Dane kontaktowe

ul. Jagiellońska 21

44-100 Gliwice

REGON: 241819064

NIP: 6312625055

KRS: 0000373624

Darowizny na rzecz stowarzyszenia :

numer konta:

73 8457 0008 2008 0083 5035 0001

Bank Spółdzielczy


e-mail:


biuro@polskawolnaodgmo.org.pl

Newsy
Sierpień 2019
P W Ś C P S N
« Lip   Wrz »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Monthly Archives: Sierpień 2019

Naukowcom nie można ufać w kwestii edycji genów

Samoregulacja naukowa nigdy nie będzie skuteczna

WYJĄTEK: [George] Church, zdecydowany zwolennik stosowania edycji genów linii płciowej, od czasu do czasu uczęszczał na obiady i otrzymywał fundusze na badania od zmarłego obecnie skazanego przestępcy seksualnego i domniemanego handlarza ludźmi Jeffreya Epsteina. Trzeba przyznać, że Church przeprosił za związek z Epsteinem, podkreślając troskę o ofiary. Church powiedział, że jego „słaba świadomość i osąd” wynikał z „wielu wizji w tunelu nerdów”. Zauważył, że naukowcy są tak podatni na pochlebstwa jak każdy i mogą się przekonać, że dobrze wykorzystują skażone pieniądze.

Naukowcom nie można ufać w kwestii edycji genów

OPINIA / KOMENTARZ Autor: Pete Shanks
Newsday, 13 sierpnia 2019
https://www.newsday.com/opinion/commentary/scientists-gene-editing-ethical-standards-research-1.34978948
Dostępne dla Europejczyków tutaj:
https://web.archive.org/web/20190813213225/https://www.newsday.com/opinion/commentary/scientists-gene-editing-ethical-standards-research-1.34978948

W połowie lipca dwupartyjne trio senatorów USA – Demokratów Dianne Feinstein z Kalifornii i Jack Reed z Rhode Island oraz republikanina Marco Rubio z Florydy – wprowadziło rezolucję wzywającą do utworzenia międzynarodowej komisji, która ustanowi standardy etyczne badań nad edycją genów .

Jak bardzo to jest potrzebne? Spójrzmy tylko na to, co się wydarzyło.

2 sierpnia magazyn Science opublikował dogłębnie zbadany artykuł pisarza Jona Cohena na temat „kręgu zaufania” otaczającego pracę dr He Jiankui, chińskiego naukowca, który w 2018 r. zredagował dziedziczne geny ludzkich zarodków. Następnie podjął bezprecedensowy krok, wykorzystując je do inicjowania i doprowadzania do ciąży.

Cohen odkrył, że co najmniej ośmiu starszych amerykańskich naukowców, w tym laureat Nagrody Nobla, wiedziało, co dr. (W sumie być może 60 osób na całym świecie było tego świadomych). Prawie wszyscy powiedzieli mu, żeby tego nie robił. Żaden z tych poglądów nie został opublikowany.

To, co zrobił dr., Jest nielegalne w ponad 40 krajach (choć nie w Chinach). Ale podczas gdy społeczność naukowa całkowicie potępiła eksperyment, Cohen cytuje George’a Churcha, starszego profesora z Harvardu, mówiąc: „Miał strasznie dużo kompanów, by nazwali go„ łotrem ”.

Co więcej, wielu naukowców, którzy skrytykowali Dr On, opowiadali się za naukową samoregulacją. Zamiast skłonić Światową Organizację Zdrowia, rząd Stanów Zjednoczonych i inne organy polityczne do przejęcia inicjatywy, wzywają „międzynarodowe akademie” do „pomocy w promowaniu (a) szerokiego konsensusu naukowego” w zakresie badań nad edycją genów.

Mniej więcej w tym samym czasie wyszło na jaw, że Church, zdecydowany zwolennik edycji genów zarodkowych, od czasu do czasu uczęszczał na obiady i otrzymywał fundusze na badania od zmarłego obecnie skazanego przestępcy seksualnego i domniemanego handlarza ludźmi Jeffreya Epsteina. Trzeba przyznać, że Church przeprosił za związek z Epsteinem, podkreślając troskę o ofiary.

Church powiedział, że jego „słaba świadomość i osąd” wynikał z „wielu wizji w tunelu nerdów”. Zauważył, że naukowcy są tak podatni na pochlebstwa jak każdy i mogą się przekonać, że dobrze wykorzystują skażone pieniądze.

Już samo to stanowi silny argument przeciwko „samoregulacji”, ale jest więcej.

Epstein należał do niewielkiej grupy miliarderów, w tym również Petera Thiela i Siergieja Brina, którzy podobno pragną żyć wiecznie dzięki postępom biotechnologicznym. A kilku biologów naprawdę chce w najbliższej przyszłości pozwolić potencjalnym rodzicom wybrać atrybuty swoich dzieci – nie tylko wzrost i kolor włosów, ale także umiejętności muzyczne, atletyzm i inteligencję.

Dr He mógł myśleć w tym kierunku. Miał kontakty z inwestorami venture capital już w sierpniu 2017 r., Kiedy jego eksperymenty były jeszcze w fazie planowania. Według Cohena rozmawiał nawet o otwarciu kliniki z Johnem Zhangiem, praktykiem zapłodnienia in vitro, który notorycznie udał się do Meksyku w 2016 r., Aby ominąć amerykańskie przepisy i stworzyć dziecko „trojga rodziców”. Wyraźnie implikuje to, że obaj byli zainteresowani nie tylko nauką, ale także sprzedażą.

Nie popełnij błędu: to techno-eugenika. Obejmuje władzę i kontrolę oraz zwykle niepotwierdzoną mizoginię; oczywiście kobiety ponoszą ciężar rodzących się designerskich dzieci. Wysiłek ten jest narcystyczny, polega na traktowaniu dzieci jako przedmiotów i prawie na pewno pogłębi nierówności społeczne.

Jest to również bardzo niepopularne: chociaż sondaże opinii publicznej wskazują na poparcie edycji zarodków w celu uniknięcia chorób dziedzicznych, liczby w przeważającej mierze wskazują na społeczny sprzeciw wobec edytowania IQ.

Sondaże opinii publicznej ogólnie pokazują również zaufanie opinii publicznej do naukowców, wyrażając zaniepokojenie tym, co mogą zrobić. Ostatnie doniesienia o „kręgu zaufania” i rozpowszechnieniu „wizji tuneli frajerów” wśród najlepszych naukowców w kraju pokazują, że obawy te są uzasadnione. Ale naukowcy nie tracą z podziwu faktu, że są ludźmi. Naukowa samoregulacja jest tak skuteczna, jak zdolność pola do skorygowania najsilniejszych ego.

Innymi słowy tak nie jest.

Pete Shanks jest konsultantem w Centrum Genetyki i Społeczeństwa oraz autorem „Human Genetic Engineering: Przewodnik dla aktywistów, sceptyków i osób bardzo zakłopotanych” (Nation Books). Ta kolumna została opracowana dla Progressive Media Project, prowadzonego przez magazyn The Progressive i dystrybuowanego przez Tribune News Service.

Nowy GM: Kartel patentowy dla dużych firm

Wprowadzenie edycji genomu przyspiesza proces koncentracji rynku w hodowli

Argument, że nowe metody inżynierii genetycznej są tańsze niż poprzednie techniki, a zatem mogą być stosowane przez mniejsze firmy, często pojawia się w debacie na temat edycji genomu wprowadzanej do hodowli. Jednak zwolennicy tego argumentu nie wspominają o tym, że wszystkie procesy związane z użyciem narzędzi takich jak CRISPR / Cas9 oraz pochodzących z nich roślin i zwierząt można opatentować.

Doświadczenie zdobyte podczas około dwudziestoletniej inżynierii genetycznej w hodowli roślin pokazuje, że prawo patentowe jest głównym motorem koncentracji rynku w branży hodowlanej: duże firmy mogą korzystać z patentów, aby przejąć kontrolę nad zasobami potrzebnymi do produkcji żywności. Obecnie DowDuPont i Bayer / Monsanto kontrolują duże części rynku nasion.

Wprowadzenie nowych metod inżynierii genetycznej w hodowli roślin grozi dalszym pogorszeniem sytuacji: DowDuPont nie tylko utworzył, ale także kontroluje kartel patentowy. Amerykańska korporacja (z sektorem agribiotech przemianowanym na Corteva) rzekomo podpisała umowy ze wszystkimi ważnymi właścicielami podstawowych patentów na technologię CRISPR / Cas. Dane przedstawione na spotkaniu z Komisją UE pod koniec 2018 r. Pokazują, że DowDuPont udało się połączyć 48 patentów na najbardziej podstawowe narzędzia w ramach jednej puli patentów. Według DowDupont dostęp do tak dużej liczby patentów jest konieczny, aby w pełni wykorzystać technologię hodowli roślin.

DowDuPont zajmuje obecnie bezprecedensową pozycję w hodowli roślin, umożliwiając innym firmom dostęp do puli patentów i umów licencyjnych na żądanie: to, co z jednej strony jest promowane jako „demokratyzacja” prawa patentowego, jest uważniej obserwowane, ponieważ nic się nie dzieje mniej niż sposób kontrolowania konkurentów i zapewnienia dominującej pozycji rynkowej. DowDuPont szybko staje się strażnikiem międzynarodowego kartelu patentowego.

Ponadto, biorąc pod uwagę liczbę międzynarodowych zgłoszeń patentowych (złożonych w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej, WIPO) dotyczących konkretnych zastosowań edycji genomu w hodowli roślin, DowDupont prowadzi obecnie około 60 wniosków. Bayer / Monsanto złożył około 30 wniosków, a amerykańska firma Calyxt, która chce sprzedać pierwsze ziarna soi pochodzące z edycji genomu, złożyła ponad 20 wniosków. Kolejne wnioski patentowe są rozpatrywane przez Syngenta i BASF, a niektóre wnioski zostały złożone przez tradycyjnych hodowców, takich jak Rijk Zwaan i KWS.

Zmiany te mają miejsce także w hodowli zwierząt: w szczególności brytyjska firma GENUS rozpoczęła inwestycje w edycję genomu i składanie wniosków patentowych.

Testbiotech podsumował obecny rozwój wydarzeń w publikacji w języku niemieckim dla niemieckiej sieci Forum Umwelt und Entwicklung.

Źródło: Testbiotech

FDA znajduje nieoczekiwane geny oporności na antybiotyki u bydła bezrogiego „poddanego edycji genów”

Nowy artykuł jest ciosem dla argumentu braku regulacji i uzasadnienia podejścia UE do regulowania organizmów edytowanych przez geny jako GMO

WYJĄTEK: Obecność niezamierzonych genów oporności na antybiotyki u bydła poddanego edycji genowej rodzi problemy związane z biologicznym bezpieczeństwem, biorąc pod uwagę, silny globalny nacisk by ograniczyć rozprzestrzeniania się genów nadających oporność na antybiotyki. Wynika to z faktu, że każda komórka bydła poddanego edycji genów z badanym locus będzie również zawierać geny oporności, co umożliwi ich łatwe przeniesienie do bakterii.

FDA znajduje nieoczekiwane geny oporności na antybiotyki u bydła „poddanego edycji genów”

Autor: dr Jonathan Latham i dr Allison Wilson
Independent Science News, 12 sierpnia 2019 r
https://www.independentsciencenews.org/news/fda-finds-u niespodziewany-antibiotic-resistance-genes-in-gene-edited-dehorned-cattle/

Edycja genów jest uważana przez wielu za najlepszą w hodowli precyzyjnej. Bydło, których rogi zostały genetycznie usunięte (ankietowane), zostało przedstawione jako przykład tego – społecznie korzystne zastosowanie precyzyjnej inżynierii genomu. Takie bydło bez rogów zostało wyprodukowane w 2016 r. Przez Recombinetics, Inc., St. Paul, Minnesota, rozwój opisany w czasopiśmie Nature Biotechnology (Carlson i in., 2016).

W tej publikacji badacze Recombinetics zgłosili brak wykrycia nieoczekiwanych zmian, takich jak insercje lub delecje DNA, w wyniku procedury edycji genów. Doszli do wniosku, że „nasze zwierzęta są wolne od zdarzeń niezgodnych z celem” (Carlson i in., 2016).

Twierdzenie Carlsona, wraz z innymi twierdzeniami o precyzji, stanowiło główny składnik większego globalnego argumentu, kierowanego przez sektor biotechnologii, na rzecz lekkiego (lub braku) nadzoru nad zwierzętami i roślinami produkowanymi przez edycję genów.

Dlatego w komentarzu zatytułowanym „Reguluj produkty edytowane przez genom, a nie samą edycję genomu”, który towarzyszył publikacji Carlson, badacze akademiccy pod przewodnictwem Dany Carroll, z których niektórzy są związani z Recombinetics, stwierdzili:

„Wszelkie mutacje prowadzące do oczywiście szkodliwych fenotypów zostaną wyeliminowane z programów hodowlanych. Inne hipotetyczne zagrożenia, takie jak zmodyfikowane białko, które okazały się alergiczne dla ludzi, mogą równie dobrze powstać naturalnie przy braku interwencji człowieka. Efekty edycji genomu są w dużej mierze identyczne z efektami naturalnych procesów, które nieustannie tworzą różnorodność genomów zwierząt hodowlanych. Z tego punktu widzenia trudno zrozumieć, dlaczego proces edycji genomu w celu wprowadzenia określonych zmian genetycznych powinien być regulowany ”(Carroll i in., 2016)

Ale w artykule opublikowanym właśnie online (28 lipca 2019 r.) Badacze Food and Drug Administration (FDA) zbadali DNA genetycznie bezrogich cieląt i których sekwencje genomu zostały opublikowane online przez Recombinetics (Norris i in., 2019). Odkryli, że genomy dwóch cieląt zawierały nieoczekiwane zmiany DNA.

Jedno z cieląt zostało odkryte przez FDA w nieoczekiwany sposób dublowane badanego locus genu; podczas gdy DNA obu cieląt zawierało dwa geny oporności na antybiotyki, wraz z różnymi innymi sekwencjami genowymi pochodzenia bakteryjnego. Nieumyślnie wprowadzone sekwencje bakteryjne znaleziono w pobliżu miejsca edycji. Z dwóch genów oporności na antybiotyki odkrytych przez FDA, jeden nadaje oporność na neomycynę / kanamycynę, a drugi oporność na ampicylinę.

(Nowe badania FDA są publikowane na serwerze biorxiv jako preprint (https://www.biorxiv.org/content/10.1101/715482v1).)

Obecność niezamierzonych genów oporności na antybiotyki u bydła poddanego edycji genowej rodzi problemy związane z bezpieczeństwem biologicznym, bo istnieje silny globalny nacisk na ograniczenie rozprzestrzeniania się genów nadających oporność na antybiotyki. Wynika to z faktu, że każda komórka bydła poddanego edycji genów z badanym locus będzie również zawierać geny oporności, co umożliwi ich łatwe przeniesienie do bakterii.

Odkrycie bakteryjnego DNA w genomie cieląt rodzi bardziej ogólne pytania regulacyjne dotyczące edycji genów, poza prostym brakiem precyzji.

Nieoczekiwane sekwencje DNA wykryte przez badaczy FDA pochodzą z plazmidu (nośnika DNA) stosowanego przez Recombinetics do wprowadzenia odpytanej sekwencji DNA. Jak sami komentatorzy, opowiadając się za wyłączeniem regulacyjnym, zaproponowali w 2016 r .:

„Biorąc pod uwagę, że w Stanach Zjednoczonych nie ma konkretnych przepisów regulujących hodowlę zwierząt, FDA nie wydaje się mieć uprawnień do regulowania odmian, które niosą naturalnie występujące allele wytwarzane przy użyciu edycji genomu”. (Carroll i in., 2016)

Ale nowe odkrycie FDA pokazuje, że bydło z edycji genowej Recombinetics zawiera DNA nienaturalne dla bydła, pomimo twierdzeń ich twórców, że jest inaczej. Zatem FDA ma prawo regulować.

Inni badacze w przeszłości wzywali inżynierów genetycznych do rygorystycznego wykluczania zanieczyszczającego DNA, takiego jak niechciany bakteryjny plazmidowy DNA, w ramach standardowych procedur eksperymentalnych, ale to Recombinetics najwyraźniej się nie udało (Wilson i in., 2006).

Ta demonstracja, że ​​techniki edycji genów mogą, bez wiedzy autora, wprowadzić obce DNA, może być postrzegana jako cios w argument braku regulacji i potężne uzasadnienie podejścia UE, które polega na regulacji organizmów edytowanych przez geny jako GMO .

Referencje

Daniel F Carlson, Cheryl A Lancto, Bin Zang, Eui-Soo Kim, Mark Walton, David Oldeschulte, Christopher Seabury, Tad S Sonstegard i Scott C Fahrenkrug (2016) Produkcja bydła mlecznego bez rogu z linii komórkowych poddanych edycji genomu. Nature Biotechnology 34, strony 479–481.

Carroll, D., Van Eenennaam, A. L., Taylor, J. F., Seger, J., & Voytas, D. F. (2016). Reguluj produkty edytowane przez genom, a nie samą edycję genomu. Nature Biotechnology 34: 477–479.

Norris, Alexis. L., Stella S. Lee, Kevin J. Greenlees, Daniel A. Tadesse, Mayumi F. Miller, Heather Lombardi (2019) Integracja plazmidów szablonowych u bydła z genomem zarodkowym. doi: https://doi.org/10.1101/715482

Wilson, Allison K., Jonathan R. Latham i Ricarda A. Steinbrecher (2006) Mutacje indukowane transformacją w roślinach transgenicznych: analiza i implikacje bezpieczeństwa biologicznego. Biotechnologia i inżynieria genetyczna Recenzje 23.1: 209-238.

USA eliminuje etykiety ostrzegające przed rakiem z kontrowersyjnego chwastobójczego glifosatu

EPA atakuje decyzję Kalifornii, która wymaga etykiety ostrzegawczej

Odrzucenie przez EPA eksperymentalnych odkryć łączących glifosat z rakiem jest skrajnie nieodpowiedzialna.

USA eliminuje etykiety ostrzegające przed rakiem od kontrowersyjnego herbicydu glifosatu
MercoPress, 10 sierpnia 2019 r
https://en.mercopress.com/2019/08/10/us- Eliminates-cancer-warning-labels-from-the-controversial-glyphosate-weed-killer

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska powiedziała, że ​​nie będzie już zatwierdzać etykiet ostrzegawczych, które twierdzą, że kontrowersyjny glifosat herbicydowy powoduje raka, nazywając to stwierdzenie „fałszywym i mylącym”.

Orzeczenie stanowi bodziec dla amerykańskiego giganta rolniczego Monsanto i jego niemieckiej spółki-matki Bayer, które zostały zmiażdżone falą procesów sądowych o flagowy morderca chwastów sprzedawany pod nazwą handlową Roundup.

Kalifornia zdecydowała w 2017 r., Że pestycydy muszą być opatrzone etykietami, aby odzwierciedlić Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem Światowej Organizacji Zdrowia, stwierdzając, że dwa lata wcześniej było to „prawdopodobnie rakotwórcze”.

Ale w liście do przedsiębiorstw EPA powołała się na własną ocenę z 2017 r., W której stwierdzono, że zawiera szerszy zestaw danych.

„Nieodpowiedzialne jest wymaganie, aby etykiety na produktach były niedokładne, gdy EPA wie, że produkt nie stwarza ryzyka raka. Nie pozwolimy, aby wadliwy program Kalifornii dyktował politykę federalną ”- powiedział w oświadczeniu administrator EPA Andrew Wheeler.

Kalifornijskie jury przyznało także hity odszkodowawcze w trzech przypadkach przeciwko Monsanto, gdzie ofiary raka skutecznie argumentowały, że herbicyd jest prawdopodobną przyczyną ich chorób, chociaż każda z tych kwot została później zmniejszona.

Austria stała się pierwszym członkiem Unii Europejskiej, który zabronił stosowania glifosatu w lipcu, z ograniczeniami obowiązującymi również w Czechach, Włoszech i Holandii. Francja wycofuje ją do 2023 r.

Przeciwnicy austriackiego projektu ustawy uważają zakaz za sprzeczny z prawem w UE, która pod koniec 2017 r. Przedłużyła licencję na glifosat na kolejne pięć lat.

Ale niezależność Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności została zakwestionowana po tym, jak doniesienia mediów sugerowały, że strony jego raportu zostały skopiowane i wklejone z analiz w badaniu Monsanto z 2012 r.

Pisząc w kwietniu w British Medical Journal, epidemiolog Manolis Kogevinas powiedział, że trudno jest oddzielić badania naukowe nad glifosatem od polityki i interesów ekonomicznych.

„Niejawne zaangażowanie przemysłu pojawiło się w ocenach EFSA, wspólnego spotkania ONZ w sprawie pozostałości pestycydów oraz amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska” – powiedział.

„Chociaż trudno jest oszacować ilościowo, lobbing prawdopodobnie wpłynął na wynik niektórych z tych ocen i relacji w mediach i skłonił urzędników amerykańskich do zadawania pytań o wsparcie IARC / WHO.”

Kogevinas argumentował, że potrzebne są dalsze badania w celu uzupełnienia braków w informacjach, w tym względnych skutków różnych formulacji produktu, czasu ekspozycji i mechanizmu działania substancji u ludzi.

„Ale odpowiedzialne firmy sprzedające produkty, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego i środowiska, powinny współpracować na arenie międzynarodowej w celu zebrania dowodów na potencjalną szkodę, zamiast atakować autorytatywne nauki” – podsumował.

W powiązanych wiadomościach Bayer AG nie zaproponował zapłaty 8 miliardów USD w celu zaspokojenia wszystkich roszczeń USA związanych z herbicydem Roundup, mediator Ken Feinberg powiedział w piątek w e-mailu.

„Takie stwierdzenie to czysta fikcja” – powiedział Feinberg. „Rekompensata nie była nawet omawiana podczas globalnych dyskusji mediacyjnych.”

Bayer nabył Roundup i innych chwastobójców na bazie glifosatu poprzez przejęcie Monsanto w ubiegłym roku o wartości 63 miliardów dolarów. Stawiał czoła szerokiemu zakresowi sporów dotyczących rzekomego ryzyka raka Roundup.

Bayer proponuje zapłacenie 8 miliardów dolarów na zaspokojenie roszczeń do Roundup związanych z rakiem

Prawnicy powodów chcą, aby ponad 10 miliardów dolarów pokryło ich roszczenia

WYJĄTEK: Negocjacje posunęły się do tego stopnia, że ​​prawnicy Bayer i powoda poprosili dwóch sędziów z St. Louis o odłożenie spraw, które wkrótce zostaną rozpoczęte, jak mówią ludzie. Werner Baumann, dyrektor generalny firmy Bayer, pod koniec lipca powiedział, że rozważy „rozsądne finansowo” ugodę – po tym, jak akcje spółki spadły w związku z falą nowych spraw.

Bayer proponuje zapłacenie 8 miliardów dolarów na zaspokojenie roszczeń do Roundup związanych z rakiem

Jef Feeley, Joel Rosenblatt i Tim Loh
Bloomberg, 9 sierpnia 2019 r
https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-08-09/bayer-is-said-to-seek-8-billion-roundup-cancer-claim-settlement

* Negocjacje w sprawie przyszłych roszczeń mogą potrwać miesiące, ludzie mówią
* Prawnicy skuleni w Nowym Jorku, ponieważ kolejne dwie sprawy są opóźnione

Bayer AG proponuje zapłacić nawet 8 miliardów dolarów, aby rozstrzygnąć ponad 18 000 amerykańskich procesów sądowych, w których twierdzi, że herbicyd Roundup powoduje raka, według osób zaznajomionych z negocjacjami.

Umowa, której wypracowanie może zająć miesiące, złagodziłaby presję inwestorów na masowe narażenie na spory sądowe, które niemiecki gigant narkotykowy i chemiczny podjął przy zakupie wytwórcy chwastobójcy, Monsanto Co. Spadek spowodował usunięcie wartości rynkowej o wartości ponad 30 miliardów dolarów, spowodowało bezprecedensowe głosowanie akcjonariuszy o braku zaufania do kierownictwa spółki i podsyciło spekulacje na temat rozpadu.

Podczas gdy Bayer płacił od 6 miliardów dolarów do 8 miliardów dolarów, aby rozwiązać bieżące i przyszłe sprawy, prawnicy powodów chcą ponad 10 miliardów dolarów zrzec się swoich roszczeń, ludzie mówili, prosząc, aby nie zostać zidentyfikowanym, ponieważ rozmowy są prywatne. Jak zrekompensować konsumentom, u których jeszcze nie zdiagnozowano choroby, jest kwestią sporną i nie ma gwarancji, że obie strony dojdą do porozumienia w najbliższym czasie, dodali.

Rzecznik Bayera, Tino Andresen, odmówił komentarza na temat wszelkich rozmów ugodowych.

Raporty, że omówiono propozycję ugody w wysokości od 6 do 8 miliardów dolarów, są „czystą fikcją”, powiedział Kenneth Feinberg, mediator powołany przez sędziego okręgowego Stanów Zjednoczonych Vince’a Chhabrię w San Francisco, który nadzoruje sprawy konsolidowane w sądzie federalnym.

„Do tej pory absolutnie nie było dyskusji na temat dolarów ani jaka byłaby rekompensata za globalne rozwiązanie” przypadków, powiedział Feinberg w piątkowym wywiadzie.

Prawnicy i adwokaci firmy Bayer dla byłych użytkowników Roundup prowadzą rozmowy w Nowym Jorku, mające na celu wypracowanie porozumienia w celu rozwiązania wszystkich obecnych przypadków i wszelkich przyszłych roszczeń w sprawie raka zgłoszonych przez najlepiej sprzedającego się na świecie chwastobójcę, ludzie znający te rozmowy .

Sprawy przełożone

Negocjacje posunęły się do tego stopnia, że ​​Bayer i prawnicy skarżących poprosili dwóch sędziów z St. Louis o odłożenie spraw na rozprawę, które wkrótce się rozpoczną. Werner Baumann, dyrektor generalny firmy Bayer, pod koniec lipca powiedział, że rozważy „rozsądne finansowo” ugodę – po tym, jak akcje spółki spadły w związku z falą nowych spraw.

Jeśli umowa dojdzie do skutku, złagodzi to bunt akcjonariuszy w wyniku trzech strat procesowych z rzędu w Kalifornii, co spowodowało średnie wypłaty w wysokości prawie 50 milionów dolarów na jednego powoda po tym, jak sędziowie zmniejszyli wyroki ławy przysięgłych, które wyniosły ponad 2,4 miliarda dolarów. Tysiące nowych przypadków pojawiło się po każdej porażce.

Najwięksi inwestorzy – tacy jak Elliott Management Corp. – amerykański miliarder Paul Singer – namawiają Bayera do rezygnacji z obrony za wszelką cenę i rozważenia ugody. Elliott ujawnił w czerwcu, że ma 1,3 mld USD udziałów w Bayer.

Bayer handlował o 1,6% wyżej we Frankfurcie po wzroście o ponad 11%. Spadły o około jedną trzecią w ciągu 14 miesięcy od zakończenia umowy Monsanto. Obligacje również wzrosły.

„8 miliardów dolarów byłoby niższe, niż prognozuje większość analityków, a wielu inwestorów obawia się”, napisał Markus Mayer, analityk Baader Helvea.

Decyzja Bayera o odroczeniu procesu w St. Louis jest wyraźnym sygnałem, że trwają rozmowy ugodowe, powiedział Carl Tobias, profesor prawa z University of Richmond, który uczy o sporach dotyczących masowych obrażeń ciała. Powiedział, że sędziowie amerykańscy tradycyjnie zawieszają sprawy, aby dać stronom szansę na ich rozwiązanie.

„Świetna okazja”

„Jeśli uda im się z tego wydać za mniej niż 10 miliardów dolarów po stracie trzech z rzędu – z oceną wielkich nagród – byłby to świetny interes dla Bayera” – powiedział Tobias. „Stracili kilka innych dużych w St. Louis, a popyt na ugody może wzrosnąć do 20 miliardów dolarów”.

Niektórzy analitycy sporów przewidywali, że Bayer ostatecznie rozstrzygnie sprawy za zaledwie 2,5 miliarda dolarów i aż 20 miliardów dolarów. Eksperci twierdzą, że nagrody w wysokości dziesiątek milionów dolarów na jednego powoda były mocnym i złym znakiem dla perspektyw Bayera w przyszłych procesach, osłabiając jego rękę w negocjacjach ugodowych.

Feinberg, mediator, wcześniej zarządzał funduszami kompensacyjnymi dla ofiar ataków z 11 września, a później został zatrudniony przez Volkswagen AG w celu nadzorowania odszkodowań dla właścicieli samochodów dotkniętych skandalem polegającym na oszustwach związanych z emisją oleju napędowego. Mówi, że współpracował z prawnikami zarówno dla Bayera, jak i powodów, którzy wymieniali propozycje ugody.

Rola mediatora

Feinberg, powołany w maju, musiał szybko pracować, ponieważ Bayer miał stawić czoła kolejnemu procesowi Roundup, który rozpoczął się 19 sierpnia przed sądem stanowym w St. Louis, dawnej siedzibie Monsanto, która rozpoczęła sprzedaż Roundup w latach siedemdziesiątych.

Jury w innym sądzie rejonowym St. Louis – znanym z faworyzowania powodów – w ciągu ostatnich lat wróciło z kilkoma nagrodami ponadgabarytowymi, w tym wyrokiem 4,69 miliarda dolarów w stosunku do Johnson & Johnson z powodu twierdzenia, że ​​jego proszek dla niemowląt został skażony azbestem.

Bayer twierdzi, że Roundup jest bezpieczny. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wydała w czwartek wytyczne dla produktów zawierających aktywny składnik herbicydu, glifosat, mówiąc, że nie będzie już zatwierdzać etykiet, które twierdzą, że powoduje raka. Kalifornia wymieniła tę substancję jako rakotwórczą zgodnie z ustawą o toksycznych ostrzeżeniach z propozycji 65 sprzed dwóch lat.

Urzędnicy sądowi stwierdzili w tym tygodniu, że procesy obławowe zaplanowane na sierpień i wrzesień prawdopodobnie zostaną przełożone. Nie powiedzieli, czy odroczenia były powiązane z rozmowami ugodowymi.

Bayer powiedział, że Bayer chce uniknąć kolejnego werdyktu o wartości ponad 2 miliardów dolarów, takiego jak wyrok wydany w maju przez ławę przysięgłych w Oakland w Kalifornii, na męża i żonę, którzy obaj obwinili raka za narażenie na Roundup. W ubiegłym miesiącu sędzia obniżył ten wyrok o ponad 95 procent do 86,7 miliona dolarów, twierdząc, że wykracza on poza granice dozwolone przez precedens prawny.

Według danych opracowanych przez Bloomberg nagroda Oakland była w tym roku największa w USA i ósma w historii pod względem roszczeń z tytułu wad produktu.

„Nie chcą próbować tych przypadków w St. Louis” – powiedział Tobias. „Mogło być gorzej niż w Kalifornii”.

Ale wymyślenie sposobu na zaspokojenie wszystkich przyszłych roszczeń w ramach ugody, która wytrzymuje kontrolę sądową, może być trudne, powiedział Jean Eggen, profesor prawa Uniwersytetu Widener, który uczy o toksycznych torturach i prawie ochrony środowiska.

Dodała, że ​​Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych nie spojrzał zbyt przychylnie na inne ugody dotyczące masowych czynów niedozwolonych mające na celu rozstrzygnięcie przyszłych roszczeń dotyczących produktu.

„Jest o wiele czystsze, jeśli po prostu załatwisz bieżące sprawy, a kiedy więcej pojawi się, dodasz do pierwotnej ugody”, powiedział Eggen. „Jest to mniej problematyczny sposób”.

Skonsolidowana sprawa dotyczy: Roundup Products Liability Litigation, MDL 2741, U.S. District Court, Northern District of California (San Francisco).

– Z pomocą Tima Brossa, Eyka Henninga i Albertiny Torsoli

Bydło bez rogów edytowane Przeoczone pomyłki w genomie

Nowe techniki inżynierii genetycznej nie są tak precyzyjne, jak twierdzono

Bydło jest genetycznie modyfikowane przy użyciu narzędzi do edycji genów, aby nie wyhodować rogów. Jednak za niedawno opublikowanymi badaniami ekspertów z amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), błędy edycji genów w genomie bydła są często pomijane (patrz streszczenie poniżej).

Zwierzęta zostały genetycznie zmodyfikowane przez firmę biotechnologiczną Recombinetics. Firma złożyła również patent na genetycznie zmodyfikowane bydło. Bydło od kilku lat jest podekscytowane jako pozytywne zastosowanie nowych technik inżynierii genetycznej i dobrodziejstwem dla dobrostanu zwierząt, ponieważ te genetycznie zmodyfikowane bydło nie będzie musiało być pozbawione rogów. Wydaje się jednak, że do tej pory niezauważono, że edycja genów przyniosła poważne niezamierzone wyniki.

Niezamierzone efekty

Nożyczki do edycji genów (nukleazy) stosowane w tym przypadku są znane jako TALEN, metoda często opisywana jako bardzo precyzyjna, a twórcy tych bez rogów bydła w Recombinetics nie wykryli żadnych zmian genetycznych poza celem.

Jednak badania FDA wykazują poważne niezamierzone skutki w jednym z dwóch zamierzonych miejsc docelowych. Pożądany wariant genu „POLLED” został poprawnie wstawiony do dwóch zamierzonych miejsc genomu. Ale nastąpiła niezamierzona dodatkowa zmiana: dwie kopie całej konstrukcji DNA (plazmid) niosące sekwencję POLLED zostały również zintegrowane w jednym z dwóch miejsc docelowych. W ramach tych niezamierzonych integracji plazmidów naukowcy odkryli kompletne sekwencje genów, które nadają oporność na trzy różne antybiotyki.

Ważne jest, aby uznać, że zarówno zamierzone wstawienie wariantów genu POLLED, jak i niezamierzona integracja plazmidów z genomem bydła ma miejsce po zakończeniu przez TALEN zadania cięcia DNA w zamierzonych miejscach edycji. Te pożądane i niepożądane zdarzenia insercji DNA mają miejsce poprzez wrodzony proces naprawy DNA komórki, który jest aktywowany po przecięciu narzędzia do edycji genu TALEN, a tym samym uszkodzeniu DNA.

Dlatego bez względu na to, jak „precyzyjne” jest początkowe zdarzenie edycji genów pod względem lokalizacji, w zamierzonym miejscu mogą wystąpić niepożądane skutki wynikające z procesów naprawy DNA, które następują po cięciu DNA przez narzędzie do edycji.

Odkrycia opisane w artykule przez amerykańskich naukowców FDA są kolejną ilustracją, że szukanie efektów ubocznych w procedurze edycji genów nie wystarczy, aby zidentyfikować pełne spektrum niepożądanych efektów, które mogą wystąpić nawet przy zamierzonym genie strona edycji.

Wpływ na zdrowie zwierząt jest nieznany

Nie przeprowadzono badań dotyczących możliwych konsekwencji dla zdrowia zwierząt ani tego, czy te dodatkowe geny są biologicznie aktywne.

Jak zauważają eksperci z FDA, błędy spowodowane techniką inżynierii genetycznej raczej nie będą odosobnionymi przypadkami. Podejrzewają, że takie błędy są „niedostatecznie zgłaszane lub pomijane”.

Naukowcy FDA podkreślają kilka powodów, dla których Recombinetics nie wykrył tych błędów w swoich metodach badań przesiewowych i zalecają procedury, które należy zastosować w przyszłości, aby zapewnić dokładniejszy obraz.

GMWatch konkluduje, że Recombinetics przyjął założenia co do wyników edycji genomu POLLED, a tym samym ich procedury analityczne były niewystarczające do wykrycia niezamierzonych efektów docelowych – w tym przypadku integracja matrycy plazmidowej matrycy DNA POLLED. Ten elementarny błąd najwyraźniej powrócił, by ich prześladować.

Biorąc pod uwagę, że wydarzenie edycji genu POLLED jest obecne w każdej komórce zwierzęcia, geny oporności na antybiotyk będą również obecne w każdej komórce. Jeśli geny te są aktywne, wytwarzają one oporność na antybiotyki w całym ciele, co może sprawić, że leki te będą nieskuteczne, gdy zostaną użyte do zwalczania patogennych infekcji bakteryjnych u zwierząt. Ten czynnik unieważnia wszelkie roszczenia o korzyści w zakresie dobrostanu zwierząt wynikające z produkcji bydła POLLED poddanego edycji genetycznej.

Wprowadzający w błąd szum

Nowe badania ujawniają dużą część szumu wokół zwierząt edytowanych przez geny jako fałszywych i wprowadzających w błąd. Na przykład artykuł opublikowany przez UC Davis Dept of Animal Science na temat naukowca i promotora zwierząt edytowanych przez geny, Alison Van Eenennaam, zaczyna: „Edycja genów – jedno z najnowszych i najbardziej obiecujących narzędzi biotechnologii – umożliwia hodowcom zwierząt wprowadzać korzystne zmiany genetyczne, nie powodując niepożądanych zmian genetycznych ”.

Jednak „niepożądane zmiany genetyczne” wynikające z edycji genów są dokładnie tym, co odkryli naukowcy FDA.

Artykuł UC Davis twierdzi dalej, że „edycja genów ma ogromny potencjał w zakresie zwiększenia zrównoważenia produkcji zwierzęcej, a jednocześnie poprawia zdrowie i dobrostan zwierząt spożywczych”.

Prawdę mówiąc, nikt nie ocenił wpływu edycji genów na dobrostan zwierząt, ale łatwo jest przewidzieć, że bałagan powstały w genomie ujawniony przez nowe badania nie będzie miał korzystnego wpływu na zwierzę i może powodować poważne problemy.

Nieoczekiwane efekty edycji genów w miejscu docelowym

Nowa publikacja podsumowuje również ostatnie wyniki badań przy użyciu narzędzia do edycji genów CRISPR w komórkach ssaków. Proces edycji genów spowodował „nieoczekiwane zmiany” genomu, w tym „złożone rearanżacje genomowe w miejscu docelowym lub w jego pobliżu w 34 eksperymentach edycji genomu ssaków”. Te złożone rearanżacje „obejmowały 35 insercji, delecji, inwersji i translokacji, które były trudne do wykrycia” przy użyciu standardowych metod sekwencjonowania.

Odkrycia te, w połączeniu z nowymi odkryciami ekspertów FDA, podkreślają fakt, że efekty niezgodne z celem są tylko częścią problemu niedokładności przy edycji genów. Druga część to nieoczekiwane efekty, które mają miejsce w docelowej witrynie, która ma być edytowana. Efekty te są często ignorowane w badaniach dotyczących niezamierzonych efektów edycji genów.

Edycja genów nie jest wymagana

Pozostaje pytanie, czy w ogóle potrzebne jest sondowanie bydła poddane edycji genów. GMWatch otrzymał komentarz od producenta wołowiny, który chce pozostać anonimowy. Powiedział: „Możemy produkować bydło bez rogów bez edycji genów. To niedorzeczna wymówka dla korzystania z tej technologii”.

To prawda, że ​​gen POLLED występuje częściej u bydła mięsnego niż bydła mlecznego. Bydło edytowane przez Recombinetics za pomocą genu POLLED to bydło mleczne Holstein. Jakie były zatem powody, dla których twórcy edytowali genom bydła? Publikacja Recombinetics przedstawia kilka uzasadnień. To są:

  • Niewielka liczba ogierów hodujących nasienie POLLED dostępne w handlu
  • Koszt dla rolnika i ból zwierzęcia biorącego udział w usuwaniu rogów bydła, przy czym ten ostatni powoduje, że grupy wspierające zwierzęta prowadzą kampanię na rzecz obowiązkowego znieczulenia lub zakazu usuwania rogów
  • Niska „wartość genetyczna” ankietowanych ogierów rasy Holstein: hodowla dla cechy POLLED niesie ze sobą inne niepożądane cechy, takie jak słaba wydajność mleczna
  • Większa szybkość edycji genów w porównaniu z tradycyjną hodowlą w produkcji sondowanych zwierząt.

Artykuł, którego współautor Alison Van Eenennaam powtarza wiele z tych argumentów, takich jak niedobór i słaba wartość genetyczna badanych buhajów oraz koszty i ból związany z usuwaniem rogów. Ponadto w artykule Van Eenennaam podkreślono, że hodowla większej liczby ankietowanych zwierząt z tak małej liczby buhajów powoduje problemy z chowu wsobnego.

Inne zdjęcie

Wszystko to wydaje się dość przekonujące – dopóki nie wyjdziesz poza rarytasowy świat entuzjastów edycji genów. Co ciekawe, artykuł dla internetowego magazynu Progressive Dairy zatytułowany „Polled Holsteins: Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość” daje zupełnie inny obraz obecnej sytuacji z ankietowanymi Holsteins.

Artykuł przyznaje, że stosunkowo niewiele ankietowanych Holsteinów – badane zwierzęta stanowią tylko 1% Holsteinów zarejestrowanych w Holstein Association. Ale cytuje dane ze Stowarzyszenia, z których wynika, że ​​„istnieje 12 ankietowanych byków, które są aktywne i dostępne z córkami udojowymi, i dostępnych jest 136 ankietowanych genomowych buhajów. 23 z tych byków są homozygotycznymi ankietowanymi, co oznacza, że ​​wszystkie ich potomstwo buhaje zostaną sondowane ”.

Jeśli chodzi o krowy, „w 2010 r. Zarejestrowano 795 ankietowanych krów, a liczba ta odnotowała dramatyczny wzrost do 3698 zarejestrowanych krów w 2015 r. – wzrost o 365 procent”. Progressive Dairy nazywa ten „wykładniczy” wzrost „imponującym”.

Jest to raczej zdrowszy obraz niż ten namalowany przez Van Eenennaama i jego współpracowników, którzy stwierdzają: „W marcu 2018 r. W National Association of Animal Breeders zarejestrowano tylko 3 aktywne homozygotyczne, sondowane ogiery Holstein i 0 Jersey. Różne skojarzenie, różne postacie?

„Dobra krowa, to nie tylko badana krowa”

Artykuł o Progressive Dairy zawiera wywiad z Johnem Burketem z Burket Falls Farm w Pensylwanii. Burket jest hodowcą ankietowanych Holsteinów, który zawsze nalegał na stworzenie „dobrej krowy, a nie tylko krowy ankietowanej”. Głównym problemem Burketa nie jest hodowla bydła w dobrej opinii, ale kaprysy mody: „Entuzjazm dla badanego bydła jest gorący i zimny”, szczególnie w krajowych organizacjach sztucznego zapłodnienia.

Ujawniając, największy entuzjazm dla genetyki Burket Farm przyszedł z Europy. Burket mówi: „Agresywnie wybrali tę cechę, a teraz wyprzedzają nas o wiele lat, jeśli chodzi o badaną genetykę. Prawodawstwo w zakresie dobrostanu zwierząt w Europie oparte na presji konsumentów doprowadzi do dalszego korzystania z ankiet. ”

Więc mamy to. Wysokiej jakości odpytywane bydło można łatwo hodować, bez edycji genów. Zwierzętom oszczędza się bólu związanego z usuwaniem rogów, a rolnikom oszczędza się kosztów. A Europa jest o „lata” wyprzedzać USA w hodowli tych zwierząt, najwyraźniej dlatego, że szybciej rozpoznały pożyteczną rzecz, kiedy ją zobaczyły.

Gotowe kastrowane świnie poddane edycji genowej

Zainteresowania Recombinetics sięgają daleko poza bydło bez rogów. Według Testbiotech firma Recombinetics złożyła wniosek o kilkanaście patentów na genetycznie zmodyfikowane zwierzęta. Duże korporacje hodowlane Genus i Hendrix Genetics mogą należeć do tych, które czerpią zyski z wprowadzenia tych zwierząt na rynek. Obie firmy zleciły i sfinansowały prace firmy Recombinetics i jej spółki stowarzyszonej Acceligen. Oprócz badanego bydła firma Recombinetics dąży do opracowania metody hodowli genowej, która wyeliminuje potrzebę kastracji świń.

Należy odpowiedzieć na pilne pytania dotyczące bezpieczeństwa i etyki technik edycji genów – w tym rzeczywistych, w przeciwieństwie do wyobrażonych, skutków dla dobrostanu zwierząt.

Aby uzyskać więcej informacji, zobacz artykuł Testbiotech i pliki do pobrania:
https://www.testbiotech.org/en/news/genetically-engineered-hornless-cattle-flaws-genome-overlooked

Przeczytaj ten artykuł na stronie GMWatch i uzyskaj dostęp do źródeł poprzez linki:

https://www.gmwatch.org/en/news/latest-news/19084

Matrycowa integracja plazmidu u bydła poddanego edycji genomu zarodkowego
Alexis L. Norris, Zobacz profil ORCID Tella S. Lee, Kevin J. Greenlees, Daniel A. Tadesse, Mayumi F. Miller, Heather Lombardi
doi: https://doi.org/10.1101/715482 (otwarty dostęp)
https://www.biorxiv.org/content/biorxiv/early/2019/07/28/715482.full.pdf

Streszczenie

Przeanalizowaliśmy publicznie dostępne dane sekwencjonowania całego genomu od bydła, które zostały poddane edycji genomu linii zarodkowej w celu wprowadzenia sondowania. Nasza analiza ujawniła niezamierzoną heterozygotyczną integrację plazmidu i drugą kopię sekwencji matrycy naprawczej w miejscu docelowym. Nasze odkrycie podkreśla znaczenie zastosowania metod przesiewowych odpowiednich do niezawodnego wykrywania niezamierzonej integracji plazmidów i kopii wielu szablonów.

Ujawniono: W jaki sposób „centrum wywiadowcze” Monsanto atakowało dziennikarzy i aktywistów

Dokumenty wewnętrzne pokazują, w jaki sposób firma dyskredytowała krytyków i zbadała piosenkarza Neila Younga

Warto przeczytać ten artykuł do końca. Zawiera szczegóły zorganizowanych kampanii Monsanto w celu zdyskredytowania byłej dziennikarki Reuters, Carey Gillam, której książka Whitewash ujawnia skandale i korupcję w związku z zatwierdzeniami regulacyjnymi firmy opartej na glifosacie.

Zwróć uwagę na fascynujące odkrycie, że „Monsanto zapłaciło Google za promowanie wyników wyszukiwania hasła„ Monsanto Glyphosate Carey Gillam ”, które skrytykowało jej pracę”.

Ujawniono: w jaki sposób „centrum wywiadowcze” Monsanto atakowało dziennikarzy i aktywistów

Sam Levin
The Guardian, 8 sierpnia 2019 r
https://www.theguardian.com/business/2019/aug/07/monsanto-fusion-center-journalists-roundup-neil-young

Dokumenty wewnętrzne pokazują, w jaki sposób firma dyskredytowała krytyków i zbadała piosenkarza Neila Younga

Monsanto prowadził „centrum syntezy jądrowej” w celu monitorowania i dyskredytowania dziennikarzy i aktywistów, a także atakował reportera, który napisał krytyczną książkę o firmie, jak ujawniają dokumenty. Firma agrochemiczna zbadała również piosenkarza Neila Younga i napisała wewnętrzną notatkę na temat jego działalności w mediach społecznościowych i muzyki.

Dokumenty przejrzane przez program Guardian Monsanto przyjęły wielopłaszczyznową strategię ukierunkowaną na Carey Gillam, dziennikarza Reutera, który badał herbicyd tej firmy i jego powiązania z rakiem. Monsanto, należące obecnie do niemieckiej korporacji farmaceutycznej Bayer, monitorowało także organizację non-profit zajmującą się badaniami żywności za pośrednictwem „centrum syntezy wywiadu”, terminu używanego przez FBI i inne organy ścigania do działań ukierunkowanych na inwigilację i terroryzm.

Dokumenty, głównie z lat 2015–2017, zostały ujawnione w ramach toczącej się bitwy sądowej w sprawie zagrożeń dla zdrowia przez chwastobójcę Roundup firmy. Oni pokazują:

  • Monsanto zaplanował serię „działań” mających na celu zaatakowanie książki autorstwa Gillama przed jej wydaniem, w tym pisanie „punktów do rozmowy” dla „stron trzecich” w celu krytykowania książki i kierowanie „klientów z branży i rolników” na temat sposobu publikowania negatywnych recenzji .
  • Monsanto zapłaciło Google za promowanie wyników wyszukiwania „Monsanto Glyphosate Carey Gillam”, który skrytykował jej pracę. Pracownicy PR Monsanto również wewnętrznie dyskutowali na temat wywierania ciągłej presji na Reuters, mówiąc, że „nadal bardzo mocno naciska na redaktorów [Gillam] przy każdej okazji, jaką otrzymujemy” oraz że mają nadzieję, że „zostanie przeniesiona”.
  • Przedstawiciele „centrum syntezy” Monsanto napisali obszerny raport o popieraniu anty-Monsanto piosenkarza Neila Younga, monitorując jego wpływ na media społecznościowe, i w pewnym momencie rozważając „działania prawne”. Centrum syntezy jądrowej monitorowało również US Right to Know (USRTK), organizację non-profit, generującą cotygodniowe raporty z działalności organizacji w Internecie.
  • Urzędnicy Monsanto wielokrotnie martwili się o udostępnienie dokumentów dotyczących ich relacji finansowych z naukowcami, które mogłyby poprzeć zarzuty, że „ukrywali niepochlebne badania”.

Wewnętrzna komunikacja dodaje paliwa do toczących się w sądzie roszczeń, że Monsanto „zastraszyło” krytyków i naukowców i pracowało, aby ukryć niebezpieczeństwa związane z glifosatem, najczęściej stosowanym herbicydem na świecie. W ubiegłym roku dwa amerykańskie jury orzekły, że Monsanto jest odpowiedzialny za chłoniaka nieziarniczego (NHL), raka krwi, i nakazało korporacji wypłacenie znacznych kwot pacjentom chorym na raka. Bayer nadal twierdzi, że glifosat jest bezpieczny.

„Zawsze wiedziałem, że Monsanto nie podoba mi się moja praca… i pracowałem, aby naciskać na redaktorów i uciszyć mnie”, powiedział Gillam, który jest również współautorem Guardian, a teraz dyrektorem badawczym USRTK w wywiadzie. „Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że firma warta wiele miliardów dolarów wyda na mnie tyle czasu, energii i personelu. To zadziwiające ”.

Gillam, autor książki z 2017 roku, Whitewash: The Story of a Weed Killer, Cancer and the Corruption of Science, powiedział, że zapisy to „tylko kolejny przykład tego, jak firma działa za kulisami, próbując manipulować wiedzą publiczną o swoich produktach i praktykach ”.

Monsanto miała arkusz kalkulacyjny „Carey Gillam Book”, w którym ponad 20 akcji poświęconych było sprzeciwie się jej książce przed jej opublikowaniem, w tym pracę nad „Angażowaniem stron trzecich sprzyjających nauce” w krytykę i partnerstwo z „ekspertami SEO” (optymalizacja wyszukiwarek) , aby rozprzestrzeniać swoje ataki. Strategia marketingowa firmy zakładała oznaczanie Gillama i innych krytyków jako „działaczy antyglifosatowych i proorganicznych organizacji kapitalistycznych”.

Gillam, który pracował w międzynarodowej agencji prasowej Reuters przez 17 lat, powiedział Guardianowi, że lawina negatywnych recenzji pojawiła się na Amazon zaraz po oficjalnej publikacji Whitewash, wielu zdaje się powtarzać prawie identyczne rozmowy.

„To moja pierwsza książka. Właśnie został wydany. Ma świetne recenzje od profesjonalnych recenzentów książek ”- powiedziała. Ale na Amazon: „Mówili o mnie okropne rzeczy… To było bardzo denerwujące, ale wiedziałem, że to fałszywe i zostało opracowane przez przemysł. Ale nie wiem, czy inni to wiedzieli. ”

Rzecznik Bayera, Christopher Loder, odmówił komentarza na temat konkretnych dokumentów lub centrum syntezy jądrowej, ale powiedział w oświadczeniu dla Guardiana, że ​​zapisy wskazują, że „działania Monsanto miały na celu zapewnienie uczciwego, dokładnego i naukowego dialogu na temat firma i jej produkty w odpowiedzi na poważne dezinformacje, w tym kroki w odpowiedzi na publikację książki napisanej przez osobę często krytykującą pestycydy i GMO ”.

Powiedział, że dokumenty zostały „wybrane przez prawników powodów i ich zastępców” i nie zaprzecza istniejącej nauce popierającej dalsze stosowanie glifosatu, dodając: „Bardzo poważnie podchodzimy do bezpieczeństwa naszych produktów i naszej reputacji i staramy się, aby wszyscy… mają dokładne i wyważone informacje. ”

(Rzecznik Reutera powiedział, że agencja „objęła Monsanto niezależnie, rzetelnie i solidnie”, dodając: „Trzymamy się naszych raportów”).

„Widzieli nas jako zagrożenie”

Wewnętrzne zapisy nie zawierają istotnych szczegółów na temat działalności ani zakresu centrum syntezy jądrowej, ale pokazują, że operacje „wywiadowcze” były zaangażowane w monitorowanie Gillama i innych. Urzędnik z tytułem „Monsanto Corporate Engagement, Fusion Center” przedstawił szczegółowe analizy tweetów związanych z pracą Gillam w 2016 roku.

Centrum syntezy jądrowej stworzyło również szczegółowe wykresy dotyczące działalności Neila Younga na Twitterze, który wydał w 2015 roku album zatytułowany Monsanto Years. Centrum „oceniło teksty na swoim albumie, aby opracować listę ponad 20 potencjalnych tematów, na które może być celem”, i opracowało plan „proaktywnego tworzenia treści i gotowości do reagowania”, napisał w 2015 r. Urzędnik Monsanto, dodając, że „ściśle monitoruje dyskusje ”O koncercie z udziałem Younga, Williego Nelsona, Johna Mellencampa i Dave’a Matthewsa.

„Skontaktowaliśmy się z zespołem prawnym i informujemy go o działaniach Neila, na wypadek, gdyby jakakolwiek akcja prawna była odpowiednia”, powiedział e-mail.

Strona LinkedIn dla kogoś, kto powiedział, że był menedżerem „globalnego wywiadu i dochodzeń” dla Monsanto, powiedział, że założył „wewnętrzne centrum wywiadowcze Fusion” i zarządzał „zespołem odpowiedzialnym za zbieranie i analizę przestępców, aktywistów / ekstremistów, geo działania polityczne i terrorystyczne wpływające na działalność firm w 160 krajach ”. Powiedział, że stworzył „program zagrożeń wewnętrznych” Monsanto, wiodących analityków, którzy współpracowali „w czasie rzeczywistym z ryzykiem fizycznym, cybernetycznym i reputacyjnym”.

„Widzieli nas jako zagrożenie” – powiedział Gary Ruskin, współzałożyciel USRTK w wywiadzie. „Prowadzili o nas pewną inteligencję, a ponadto nie wiemy.”

Rządowe centra syntezy jądrowej w coraz większym stopniu zgłaszają obawy dotyczące prywatności w związku ze sposobem, w jaki organy ścigania zbierają dane, ankietują obywateli i dzielą się informacjami. Prywatne firmy mogą mieć centra wywiadowcze, które monitorują uzasadnione zagrożenia kryminalne, takie jak cyberataki, ale „zaczyna się niepokoić, gdy korporacje wykorzystują swoje pieniądze w celu zbadania osób, które angażują się w prawa do pierwszej poprawki”, powiedział Dave Maass, starszy śledczy w Electronic Frontier Foundation.

David Levine, profesor prawa Uniwersytetu Kalifornijskiego Hastings, powiedział, że nie słyszał o żadnych innych prywatnych korporacjach prowadzących „centra syntezy jądrowej”, ale nie zaskoczyło go, że Monsanto był zaangażowany w tego rodzaju intensywny monitoring cyfrowy.

Dane wykazały, że Monsanto był również zaniepokojony żądaniami Ruskin’s Freedom of Information Act (Foia) skierowanymi do firmy, a pisanie dokumentów na temat jego relacji z badaczami miało „potencjał do ogromnej szkody” i mogło „wpłynąć na całą branżę”.

W 2016 r. Jeden urzędnik Monsanto wyraził frustrację z powodu krytyki, że firma zapłaciła naukowcom za napisanie przychylnych raportów na temat ich produktów: „Nie chodziło o to, że chcieliśmy zapłacić ekspertom, ale o potwierdzenie, że eksperci będą musieli otrzymać rekompensatę za zainwestowany czas w opracowywaniu odpowiedzi na zaangażowanie zewnętrzne. Nikt nie pracuje za darmo! ”

Michael Baum, jeden z prawników biorących udział w procesach Roundup, w których ujawniono akta, powiedział, że akta te są „dowodem nagannego i świadomego lekceważenia praw i bezpieczeństwa innych” oraz że będą wspierać trwające szkody karne dla osób, które dostały raka po użyciu Roundup.

„Pokazuje nadużywanie ich siły, którą zdobyli osiągając tak dużą sprzedaż” – dodał. „Mają tyle pieniędzy i jest tak wiele rzeczy, które starają się chronić”.

Home Depot i Lowe’s mają na pozwy do sądu na Roundup o brak ostrzeżenia przed rakiem

Wysłany 8 sierpnia 2019 r.

Home Depot w poniedziałek został uderzony proponowanym pozwem zbiorowym przed sądem federalnym w Kalifornii w sprawie sprzedaży Roundup Monsanto, mówiącym, że gigant detaliczny nie ostrzega przed ryzykiem raka.

Powód James Weeks powiedział, że ostrzeżenie na etykiecie Roundup daje fałszywe wrażenie, że jego jedynym zagrożeniem jest podrażnienie oczu, gdy wiadomo, że jego aktywny składnik glifosat ma powiązania z rakiem. Home Depot otrzymuje „kartę charakterystyki” producenta Roundup, która stwierdza, że ​​ludzie mogą być narażeni na glifosat poprzez wdychanie lub kontakt ze skórą, według Weeks’a.

Weeks złożyły również podobną skargę przeciwko Lowe’owi w środę.
„Pomimo znajomości karty charakterystyki, pozwany nie ostrzega konsumentów, że mogą być narażeni na glifosat poprzez wdychanie i kontakt ze skórą”, powiedział Weeks. „Pozwany ponadto pomija odpowiednie instrukcje użytkowania, np. doradzając konsumentom, aby używali maski przeciwgazowej podczas korzystania z Roundup. ”

Pudełko z glifosatem

Certyfikaty bez pozostałości glifosatu dla marek żywności – kliknij tutaj

Sprawdź swoje jedzenie i wodę w domu na glifosat – kliknij tutaj

Przetestuj swoje włosy pod kątem glifosatu i innych pestycydów – kliknij tutaj, aby dowiedzieć się o swoim długotrwałym narażeniu

Weeks powiedział, że rozsądni konsumenci, tacy jak on, nie kupiliby Roundup, gdyby wiedzieli o ryzyku raka lub gdyby Home Depot dostarczył ostrzeżenie, jak złagodzić to ryzyko.

Rzeczniczka Home Depot powiedziała Law360 we wtorek, że firma rozpatruje skargę.

Weeks twierdzi, że Home Depot naruszył Kalifornijską ustawę o środkach ochrony prawnej konsumentów, nie ujawniając jej „prawdopodobnego rakotwórczego charakteru”.
Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem w 2015 r. Sklasyfikowała glifosat jako „prawdopodobnie rakotwórczy” dla ludzi, a chłoniak nieziarniczy był najbardziej związany z ekspozycją na substancję chemiczną, zgodnie ze skargą.

„IARC odkryło również, że glifosat spowodował uszkodzenie DNA i chromosomów w ludzkich komórkach”, powiedział Weeks.

Raport IARC stanowił problem w ostatnich badaniach Roundup, które Bayer AG nabył w ubiegłym roku w ramach fuzji Monsanto.
Odnotowano trzy przypadki, w których na 13,400 osób wszczęto postępowanie sądowe w oczekiwaniu na to, że Roundup powoduje raka i wszystkie doprowadziły do ​​werdyktu korzystnego dla powodów.

Źródło: Home Depot and Lowe’s Face Roundup Lawsuits over Lack of Cancer Warning

Glifosat nie jest wbudowany w białka, które budują nasze ciała

Popularna teoria na temat mechanizmu toksyczności glifosatu jest poddawana próbie – i uspokajana

Nowe badania położyły kres teorii, która twierdzi, że wyjaśnia ważną ścieżkę, poprzez którą glifosat chemiczny chwastobójczy ma toksyczny wpływ na ludzkie ciało.

Teorię tę propagowali od kilku lat badacze, którzy twierdzili, że glifosat zastępuje aminokwas glicynę w białkach, które składają się na tkanki naszego organizmu, powodując nieprawidłowe fałdowanie i toksyczność białek. Mówi się, że ta hipotetyczna substytucja prowadzi do wielu chorób u ludzi, w tym cukrzycy, otyłości, astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP), niedoczynności tarczycy, choroby Alzheimera, Parkinsona, chorób prionowych, tocznia, chłoniaka nieziarniczego, niepłodności, nadciśnienia, osteoporoza, stłuszczenie wątroby i przewlekła choroba nerek.

Jednak nie ma bezpośrednich dowodów na to, że glifosat zastępuje glicynę w białkach, w tym w ciałach ssaków. Tak więc grupa naukowców pod kierunkiem dr Michaela Antoniou z King’s College London postanowiła przetestować teorię substytucji glifosatu i glicyny. Leczyli rosnące komórki raka piersi glifosatem przez okres 6 dni. Następnie wyodrębnili białko z komórek i przetestowali je za pomocą narzędzia analitycznego o nazwie proteomika, aby sprawdzić, czy pochłonął jakikolwiek glifosat. Przetestowali także nietraktowaną grupę komórek jako kontrolę.

Odkryli, że glifosat nie zastępuje glicyny w białkach komórek. Wyniki potwierdziły wyniki wcześniejszych badań na bakteriach. Naukowcy doszli do wniosku, że ta szczególna teoria dotycząca wpływu glifosatu na ludzi i inne ssaki jest nieprawidłowa.

W opublikowanym artykule naukowcy skomentowali swoje odkrycia: „Chociaż nasze wyniki nie będą zaskoczeniem dla większości społeczności naukowej, uważamy, że mimo to są one ważne dla wyjaśnienia debaty na temat toksyczności glifosatu, w której wiele hipotez naukowych jest uważany za dowód szkody, ostatecznie wpływający na debaty polityczne, bez dokładnego testowania w kontrolowanym laboratorium ”.

Dr Antoniou podkreśla jednak, że nowe badania nie wykazały, że glifosat jest bezpieczny: „Wiemy, że istnieją inne mechanizmy toksyczności glifosatu, w tym stres oksydacyjny, proces, który może powodować uszkodzenie DNA, które z kolei może prowadzić do raka. A obszerny zbiór badań łączy narażenie na glifosat i herbicydy na bazie glifosatu z chorobami takimi jak rak i stłuszczenie wątroby. ”

Dr Antoniou wyjaśnił, że tylko dlatego, że badania jego grupy pokazują, że glifosat nie jest wbudowany w białka, jest to całkowicie odmienne od stwierdzenia, że ​​nie kumuluje się w tkankach organizmu. Naukowcy wciąż nie są pewni, czy glifosat gromadzi się w organizmie, ponieważ nie przeprowadzono niezbędnych badań. Ale jeśli glifosat gromadzi się w organizmie, nie dzieje się tak przez włączenie do białek.

Dr Antoniou podsumował: „Mamy nadzieję, że nasze badanie pomoże skupić uwagę badaczy na innych aspektach bezpieczeństwa glifosatu, które są lepiej poparte dowodami eksperymentalnymi, takimi jak jego wpływ na rozmnażanie, rozwój, raka i mikrobiomy, szczególnie jelit”.

Przeczytaj ten artykuł na stronie GMWatch i uzyskaj dostęp do źródeł poprzez linki:

https://www.gmwatch.org/en/news/latest-news/19090

Glifosat nie zastępuje glicyny w białkach aktywnie dzielących się komórek ssaków
Michael N. Antoniou, Armel Nicolas, Robin Mesnage, Martina Biserni, Francesco V. Rao i Cristina Vazquez Martin
BMC Research Notes 12, numer artykułu: 494 (2019)
https://bmcresnotes.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13104-019-4534-3 (otwarty dostęp)

Streszczenie

Cele

Wykazano, że glifosat (N-fosfonometyloglicyna) i jego komercyjne preparaty chwastobójcze wywierają toksyczność za pomocą różnych mechanizmów. Stwierdzono, że glifosat zastępuje glicynę w łańcuchach polipeptydowych, co prowadzi do nieprawidłowego fałdowania białka i toksyczności. Ponieważ jednak nie ma bezpośrednich dowodów na to, że glicyna zastępuje glifosat w białkach, w tym w organizmach ssaków, zbadaliśmy to twierdzenie, przeprowadzając analizę proteomiczną ludzkich komórek raka piersi MDA-MB-231 hodowanych w obecności glifosatu w dawce 100 mg / l 6 dni. Ekstrakty białkowe z trzech traktowanych i trzech nietraktowanych kultur komórkowych analizowano jako jedną próbkę znakowaną TMT-6plex, aby podkreślić specyficzny wzorzec (+ / + / + / – / – / -) intensywności reporterów dla peptydów z prawdziwym indukowanym traktowaniem glifosatem modyfikacje translacyjne, a także umożliwiające badanie całego proteomu.

Wyniki

Porównawcza analiza statystyczna globalnych zmian proteomowych między próbkami poddanymi działaniu glifosatu i nietraktowanymi nie wykazała znaczących różnic. Co najważniejsze, filtrowanie danych w celu skupienia analizy peptydów potencjalnie zawierających glicynę do zastąpienia glifosatu ujawniło, że wzorzec intensywności reportera TMT wszystkich kandydatów wykazał jednoznacznie, że wszystkie są fałszywymi odkryciami, przy czym żaden z nich nie wykazał oczekiwanego wzorca TMT dla takiego podstawienia. Zatem twierdzenie, że glifosat zastępuje glicynę w białkowych łańcuchach polipeptydowych jest błędne.

Tasmania rozszerza zakaz GMO

Zakaz na miejscu do 2029 r

WYJĄTEK: dyrektor generalny TFGA [Tasmanian Farmers & Graziers Association], Peter Skillern, powiedział, że stan wolny od GMO pozostaje ważnym składnikiem marki Tasmanian i zapewnił, że produkty rolne państwa mają dostęp do rynków, które zabraniają produktów GMO.

Tasmania rozszerza zakaz GMO

Grain Central, 7 sierpnia 2019 r
https://www.graincentral.com/news/tasmania-extends-ban-on-gmos/#.XUp0KShV48Q.twitter

Rząd Tasmanii przedłużył swój zakaz wprowadzania organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) do stanu wyspiarskiego do 2029 r.

Tasmania wprowadziła moratorium na uwalnianie GMO w 2001 roku i przeprowadza przegląd od grudnia ubiegłego roku.

Minister rolnictwa USA Guy Barnett ogłosił dzisiaj przedłużenie moratorium.

Tasmanian Farmers & Graziers Association (TFGA) z zadowoleniem przyjęło decyzję o przedłużeniu moratorium na GMO na kolejne 10 lat.

Dyrektor generalny TFGA, Peter Skillern, powiedział, że status państwa wolny od GMO pozostaje ważnym składnikiem marki Tasmanian i zapewnił, że produkty rolne państwa mają dostęp do rynków, które zabraniają produktów GMO.

„Wiele celowych rynków, takich jak rynek europejski, wymaga produktów wolnych od GMO, Tasmania ma dobrą pozycję, aby zwiększyć i zwiększyć naszą obecność na tych dużych lukratywnych rynkach dzięki temu ogłoszeniu” – powiedział.

„Rządowi i ministrowi Guy Barnett należy się pochwała za udzielenie poręczenia sektorowi i uznanie korzyści wynikających z utrzymania moratorium, a jednocześnie zobowiązanie się do regularnych przeglądów wydarzeń w tej dziedzinie”.

Źródło: TFGA

  • Strona korzysta z plików cookies. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.