalne konflikty.

„Wzywam do zaakceptowania mojej rekomendacji opublikowania poprawionych i rozszerzonych deklaracji o braku konfliktu interesów oraz rezygnacji z podejścia„ mamy gotcha ”przy wycofywaniu dokumentów”, napisał McClellan do Whalley w e-mailu z lipca 2018 r. „Nie pozwolę, by moja zasłużona reputacja została zmarnowana przez arbitralne i kapryśne działania innych”.

„W tym przypadku musimy wspólnie podjąć próbę osiągnięcia sprawiedliwego wyniku, którym jest FAIR dla autorów, wydawcy, czytelników CRT, opinii publicznej i mnie jako redaktora naczelnego i redakcji CRT. Nie wolno nam przyjmować podejścia, które określa zwycięzców i przegranych w sprawach prawnych w oparciu o to, co może pojawić się w recenzowanej literaturze. ”

Ani McClellan, ani Whalley nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz dotyczący tego artykułu.

Seria glifosatów CRT została uznana za tak znaczącą, że jej odkrycia były szeroko zgłaszane przez media na całym świecie i podważały ważność klasyfikacji IARC. Artykuły zostały opublikowane w krytycznym momencie, ponieważ Monsanto napotykało wątpliwości europejskich organów regulacyjnych dotyczące zezwolenia na utrzymanie glifosatu na rynku oraz rosnącego niepokoju na rynkach USA. Seria 2016 była „szeroko dostępna”, a jeden z artykułów z serii był dostępny „ponad 13 000 razy”, zgodnie z wewnętrzną korespondencją czasopisma.

Znaczenie dokumentów dla Monsanto zostało określone w poufnym dokumencie z 11 maja 2015 r., W którym naukowcy z Monsanto mówili o strategiach „pisania duchów”, które nadałyby wiarygodność „niezależnym” artykułom, które firma chciała stworzyć, a następnie do publikacji przez CRT. Monsanto ogłosiło w 2015 r., Że zatrudnia Intertek Scientific & Regulatory Consultancy, aby zebrać panel niezależnych naukowców, którzy dokonają przeglądu klasyfikacji glifosatu IARC jako prawdopodobnego czynnika rakotwórczego. Ale firma zobowiązała się, że nie weźmie udziału w przeglądzie.

Chociaż zaangażowanie Monsanto ujawniono w 2017 r., Taylor i Francis nie podjęli żadnych działań publicznych do września 2018 r., Gdy wydawca i redaktor zmagali się z problemem wycofania. McClellan ostatecznie wygrał spór i nie wycofano się. Wewnętrzne e-maile wskazują, że Whalley powiadomił 16 autorów artykułów z glifosatem o decyzji o opublikowaniu jedynie poprawek do artykułów i aktualizacji deklaracji o braku konfliktu interesów na końcu artykułów. W wiadomości e-mail z 31 sierpnia 2018 r .:

„Zauważamy, że pomimo wniosków o pełne ujawnienie, oryginalne podziękowania i oświadczenia o braku konfliktu interesów nie w pełni reprezentują zaangażowanie Monsanto lub jego pracowników lub kontrahentów w autorstwo artykułów. Jak wspomniano w naszych poprzednich notatkach, dotyczy to w szczególności oświadczeń, które:

„Ani pracownicy firmy Monsanto, ani adwokaci nie zapoznali się z manuskryptami panelu ekspertów przed przesłaniem ich do czasopisma.” Oraz że „panele ekspertów były zaangażowane i działały jako konsultanci w Intertek i nie skontaktowały się bezpośrednio z firmą Monsanto. . ”

„Na podstawie informacji, które nam przekazałeś, uważamy, że żadne z tych oświadczeń nie było dokładne w momencie ich przesyłania. Jest to sprzeczne z oświadczeniami złożonymi podczas przesyłania i gwarancjami zawartymi w Autorskich umowach wydawniczych dotyczących przestrzegania przez Taylora i Francisa zasad. Aby zapewnić niezbędną przejrzystość naszym czytelnikom, opublikujemy poprawki do artykułów, aby zaktualizować ich odpowiednie podziękowania i deklaracje zainteresowania zgodnie z dostarczonym materiałem. ”

We wrześniu 2018 r. Dokumenty zostały zaktualizowane, aby zawierały „Wyrażenie zainteresowania” oraz aktualizacje potwierdzeń i deklaracji interesów. Jednak pomimo ustaleń dotyczących zaangażowania Monsanto, gazety wciąż są tytułowane słowem „niezależne”.

Whalley opuścił Taylor & Francis w październiku 2018 r.

Zajmowanie się sprawami przez czasopismo niepokoiło niektórych naukowców.

„Komentarze McClellana dotyczące tego, dlaczego nie wycofał artykułu, były nieuczciwe, samolubne i naruszały rzetelną praktykę redakcyjną” – powiedział Sheldon Krimsky, profesor Tufts University i członek Hastings Center, niezależnej instytucji badawczej zajmującej się bioetyką. Krimsky jest także redaktorem naczelnym czasopisma Taylor & Francis zatytułowanego „Accountability in Research”.

Nathan Donley, starszy naukowiec zatrudniony przez non-profit Center for Biological Diversity, powiedział, że brak wycofania się czasopisma był brakiem przejrzystości. „To było jedno z najbardziej haniebnych wydarzeń w publikacjach naukowych, jakich kiedykolwiek byłem świadkiem” – powiedział Donley. „Pozostaje nam wyraz troski, której nikt nie przeczyta, i rażące wprowadzenie w błąd, że było to„ niezależne ”przedsięwzięcie. Była to wygrana dla najpotężniejszego gracza w branży pestycydów, ale kosztem etyki w nauce.

  • Strona korzysta z plików cookies. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.