Dane kontaktowe
ul. Jagiellońska 21
44-100 Gliwice
REGON: 241819064
NIP: 6312625055
KRS: 0000373624
Sierpień 2017
P W Ś C P S N
« Lip    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

archiwum 2015

Toksycznie Zmodyfikowana Polityka i Wyborcze Nadziej

CO: Akcja z symbolicznym “WIELKIM DEMONEM” i marionetkami ministrów GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy), które razem będą stanowiły tło do konferencji prasowej.
GDZIE: pod gmachem Ministerstwa Rolnictwa
KIEDY: 4.X. 2011, w godzinach: 12:00-13:30

Jadwiga Łopata: 33 8797114, biuro@icppc.pl
Edyta Jaroszewska – Nowak: 609645386, edytaj66@tlen.pl

DODATKOWE INFORMACJE:
Wszystkie badania opinii publicznej wykazują, że średnio 70 % Polaków (podobnie jak inni Europejczycy) nie chce GMO w żywności, paszach i na polach uprawnych; powierzchnia upraw roślin GMO w UE stanowi mniej niż 0,02 % całej powierzchni rolnej.

„…Domagamy się od Ministrów natychmiastowego wydania rozporządzeń w sprawie pełnego zakazu wprowadzania do obrotu, sprowadzania na własny użytek i wysiewu kukurydzy MON810 oraz w sprawie pełnego zakazu wprowadzania Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Pan Marek Sawicki, i Minister Środowiska, Pan Andrzej Kraszewski, głośno ogłaszają swoje zamiary wywarcia presji w celu wprowadzenia ogólnoeuropejskiego zakazu GMO. ŻADEN Z NICH JEDNAK NIE POWIEDZIAŁ, co zrobią w tej sprawie w Polsce, chociaż TO WŁAŚNIE ONI MOGĄ NATYCHMIAST WPROWADZIĆ ZAKAZ UPRAW wydając odpowiednie rozporządzenia. Wezwanie do wprowadzenia zakazu w Europie bez wcześniejszego wprowadzenia zakazu w Polsce na pewno nie będzie potraktowane poważnie ani w samej Brukseli, ani przez inne kraje Unii Europejskiej.

diabel

TEN PRZEDWYBORCZY GEST PIŁATA – przerzucenia odpowiedzialności za nasz kraj na Komisję Europejską – wzbudził oburzenie wśród opinii publicznej, która zdecydowanie popiera Polskę wolną od GMO. Szeroka Koalicja na rzecz Polski wolnej od GMO będzie podkreślała ministerialne oszustwa bowiem: SPRAWA WPROWADZENIA GMO “SZCZEGÓLNIE BLISKA”
MINISTROWI ŚRODOWISKA oraz POSTAWIŁ ROLNY MINISTER MAREK I BOGU ŚWIECZKĘ I DIABŁU OGAREK.
Przedstawimy Ministrom PETYCJĘ podpisaną przez tysiące wyborców i wręczymy im “nagrody” stosownie do ich zaangażowania lub bierności w sprawie egzekwowania zakazu upraw GMO w Polsce: statuetki „OBROŃCA POLSKIEJ ŻYWNOŚCI” lub statuetki „DOSYĆ OBIETNIC, CZAS NA CZYNY”

Ministrowie koalicji PO-PSL muszą NATYCHMIAST przerwać tę grę z opinią publiczną i zdecydowanie określić swoje stanowisko w sprawie upraw GMO w Polsce WYDAJĄC ODPOWIEDNIE ROZPORZĄDZENIA ZAKAZUJĄCE UPRAW GMO.

ORGANIZATOR:
Stowarzyszenie „Polska Wolna od GMO”,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi,
Koalicja “POLSKA WOLNA OD GMO”, do której należy ponad 400 podmiotów.
W przedstawieniu biorą udział aktorzy grupy teatralnej ArtAtak,
SAMBA – RYTMY OPORU i PRZESTRZEŃ SYRENA.

KONTAKT:
Anna Szmelcer: 607295055, annaszmelcer@gmail.com
do obrotu, sprowadzania na własny użytek i sadzenia ziemniaków Amflora. Przedstawimy Ministrom PETYCJĘ podpisaną przez tysiące wyborców i wręczymy im “nagrody” stosownie do ich zaangażowania lub bierności w sprawie egzekwowania
zakazu upraw GMO w Polsce: statuetki „OBROŃCA POLSKIEJ ŻYWNOŚCI” lub statuetki „DOSYĆ OBIETNIC, CZAS NA CZYNY”…” – dodaje Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel) odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi.

„…W dziewięciu krajach UE jest już zakaz upraw genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy MON 810 i transgenicznego ziemniaka Amflora. Większość Polaków, podobnie jak inni mieszkańcy UE, wyraźnie oczekuje od Ministra Sawickiego i Ministra Kraszewskiego dodania Polski do tej listy.
Wzmocniłoby to na forum UE te grupy, które dążą do całkowitego zakazu upraw GMO w UE i zakazu sprzedaży nasion GMO…” – mówi Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi.

„…Brak jasnego zakazu upraw GMO w Polsce prowadzi do omijania istniejącego prawa, stanowi zagrożenie dla dobrej opinii polskiej żywności i może doprowadzić do załamania się jej eksportu (np. w chwili nagłośnienia faktu, że w Polsce są prowadzone uprawy GMO, oraz wykrycia zanieczyszczeń podczas coraz ostrzejszych kontroli żywności i nasion pod kątem zawartości GMO). Mimo to Minister Sawicki i Minister Kraszewski zdecydowanie odmawiają zaniepokojonej opinii publicznej pozytywnego rozwiązania tego problemu, więc wygląda na to, że wolą wspierać ponadnarodowe korporacje niż swoich wyborców…”- dodaje Edyta Jaroszewska-Nowak, rolniczka i aktywna działaczka dla Polski wolnej od GMO.

„…Istnieją w UE podstawy prawne do wprowadzania zakazów, np. dyrektywa 2001/18
i rozporządzenie 1829/2003 (w połączeniu z zasadami procesowymi rozporządzenia 178/2002). Żaden z krajów, który wprowadził zakazy GMO, nie płacił kar, bo ich służby dyplomatyczne skutecznie interweniują w Brukseli. Rząd RP może w każdej chwili, jeśli będzie miał taką wolę, wprowadzić zakaz upraw GMO w drodze rozporządzenia Ministra Środowiska lub Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi…” – podkreśla Paweł Połanecki, niezależny ekspert Koalicji “POLSKA WOLNA OD GMO”, do której należy ponad 400 podmiotów.

„… Uprawy roślin GMO stanowią poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego, zdrowia ludzi i zwierząt oraz dla rolnictwa i polskiej wsi. Jest to udokumentowane w raportach licznych badań naukowych oraz rolników, którzy stosowali GMO…” – przypomina Anna Szmelcer, specjalista biolog, prezes Stowarzyszenia “Polska Wolna od GMO”.

‘…Konkurencja tylko czeka aby usłyszeć, że w Polsce dopuszczono uprawy GMO aby to nagłośnić i odebrać nam rynki zbytu tej, jeszcze dobrej, żywności. Próby pogodzenia tych dwóch różnych typów rolnictwa (z GMO i tradycyjnego) oczywiście będą skutkowały zwyżką cen żywności bez GMO z powodu wzrostu kosztów kontroli przed zanieczyszczeniem na każdym etapie produkcji: nasiennictwo, zbiór, transport, przechowywanie, przetwórstwo. Później dojdzie do całkowitego zanieczyszczenia i braku możliwości uzyskania plonów bez GMO a koncerny biotechnologiczne zawłaszczą całkowicie nasiennictwo i zaczną dyktować ceny…’ mówi Robert Świerk, przedsiębiorca, specjalista ds. żywności

“…Uprawy GMO niszczą bioróżnorodność , zabijają pszczoły i prowadzą do trwałego uzależnienia rolników od amerykańskiego koncernu!
DZIŚ NATURA NALEŻY DO BOGA. CZY CHCESZ BY JUTRO BYŁA WŁASNOŚCIĄ MONSANTO???…” – pyta Zbigniew Libera, artysta sztuki krytycznej

 

BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA na Jasnej Górze

Zapraszamy do GALERII ZDJĘĆ WSPANIAŁYCH LUDZI I ICH WYPOWIEDZI. Prosimy o nagłośnienie. UWAGA: zdjęcia mają ciekawe podpisy! http://bezposrednioodrolnika.pl/konferencja-na-jasnej-gorze/ W dniu 5 września 2015 na Jasnej Górze odbyła się niezwykle ważna konferencja „Prawdziwe rolnictwo – Dobra żywność – Godność człowieka” w ramach której rolnicy wspólnie z ICPPC promowali ogólnopolską akcję BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA. „Protestujemy przeciwko nowej ustawie, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2016 roku bo jest ona wymierzona przeciwko małym i średnim gospodarstwom rodzinnym i wszystkim Polakom”- mówiła Jolanta Dal, ekorolniczka i radna z podkarpackiego omawiając wady ustawy o podatku dochodowym (dotyczy sprzedaży bezpośredniej). „Polska ziemia dla polskich rolników!” – mówił Edward Kosmal (Zachodniopomorski Komitet Protestacyjny) podkreślając, że ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego też ma wejść 1 stycznia 2016 i też wymaga pilnych zmian.

Paweł Połanecki z Koalicji Polska Wolna od GMO i Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC mówili o globalnych zagrożeniach dla niezależności rolników i konsumentów, o konieczności obrony prawdziwego rolnictwa przed GMO, korporacjami i złym prawem. Podkreślili, że zmian wymaga również ustawa o GMO! „Polska wieś to ciągle niedoceniane bogactwo; stanowi ona fundament, na którym Polacy muszą się oprzeć bowiem od niego zależy nasze bezpieczeństwo żywnościowe oraz zachowanie bogactwa naturalnego i kulturowego” – mówiła Jadwiga Łopata, chłopka ale równocześnie laureatka ekologicznego Nobla. Uczestnicy konferencji z radością i bez obaw częstowali się najwyższej jakości żywnością BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA, która wg polskiego prawa jest nielegalna.

Wspólne stoisko z „nielegalną żywnością” przygotowali rolnicy i Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC oraz Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO w ramach ogólnopolskiej akcji BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA http://bezposrednioodrolnika.pl/ Dzieci z wielkim entuzjazmem poparły akcję BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA mówiąc „Nie tylko w domu, ale i w szkołach chcemy mieć dobrą, lokalną żywność bezpośrednio od polskich rolników!”

Podczas konferencji odbyła się premiera nowego filmu Wojciecha Jachymiaka, filmowca, lidera kampanii społecznej NIE RZUCIM ZIEMI. UWAGA! Ogólnopolska akcja BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA będzie trwała aż prawo zostanie zmienione. ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W KOLEJNYCH AKCJACH w różnych województwach: http://bezposrednioodrolnika.pl/category/wydarzenia/
KONTAKT: Jadwiga Łopata i Julian Rose zdjęcia z konferencji
http://bezposrednioodrolnika.pl/konferencja-na-jasnej-gorze/

Biedronka – jak się okazuje, wcale nie taki sympatyczny owad w kropki

„Zmowa, arogancja i korupcja rządu” Gdy przyjechałem do Londynu końcem lipca 2015 roku, kupiłem powszechnie czytaną gazetę – „The Independent”. Przeglądając ją, natrafiłem na krótki artykuł na temat spotykanej na każdym kroku w Polsce sieci supermarketów: Biedronka. Byłem przekonany, prawdopodobnie jak wielu Polaków, że Biedronka to polska sieć dyskontów spożywczych sprzedająca towary w niskich cenach tym, którzy szczególnie liczą się z kosztami. Nic z tych rzeczy. Okazuje się, że Biedronka to portugalski supermarket, który obecnie odnosi największe zyski w Polsce, zostawiającą swoich rywali, takich jak Tesco, czy Carrefour daleko w tyle. Dla tych, którzy lubią dane statystyczne – w 2012 roku Biedronka miała 2587 sklepów w Polsce, a jej roczny przychód ze sprzedaży wynosił 8,432 miliarda euro (Wikipedia). Jednak to odkrycie odnośnie Biedronki jest niczym w porównaniu z pozostałą częścią tej historii. Musiałem się uszczypnąć, zanim zdołałem przyswoić sobie fakt, że szef polskiego MSZ planuje wręczyć Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej dyrektorowi operacyjnemu tej zarabiającej grube pieniądze, wyzyskującej pracowników obcej sieci supermarketów. Fakt, że ceremonia została przełożona „z powodu larum, jakie podniosła opinia publiczna odnośnie wykorzystywania pracowników przez tą firmę” (The Independent), jest jedynym pozytywnym punktem w całej tej historii, którą można określić jako zmowa, arogancja i korupcja rządu i korporacji.

Dlaczego Pedro Pereira Da Silva (dyrektor Biedronki) miałby otrzymać najwyższe odznaczenie narodu polskiego? Sądzę, że odpowiedź jest prosta – pokazał on, jak zagraniczne korporacje mogą zarabiać grube miliony kosztem niezależnych polskich przedsiębiorstw. Rząd jest prawdopodobnie dumny z faktu, że tylko 11% sklepów spożywczych w Polsce jest polskimi; oraz że kolejnym rządom udało się wysprzedać najlepsze polskie przedsiębiorstwa i zakłady produkcyjne zagranicznym spekulantom i jednocześnie wynegocjować jeszcze większe pożyczki od Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Europejskiego Banku Centralnego, by oddalić widmo konsekwencji rosnącego coraz bardziej długu publicznego. Dług ten jest dużym obciążeniem dla wszystkich Polaków. Cały proces został zapoczątkowany w 1989 roku przez „wewnętrzny krąg” Solidarności pod naciskami doradcy finansowego z USA Jeffreya Sachsa z chicagowskiej szkoły ekonomicznej. To wtedy właśnie naród polski został po raz kolejny sprzedany na drogę niewolnictwa pod obcą własnością zamiast zyskać wolność i suwerenność, która była tak kusząca. Zastanawiam się, jaką świadomość tego wszystkiego ma większość polskich obywateli? Wiele razy w przeszłości reprymendowano mnie za to, że umieszczałem Biedronkę na liście sieci supermarketów, które okradają Polaków i niszczą rynek tradycyjnych polskich wyrobów, a także wysokiej jakości żywności wiejskiej, która była kiedyś znakiem rozpoznawczym Polski.

Czy w dzisiejszych czasach większość obywateli wszystkich krajów dotyka ta sama awersja do tego, by widzieć prawdę? Podejrzewam, ze tak. Ale to im nie wybacza – nic z tych rzeczy. Po protu podkreśla to jeszcze fakt, że żyjemy w czasach wyszukanej odgórnej kontroli nad umysłami, która bardziej znana jest pod nazwą „propaganda”. Potrzeba teraz, abyśmy byli świadomi tego faktu. Korupcja na wysokich stanowiskach to obecnie pandemia. Kolejne polskie rządy umiejętnie wykorzystują ją do własnych celów. „Własnych celów”? Może niezupełnie, ponieważ te „cele” są większe i sięgają dalej niż można by na początku przypuszczać. Gdyby przyjrzeć im się bliżej, jasne jest, że uwzględniają one interesy globalnej grupy manipulacyjnej lub mówiąc bardziej precyzyjnie – „kliki”, której dążenia sprowadzają się do przejęcia i sprawowania kontroli nad wszystkimi kluczowymi aspektami życia, a w szczególności tymi, w których można posługiwać się pieniędzmi i władzą po to, by skierować całe społeczeństwo w wybranym, przez siebie kierunku. Istnieje wiele tajnych organizacji, które knują i wcielają te cele w życie. Być może najbardziej znaną jest grupa Bilderberg – tajne stowarzyszenie, które na corocznych spotkaniach zrzesza kluczowych twórców polityki, przywódców politycznych i wojskowych, wiodących bankierów międzynarodowych, szefów wiodących korporacji oraz naczelnych przedstawicieli mediów i rodzin królewskich. Spotkania te odbywają się w ekskluzywnych hotelach, zamkniętych dla postronnych ludzi i położonych w miejscach, w których można założyć bezpieczną sieć, by monitorować wszystko, co wchodzi i wychodzi na zewnątrz. Tutaj właśnie rodzą się plany, które później realizowane są jako dyrektywy polityczne i ustawy przyjmowane przez parlamenty we wszystkich krajach, które są reprezentowane. Szefowie korporacji amerykańskich i unijnych zajmują tu mocne pozycje, a zaraz nimi znajdują się starsi oficerowie NATO, CIA, MI5, Mosadu (tajnych służb specjalnych Izraela), jak również osoby stojące na czele tajnych służ specjalnych innych krajów. Holenderska Królowa Beatrycze regularnie uczestniczyła w tych spotkaniach. Mówi się również, że Królowa Wielkiej Brytanii jest na bieżąco informowana. Powtarzam po raz kolejny – dążenia tej kliki sprowadzają się do tego, by zdobyć i utrzymać absolutną kontrolę we wszystkich kluczowych aspektach życia na Ziemi, takich jak: wojsko, bankowość, media, środowisko naturalne (poprzez agendę 21), energia, leki, żywność, rolnictwo, przemysł, budowa dróg, transport, itd. By to zrobić, musi ona mieć odpowiednie „przełożenie” w parlamentach a także większych organizacjach sterujących handlem na świecie. Przykładowo, w Unii Europejskiej, NAFTA (Północnoamerykański Układ wolnego Handlu), APEC (Wspólnota Gospodarcza Azji i Pacyfiku), Grupie G20 i Grupie z Cairns. W chwili obecnej odbywają się tajne negocjacje dotyczące nowego Traktatu o „wolnym” handlu (TTIP – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji), który zagraża wszystkiemu, co było wcześniej, skupiając i umożliwiając jeszcze większą kontrolę centralną nad niczego niepodejrzewającymi narodami i ludami.

Tak przedstawia się szerszy obraz. Bez zrozumienia całego kontekstu, mniejszy obrazek nie ma sensu. Wśród największych emisariuszy grupy Bilderberg znajdują się globalne konglomeraty bankowe: Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS), Europejski Bank Centralny, Bank Fankfurtu (Bank of Frankfurt), Bank Anglii (Bank of England) oraz System Rezerwy Federalnej (bank centralny USA), by wymienić tylko kilka. Tak więc, kiedy wyzyskująca pracowników, motywowana zyskiem Biedronka nominowana jest do otrzymania wybitnego polskiego odznaczenia państwowego, dzieje się tak dlatego, że konglomeraty/klika i najbogatsze rodziny świata, które za tym stoją, np. Rockefellerowie, Rothschildowie, Soros oraz Windsorowie pośrednio lub bezpośrednio zadecydowali, że tak ma być. Większość tych ludzi nie wykazuje przynależności do żadnego szczególnego kraju. W zasadzie otwarcie wypowiadają się za zupełnym zniesieniem „państw narodowych”, by móc zastąpić je centralnym rządem światowym pod ich wyłączną kontrolą. Ustanowienie Unii europejskiej oraz innych wymienionych wcześniej światowych organizacji handlowych stanowi znaczący krok w kierunku osiągnięcia tego celu. Jeśli nie byliście dotąd świadomi istnienia nacisków prowadzących w kierunku „globalnej dyktatury dla świata”, która opiera się na modelu ustanowionym przez Trzecią Rzeszę w czasie II wojny światowej, nie rozumieliście, jakie siły zaangażowane są w działania w Waszym kraju i w moim. Proszę, obudźcie się, zanim będzie za późno.

Możecie wykorzystać tę nowo nabytą wiedzę, by upewnić się, że nigdy już nie wybierzecie rządu, który na skutek powiązań finansowych z korporacjami zobowiązany jest do tego, by grabić i oszukiwać swoich obywateli. A to dotyczy wszystkich czołowych działaczy obecnych na polskiej scenie politycznej od co najmniej ostatniej dekady aż do chwili obecnej. Wszyscy oni realizują cele i dążenia globalnej kliki, którą opisałem wcześniej. Są oni marionetkami w świecie kształtowanym i kontrolowanym przez elitę, która pociąga za sznurki w głównej mierze z ukrycia. Powinniście również skupić się na tym, by ocalić wszystko, co ma jeszcze wartość zanim wpadnie w szpony tych sił, ponieważ nie wykazują one empatii, współczucia czy też miłości dla tego, co sprawia, że życie jest święte, radosne i piękne. Jedynym celem, jaki te siły znają, jest dążenie do przejęcia absolutnej kontroli i władzy nad innymi. Nasze rządy od dekad bezwstydnie wysprzedają świat tym despotom. Incydent z Biedronką to tylko mały przykład. Tylko my, którzy jesteśmy tego świadomi, możemy to powstrzymać. Zróbmy to! Sir Julian Rose jest wczesnym pionierem rolnictwa ekologicznego w Wielkiej Brytanii, pisarzem, aktywistą i prezesem Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC). Jego najnowszą książkę pt. „W Obronie Życia”, która cieszy się coraz większym uznaniem, można kupić na stronie Wydawnictwa Genesis: www.http://genesis.apivision.com/ oraz w niezależnych księgarniach.

Zielone Miasteczko

Zielone Miasteczko 28.04.2015r Rozpoczął się trzeci miesiąc rolniczego protestu w Zielonym Miasteczku przed Urzędem Rady Ministrów w Warszawie. W chłodzie, deszczu i w prymitywnych warunkach rolnicy czuwają broniąc swojego prawa do ziemi, nasion, produkcji i sprzedaży żywności. „Walczymy o polską ziemię, o dostęp do dobrej żywności, o Polskę wolna od GMO. Uzmysławiamy Polakom w jak niepewnej sytuacji znajdują się polscy rolnicy, a także podkreślamy rolę, jaką zarówno Rząd RP, jak i czerpiące ogromne zyski korporacje odgrywają w doprowadzaniu do obecnego kryzysu. Kryzysu, który dotyka zarówno rolników jak i konsumentów ograniczając im dostęp do zdrowej, prawdziwej żywności.” – podkreśla Edyta Jaroszewska-Nowak, współorganizatorka Zielonego Miasteczka, rolniczka z zachodniopomorskiego. „Nie jest prawdą, że głównym powodem protestów rolników są żądania finansowe.

Walczymy wspólnie o zmianę polityki rolnej i dobre ustawodawstwo dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski, czyli zdrowia naszego i naszych dzieci”. – dodaje mąż Edyty, Józef Nowak, również rolnik Rolnicy domagają się:

1. Ustawy zapobiegającej wyprzedaży ziemi obcokrajowcom. 2. Umożliwienia rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych. 3. Ustawowego zakazu obrotu i upraw GMO. 4. Kompleksowej i długoletniej polityki rolnej oraz odzyskania kontroli nad przetwórstwem rolno-spożywczym i rynkiem wewnętrznym. 5. Zmiany regulacji ustawowych w obszarze szkód łowieckich w sposób zapewniający rolnikom rekompensatę poniesionych strat. 6. Powołania Komisji Dialogu Społecznego ds. rolnictwa (strona rządowa, rolnicy, przedsiębiorcy). Polskie media głównego nurtu całkowicie milczą na temat tego protestu, a Rząd RP nie podejmuje żadnych rozmów z rolnikami z Zielonego Miasteczka. Co prawda Sejm gorączkowo próbuje zmienić regulacje prawne dotyczące rolnictwa opracowując ustawy, które nie konsultowane z rolnikami, zmieniają złe prawo na jeszcze gorsze. Przykładem jest ustawa o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która miała ułatwić rolnikom sprzedaż produktów przetworzonych w gospodarstwie.

Tymczasem zgodnie z nowymi przepisami, które to mają wejść w życie 1 stycznia 2016 roku(!) ROLNIK BĘDZIE MÓGŁ SPRZEDAWAĆ SWOJE PRODUKTY TYLKO WE WŁASNYM GOSPODARSTWIE LUB NA TARGOWISKACH (UWAGA! nie zadaszonych!). Nie będzie mógł sprzedać swoich przetworzonych produktów do stołówek, restauracji, szkół, do lokalnego sklepiku, ani nawet na targowiskach usytuowanych w budynkach lub w ich częściach! Ponadto dalej BRAK jest odrębnych przepisów sanitarno-higienicznych uzależnionych od skali produkcji (JAK MA TO MIEJSCE WE WSZYSTKICH INNYCH KRAJACH UNII), na które czekają rolnicy, aby za sprzedaż swoich produktów – np. serów, soków, powideł – nie byli ścigani przez sanepid i nie musieli płacić kar. Nie ma wciąż nowego prawa o kształtowaniu ustroju rolnego, które miało zapobiec nieprawidłowościom w obrocie ziemią rolną. W zamian za to wyprzedaje się ziemię w przyspieszonym trybie…”W zachodniopomorskim w ciągu ostatniego półrocza spółka z kapitałem holenderskim nabyła już 400 hektarów ziemi”-relacjonuje Edward Kosmal, lider protestujących rolników Oprócz ziemi rolnej, która znika w otchłani obcego kapitału sprzedaje się takie dobra jak Park Tatrzański…Wraz kolejką linową poszło w obce ręce obcego kapitału ok. 40 ha z Tatrzańskiego Parku Narodowego (!!!) …

Raport pszczelarski 2014

RAPORTY PSZCZELARSKIE
AGROEKOSYSTEMY – GMO – PSZCZOŁY*
Brak pszczół prowadzi do kryzysu żywnościowego
Departament Rolnictwa USA martwi wyginięcie milionów pszczół a naukowcy ostrzegają, że trend ten może zagrozić bezpieczeństwu żywności. Problem jest ogólnoświatowy, w ponad połowie krajów europejskich brakuje pszczół do zapylania roślin, np. w Wielkiej Brytanii potrzeba ich cztery razy więcej. Brak pszczół umożliwia wprowadzanie samo zapylających się drzew owocowych GMO, których owoce bez zapachu i bez odporności na pestycydy, dają plony niższe niż drzew zapylanych krzyżowo. Dziko żyjące owady zapylające powinny być bardziej chronione w środowisku polityką rolną i odpowiednimi metodami upraw – w przeciwnym razie narażamy się na ogromne straty finansowe i potencjalny kryzys żywnościowy – napisał Chris Carrington, The Daily Sheeple 2014.01.09 Link Text
Jeszcze jedna przyczyna CCD – tytoń GMO
Występujący na tytoniu GMO zmutowany wirus pierścieniowej plamistości tytoniu ( ang. Tobacco Ringspot Virus, TRSV) może być brany pod uwagę jako odpowiedzialny za CCD. Opublikowane w styczniu 2014 roku wyniki połączonych badań Służb Badawczych Ministerstwa Rolnictwa USA w Beltsville w Stanie Maryland i Chińskiej Akademii Nauk Rolniczych w Beijing ujawniły, że jest możliwe przeskoczenie wirusa ze świata roślinnego do świata zwierzęcego, choć wymaga to pokonania sześciu poziomów w biologicznej hierarchii. Jilian Li z Chińskiej Akademii Nauk Rolniczych powiedziała, że: rezultaty naszych badań dają pierwszy dowód, że pszczoły narażone na pyłek zarażony wirusem mogą być również zainfekowane i że zakażenie może się szeroko rozprzestrzeniać horyzontalnie między pszczołami i także pionowo od królowej matki do jajeczek. Co ciekawe,że to skażenie może pochodzić od tytoniu, który został zmodyfikowany genetycznie w 1982 roku jako pierwsza roślina i był wykorzystywany bardzo często do badań naukowych. Autor tego artykułu, David Knight, kończy słowami: „To czarny scenariusz genetycznych modyfikacji, bo inżynieria transgeniczna może stwarzać, chyba nie mając takiego zamiaru, złośliwe szczepy wirusów, które są zdolne zdmuchnąć nasze zasoby żywności i nas ludzi przy pomocy cyngla genetycznego”. Więcej czytaj na stronie FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI MICHAŁÓW GMO i herbicydy niszczą pszczoły, motyle, ptaki i ekosystem.
Niektóre pestycydy z klasy neonikotynoidów stosowane do zaprawiania nasion roślin GMO, są odpowiedzialne za masowe ginięcie pszczół, motyli, ptaków. Przy okazji roślin GMO trzeba wymienić też herbicyd Roundup, który dziesiątkuje owady zapylające, ryby, organizmy dziko żyjące i ktoś powie, ze i ludzi – napisali Katherine Paul i Ronnie Cummins ze Stowarzyszenia Organicznych Konsumentów 14.02.2014 w Common Dreams. Herbicyd Roundup stosowany jest w miastach, na trawnikach, drogach, boiskach i w parkach. Jakie nasiona i rośliny kupujemy do naszych ogrodów? Co robić, aby lekkomyślnie nie stosować neonikotynoidów i innych toksyn , które rozstrajają naszą żywność, glebę, wodę i przyrodę, oraz jak znaleźć trwały alternatywny model bez chemii. W 2014 roku w lutym, w czasie krajowego tygodnia dla pszczół (National Bee Week of Action) ponad 27 tysięcy działaczy w USA wysłało karty walentynkowe do magazynów (Home Depot amd Lowe) apelując, by zaniechali sprzedawania roślin ogrodowych zaprawianych neonikotynoidami. Zebrano 650 000 podpisów na petycji w tej sprawie, aby rośliny te zastąpiły organiczne (ekologiczne) alternatywy. Apelujemy do świadomości konsumentów bezwiednie kupujących rośliny zaprawiane neonikotynoidami, które zwabiają pszczoły i zabijają je. Atak chemicznego agrobiznesu nie dotyka tylko pszczół, których w USA od 2006 roku wyginęła jedna trzecia. Gdy w Unii Europejskiej zakazano stosowania neonikotynoidow przez dwa lata w celu wykonania dodatkowych badań, w USA Agencja Ochrony Środowiska może w najlepszym razie wprowadzić obowiązkowe etykiety ostrzegające na opakowaniach.

Neonikotynoidy są 10000 razy bardziej toksyczne niż DDT. Również inne pszczoły, błonkówki trzmiele, motyle, ćmy mogą pobrać dośc toksyn z kwiatów by narazić się na śmierć. 90 procent tych środków dociera do gleby, w której pozostają do 19 lat. Neonikotynoidy to nie jedyne toksyny zabijające pszczoły. 2,4-D , znany jako defoliant z Wietnamu, kojarzony z rakiem i wadami wrodzonymi, toksyczny dla pszczół, choć nie spowoduje natychmiastowej śmierci, to ostro ograniczy zdolniośc pszczół do reprodukcji.

Z kolei Roundup, jest stosowany w ogrodach i przy drogach (kolei), ale głównie w uprawie roślin GMO tj kukurydza, soja, burak cukrowy, rzepak canola i bawełna. Roundup jest stosowany łącznie z neonikotynoidami, co implikuje CCD, a jego aktywny związek – glyfosat – wykazał w badaniach wiele potencjalnych problemów dla zdrowia i środowiska. Jest związany z wymieraniem pszczół, ale także i motyli Monarch , niszcząc ich pokarm – mlecz zwyczajny. A zdaniem prof Karen Oberhauser z Uniwersytetu Minneapolis ten motyl, który jest pokarmem wielu ptaków, w łańcuchu troficznym przyczynia się do utrzymania ekosystemu. Czy wyrzucając GMO z rynku i dokonując przemiany w rolnictwo i ogrodnictwo organiczne uratujemy pszczoły ? Czy też staliśmy się głusi na stan otaczającego nas środowiska?
ŹRÓDŁO
http://www.commondreams.org/views/2014/02/14/gmos-are-killing-bees-butterflies-birds-and
*Duże straty pszczół w Ameryce Północnej *
W USA populacja pszczół spadła średnio o 30% , ale niektórzy pszczelarze ponieśli 90 straty.. Ma to związek z szerokim stosowaniem chemikaliów w rolnictwie, herbicydów, insektycydów i fungicydów. Na polach w rejonie Maine i Delaware stwierdzono od 9 do 21 środków chemicznych. Z powodu herbicydu Roundup wyginęły nie tylko pszczoły ale i motyle Monarch. Teraz głośno mówi się o wprowadzeniu zakazu stosowania wszystkich środków szkodliwych dla pszczół. ŹRÓDŁO
http://www.collective-evolution.com/2014/05/15/new-harvard-study-proves-why-the-bees-are-all-disappearing/
*W Kanadzie w 2014 roku uruchomiono program wspierania pasiek *
Pasieki powyżej 10 uli, które poniosą od stycznia do października 2014 roku straty pszczół przekraczające 40%..mogą ubiegać się o pomoc finansowa z tego programu, stąd można przypuszczać, że straty w poprzednich latach były dużo wyższe w wielu pasiekach. http://www.omafra.gov.on.ca/english/about/financialassistanceintro.htm
37 milionów pszczół , 600 rodzin pszczelich, utracił w 2013 roku w Kanadzie w Ontario pszczelarz Dave Schmit w Elmwood, gdy na dużych obszarach wyrosła kukurydza GMO. Podczas gdy wielu pszczelarzy obciąża winą za upadki pszczół i CCD neonikotynoidy, zwane także neonics”, i wiele krajów w Unii Europejskiej wprowadziło zakaz stosowania neonikotynoidów, Federalne Ministerstwo Rolnictwa Stanów Zjednoczonych nie wprowadziło takiego zakazu.

Nathan Carey, lokalny farmer zauważył niedostatek pszczół na swojej farmie i jest przekonany, że istnieje ścisły związek pomiędzy znikaniem pszczół a użyciem insektycydów. Opublikowane w czasopiśmie naukowym Państwowej Akademii Nauk USA studium3 wyjawiło, że neonikotynoidy zabijają pszczoły niszcząc ich systemu immunologiczny, co uniemożliwia pszczołom zwalczanie chorób i bakterii.

Zespół naukowców z Włoch pod kierunkiem Francesco Pennachio sugeruje, że narażenie na neonikotynoidy (klotianidyna) wywołuje wzrost poziomu pewnego białka, zwanego LRR, w pszczołach, które blokuje kluczowe białka ( NF-κB) w systemie immunologicznym odpowiedzialne za sygnalizację immunologiczną, tak, że pszczoły są bardziej podatne na szkodliwe wirusy. Gdy w doświadczeniu naukowcy zarazili pszczoły wirusem zdeformowanych skrzydeł 4 nastąpiło silne namnażanie się tego wirusa. Ten wirus powszechnie występuje u pszczół, ale jest utrzymywany pod kontrolą przez system immunologiczny, co nie jest już możliwe po narażaniu pszczół letalnymi dawkami neonikotynoidów. Francesco Nazzi z Uniwersytetu w Udine we Włoszech uważa, że należy wykonać dodatkowe badania toksykologiczne dla oceny wpływu chronicznego narażenia owadów na na sub-letalne dawki substancji neurotoksycznych używanych w rolnictwie, aby ustalić jak mogą one negatywnie wpływać na system immunologiczny i warunki zdrowia pszczół.
W Kanadzie najmniej owadów na rzepaku GMO stwierdzono już w 2002 roku w północnej części Stanu Alberta, kiedy w uprawach organicznych (ekologicznych), konwencjonalnych i na poletkach z genetycznie modyfikowanym rzepakiem typu canola (Brassica napus i Brassica rapa) odpornym na herbicyd, badano liczebność pszczół i deficyt zapylenia roślin zdefiniowany jako różnica między potencjalnym i aktualnym stopniem zapylenia roślin. Na poletkach organicznych deficyt zapylenia nie wystąpił, na poletkach konwencjonalnych był umiarkowany a największy był na poletkach z roślinami GMO. Największa liczebność owadów była na poletkach organicznych a najmniejsza na poletkach GMO, dając proporcjonalny stopień zapylenia Brassica napus. Ponieważ Brassica rape należy do gatunków obcopylnych, deficyt zapylenia nie wystąpił jako skutek dużej liczebności pszczół, a nie mniejszej zależności Brassica rape od owadów zapylających niż Brassica napus. Studium wykazało znaczenie dzikich pszczół dla produkcji rolniczej i trwałej produkcji nasion w niektórych agroekosystemach. Dla utrzymania w agroekosystemach trwałej produkcji żywności koniecznie należy wyjaśnić przyczyny małej liczebności owadów na rzepaku GMO odpornym na herbicyd. Ecological Society of America, 29 grudnia 2006. ŹRÓDŁO
http://www.sott.net/article/124149-Wild-Bees-Reject-Genetically-Engineered-Crop
W Wielkiej Brytanii, straty kolonii pszczół hodowlanych w zimie 2012/2013 wyniosły 29% a straty letnie 9.7%, podał Guardian w kwietniu 2014 roku. Są to ponoć jedne z najwyższych strat w Europie. Tylko w Belgii straty zimowe były wyższe, 34%., a we Francji straty letnie , 14%. We Włoszech było tylko 5% strat. Jednocześnie giną owady zapylające dziko żyjące. Jedna czwarta z 68 gatunków jest zagrożona wyginięciem!!! David Goulson z Universytetu w Sussex powiedział, że „to wydaje się dziwne, we Wspólnocie Europejskiej wydano ponad 3 miliony EURO na projekt dotyczący zdrowia pszczół i nie użyto w dokumencie ani razu słów pestycydy i insektycydy”
ŹRÓDŁO
http://www.theguardian.com/environment/2014/apr/07/britain-honey-bee-colony-deaths-worst-europe-study
W Wielkiej Brytanii – ubywa bioróżnorodności – ubywa pszczółUbytki pszczół wiążą się ze spadkiem bioróżnorodności, podał brytyjski korespondent Richard Black. Naukowcy brytyjscy i holenderscy donosili, kilka lat temu, że różnorodność pszczół i innych owadów zanika tak szybko jak różnorodność roślin, które one zapylają. Na Universytecie Reading odkryto, że w Wielkiej Brytanii pszczoły giną dwa razy szybciej niż w Europie kontynentalnej.
Zespół naukowców francuskich z Narodowego Instytutu Badań Rolniczych w Avignonie (INRA) podał, że pszczoły muszą mieć zróżnicowaną dietę aby ich system immunologiczny był w pełni sprawny i mógł sterylizować żywność dla kolonii pszczelej. Pszczoły karmione mieszaną pięciu pyłków miały wyższy poziom glukozydazy (GOX) niż pszczoły karmione pyłkiem jednej rośliny, nawet jeśli jej pyłek zawierał wyższy poziom białka. Pszczoły produkują glukozydazę (GOX) aby ochronić miód i pasze dla larw przed masowym atakiem mikroorganizmów i chorób. Pszczoły karmione pięciu pyłkami miały silniejszy system immunologiczny w porównaniu z karmionymi jednym, gdyż produkowały więcej tłuszczu, w którym gromadzą środki bakteriobójcze.

Obok dotychczas sugerowanych przyczyn masowego ginięcia pszczół: (IAPV)izraelski wirus ostrego paraliżu, warroza, pestycydy, spadek genetycznej różnorodności pszczół w zawodowych pasiekach, oraz zmian klimatu, badania INRA wskazują, że pszczoły do wytworzenia chemicznego systemu ochrony potrzebują zróżnicowanych białek, bez których są bardziej podatne na choroby.
David Aston przewodniczący Brytyjskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy wyraził nawet opinię, ze pszczoły lepiej niż na monokulturach rzepaku mają się w mieście w parkach i ogrodach o większej różnorodności roślin. Ta opinia koreluje z sytuacją pszczół w USA, gdzie pszczoły wożone dookoła kraju dla zapylenia plantacji roślin komercyjnych, np. migdałowców, mają dostęp do jednego pyłku, uważa dr Alaux z INRA. Do tego dochodzi spadek różnorodności genetycznej pszczół w USA. W Wielkiej Brytanii farmerzy są włączeni w programy środowiskowe przyjazne dla dziko żyjących organizmów, a rząd francuski promuje nasadzenia roślin miododajnych wzdłuż dróg.

ŹRÓDŁO
http://news.bbc.co.uk/2/hi/8467746.stm
Kumulatywny stres niszczy rodziny pszczele
Badania na Uniwersytecie Londyńskim nad wpływem subletalnych dawek pestycydów na rodziny trzmiele wykazały zakłócenie społecznej organizacji kolonii, osłabiające współpracę robotnic w karmieniu, termoregulacji, dbaniu o czerw, utrzymaniu jej funkcjonowania. Kolonia owadów może buforować niektóre skutki stresu, jeśli jednak zbyt wiele pszczół zostanie nim dotkniętych, trwały umiarkowany stres może doprowadzić do załamania i upadku kolonii. W doświadczeniu, przez ponad 42 dni podawano ośmiu rodzinom trzmieli neonikotynoidy w subletalnych dawkach, na które pszczoły mogą być normalnie narażone podczas zbierania pyłku. Dla porównania, osiem rodzin otrzymywało pyłek niezanieczyszczony. Mierzone parametry: wzrost kolonii, śmierć owadów i wykluwanie się czerwiu, ujęto w algorytmie wyrażającym wpływ stresu na wzrost kolonii. Już po trzech tygodniach prowadzenia doświadczenia tylko rodziny kontrolne rosły normalnie, rodziny poddane neonikotynoidom kurczyły się, nastąpiło zakłócenie ich funkcjonowania, ale nie śmierć. Gdy pestycyd stresował pszczoły, stawały się one powolniejsze i niezdolne do wypełniania swoich zadań w ulu. Taki stan ożywionych trupów „Zombi” wpływał na zdolność pozostałych pszczół do utrzymania kolonii. Niedożywienie z powodu szybkiego obumierania dzikich kwiatów, oraz zła pogoda mogą spowodować kumulatywny stres, który może doprowadzić do upadku kolonii. „To wyjaśnia dlaczego tak trudno uchwycić związek pomiędzy pojedynczym czynnikiem stresującym a upadkiem kolonii.” – zauważyli naukowcy, relacjonuje Todd Woody@greenwombat 8. 10.2013.
ŹRÓDŁO
http://qz.com/133155/why-the-worlds-bees-are-dying-theyre-stressed-out/
Insektycydy ograniczyły pobieranie pyłku Neurotoksyczne działanie neonikotynoidów dotyka podstawowej funkcji pszczół – zbierania pyłku i nektaru, dowodzi zespół brytyjskich naukowców. Prof Dave Goulson z Universytetu Sussex, w naukowym czasopiśmie Ecotoxicology podał, że polowe dawki pestycydu imidacloprid zmniejszyły pobieranie pyłku przez trzmiele o ponad jedną trzecią. A Hannah Feltham z Uniwersytetu Stirling stwierdziła, że nawet bardzo małe dawki tych neurotoksyn są zdolne do zakłócić zbiór z pożytków, co stwarza poważne zagrożenie dla zapylania roślin. To studium daje podstawy dla wprowadzenia całkowitego zakazu stosowania tych środków w krajach Unii Europejskiej – uważa Goulson.
ŹRÓDŁO
https://www.rt.com/news/bees-pesticides-pollen-study-553/
W Holandii zakazano stosowania neonikotynoidów
Parlament w marcu 2014 wprowadził nowy zakaz stosowania w rolnictwie i handlu detalicznym wszystkich rodzajów neonikotynoidów., gdyż są one tysiąckroć bardziej toksyczne od DDT. Aktualnie stosowanie trzech rodzajów neonikotynoidów (imidacloprid, clothianidin, thiamethoxam) jest ograniczone w 27 krajach UE, ale dotyczy tylko roślin szczególnie atrakcyjnych dla pszczół, tj słonecznik, rzepak canola, kukurydza, stąd pozostałe 80% upraw w Holandii pozostawało poza zakazem. Śmiertelność pszczół jest w Holandii bardzo wysoka. Nowy zakaz dotyczy rolnictwa, ogrodnictwa i stosowania w krajobrazie na przykład przy drogach. Zakaz ma znaczenie nie tylko dla przetrwania pszczół i innych owadów zapylających, ale także dla ochrony zdrowia publicznego (stwierdzono, że niewykluczone jest uszkodzenie mózgu u dzieci).
ŹRÓDŁO
http://www.ontariobee.com/inside-oba/news-and-updates/dutch-parliament-votes-to-ban-all-neonicotinoid-pesticide-uses-in-the-netherlands

 

Policzmy dziko żyjące owady zanim nie jest za późno!
Masowy upadek kolonii pszczelich wyraźnie powiązany z GMO jest ograniczony do USA.
To tytuł artykułu Jim Stone w internecie6. Wymieranie pszczół jest bardzo gorącym tematem w Ameryce, gdzie ginie w niektórych miejscach do 80% pszczół, giną one daleko od aglomeracji, na obszarach gdzie telefonia komórkowa ma już małe oddziaływanie. Autor cytuje wypowiedź May R. Berenbaum z Podkomitetu ds Ogrodnictwa i Rolnictwa Organicznego z 29 marca 2007 roku:z Kongresu USA „Jeszcze przed CCD gdy szacowano straty pszczół ustalono, że pszczoły w USA przestana istnieć do 2035 roku jeśli będą ginęły w takim tempie jak w latach 1989 – 1996” Od 1922 roku gdy powstała ustawa pszczelarska zakazująca wwożenia do Ameryki pszczół zaatakowanych przez szkodniki w celu powstrzymania inwazji roztoczy(Acarapis woodi) 7w 2005 roku po raz pierwszy w historii pszczoły zostały sprowadzone do Ameryki dla potrzeb zapylania upraw przemysłowych, np. migdałówców. Jest to ryzykowne bo zwiększa możliwość wprowadzenia nowych szkodników i pasożytów. Dotąd dziko żyjące owady zapylające zastępowały pszczoły, ale bez systematycznego monitoringu nie ma możliwości dowiedzieć się jak wiele ich pozostało.
###
Opracował Wacław Święcicki

Nielegalna żywność dla Pani Premier

Zapraszamy do uczestnictwa i nagłośnienia poniższego wydarzenia: CO?: NIELEGALNA ŻYWNOŚĆ DLA PANI PREMIER GDZIE?: Zielone Miasteczko przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów – Warszawa KIEDY?: 25.02.2015 r. (środa) godzina 12.00
Rolnicy ze świętokrzyskiego, małopolskiego i podkarpackiego jadą do Warszawy, aby wesprzeć Zielone Miasteczko. Wiozą ze sobą swoją zdrową, smaczną, lokalną żywność, aby poczęstować Warszawiaków. Do rolników dołączają przedstawiciele Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi i Koalicja „Polska Wolna od GMO”.
RAZEM CHCĄ OFIAROWAĆ PANI PREMIER KOSZYK Z DOMOWĄ ŻYWNOŚCIĄ i zapytać, dlaczego najlepszej jakości żywność jest, zgodnie z obowiązującymi przepisami, nielegalna. WYSŁALI JUŻ LIST DO PANI PREMIER W TEJ SPRAWIE. Te przepisy nie pochodzą z Brukseli, lecz zostały stworzone przez Rząd RP. Dlaczego Rząd RP niszczy polskich rolników?
Będą domagać się od Pani Premier spełnienia najważniejszych dla wszystkich Polaków (rolników i konsumentów) postulatów:
1. Ustawy zapobiegającej wyprzedaży ziemi obcokrajowcom.
2. Umożliwienia rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych.
3. Ustawowego zakazu obrotu i upraw GMO.

KONTAKT: Prof. Jacek Nowak, tel.: 887 027 862 Jolanta Dal, rolniczka, tel.: 503 559 506 Jadwiga Łopata, 33 8797114 biuro@icppc.pl

O co chodzi polskim rolnikom

Brak długofalowej, perspektywicznej i kompleksowej polityki rolnej oraz brak dialogu rządu ze środowiskiem rolniczym powoduje, że sytuacja w polskim rolnictwie stale się pogarsza. Zaniechania w polityce rolnej obecnego rządu sprawiają, że obecna sytuacja w rolnictwie jest dramatyczna i wkrótce doprowadzi do bankructwa wielu gospodarstw rolnych. Od grudnia 2012r. trwa protest zachodniopomorskich rolników. Mimo porozumienia wynegocjowanego podczas rozmów w styczniu 2013r. rolnicze postulaty nie są realizowane.
Rolnicy domagają się między innymi, uznania dzierżawy z prawem dziedziczenia jako pełnoprawnej formy gospodarowania gruntami. Obecna sytuacja ekonomiczna wielu gospodarstw nie pozwala na inwestowanie w zakup ziemi. Dzierżawa może być korzystna zarówno dla Skarbu Państwa jak i rolniczych rodzin oraz pozwoli na zachowanie narodowego charakteru ziemi rolnej. Brak jest rozwiązań uszczelniających zasady obrotu ziemią i ochrony jej przed wyprzedażą po roku 2016.
Wciąż nie ma przepisów umożliwiających sprzedaż zarówno nieprzetworzonych jak i przetworzonych płodów rolnych przez rolników i dostosowania przepisów sanitarnych do skali i sezonowości produkcji. Skandalem jest, że w powstających sklepach specjalizujących się w sprzedaży produktów tradycyjnych brak jest produktów polskich!
Rząd do tej pory nie zadbał o stworzenie odrębnych przepisów sanitarnych dla rolników przetwarzających własne surowce- sezonowo i na małą skalę. W dalszym ciągu nie ma ustawowego zakazu upraw GMO, a istniejące prawo o GMO jest niezgodne z Konstytucją.
Na skutek przejęcia kontroli nad łancuchem żywnościowym przez ponadnarodowe korporacje spadła opłacalność produkcji rolnej. Płody rolne osiągają ceny, które nie pokrywają kosztów produkcji. Rolnicy, którzy zaciągneli kredyty na zakup ziemi, modernizację gospodarstw i sprzętu do produkcji są o krok od bankructwa.
Jednocześnie różnego rodzaju klęski żywiołowe i szkody wyrządzane przez zwierzynę leśną dodatkowo pogarszają złą sytuację gospodarstw. Obecnie już protestują rolnicy we wszystkich województwach, blokujac drogi i apelując do Premier Kopacz o podjęcie rozmów. Protest rolników pod Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim w Kielcach 03.02.2015.

Bardzo dobry reportaż TV Kielce
Film o protestach na YT
http://wiadomosci.onet.pl/krakow/protest-rolnikow-w-krakowie/0dw1b
http://www.zengardner.com/polish-farmers-blockade-motorways-across-country/

MAMY TEGO DOŚĆ wielka demonstracja w Berlinie

17.01 na ulice Berlina wyszło, według szacunków policji ,ponad 50 tysięcy ludzi.
W demonstracji pod hasłem MAMY TEGO DOŚĆ wzięli udział rolnicy i konsumenci z różnych krajów Europy. Protestujący domagali się wyeliminowania GMO z produkcji żywności, zaprzestania przemysłowej produkcji zwierząt i patentowania nasion, Głośno protestowano przeciw umowie o wolnym handlu TTIP i CETA. Wszyscy domagali się prawa do dobrej żywności, uczciwych cen i reguł rynkowych dla rolników, sprawiedliwego handlu, wsparcia dla regionalnej produkcji pasz, rolnictwa przyjaznego dla pszczół i środowiska.
Ostrzegano również przed niebezpieczną propozycją przyjętą przez PE dotyczącą możliwości zakazywania GMO przez poszczególne kraje: GMO nie zna granic i jego zakaz musi dotyczyć całej Europy!
Spotkaliśmy Geralda z Walii, który stwierdził,, ze potrzebne jest zintensyfikowanie wspólnych działań w obronie przed GMO. Znalazł się baner Koalicji ( Stowarzyszenie jest członkiem Koalicji )więc udało nam się zaprezentować Koalicję na scenie przed 50 tysięcznym tłumem.
ZOBACZ ZDJĘCIA
https://www.flickr.com/photos/114961713@N07/sets/72157650352720032

Parlament Europejski wprowadził prawo zezwalające na uprawy GMO

13 stycznia 2015 Parlament Europejski wprowadził prawo zezwalające na uprawy GMO przez kraje członkowskie UE (480 głosami do 159, przy 58 nieobecnych). Prawo to co prawda zezwala poszczególnym krajom członkowskim na zakaz upraw genetycznie modyfikowanych, ale tylko w na bardzo ograniczonych warunkach. Przekazując kwestię uregulowań i zabezpieczeń (przed skażeniami przez uprawy GM) krajom członkowskim oraz udzielając jedynie ograniczonych praw do wyłamania się z nich, stworzono warunki dla chaosu, który korporacje GMO wykorzystają bez litości! Prawo to m.inn. umożliwi międzynarodowym korporacjom kwestionowanie zakazów narodowych w stosunku do WTO (Światowa Organizacja Handlu).
PODPISZ PETYCJĘ
http://www.petycjeonline.com/nie_dla_gmo_tak_dla_dobrej_ywnoci
UWAGA – WIĘCEJ: Nowa dyrektywa UE nie jest w stanie zabezpieczyć egzekwowania od poszczególnych krajów, by ich uprawy GMO nie skażały upraw rolnych wolnych od GMO, ani nie zapewnia, że koszty jakiegokolwiek skażenia poniosą firmy produkujące GMO.Ponadto otwiera drzwi dla możliwości zaakceptowania w UE kolejnych odmian roślin GM. Obecnie w Europie uprawiana jest tylko jedna odmiana GMO – kukurydza MON 810 stosowana jako pasza dla zwierząt, ale już przygotowuje się dalsze siedem odmian GMO, które mogą zostać zaakceptowane na początku tego roku. Pyłki roślin GM dozwolonych w jednym kraju mogą łatwo przedostać się na teren kraju sąsiedniego. Gdy do tego dodamy w większości nieograniczony handel międzynarodowy zarówno żywnością, jak i nasionami, jest bardzo prawdopodobne, że transgeny GMO po zezwoleniu na nie w jednym kraju rozprzestrzenią się w całej UE.
Źródło: The Ecologist (13 stycznia 2015)

Protest przeciwko nowej Ustawie o organizmach transgenicznych

W dniu 10.01.2015 pod Pałacem Prezydenckim przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbył się protest przeciwko znowelizowanej ustawie o organizmach transgenicznych (GMO). Protestujący skierowali apel do Prezydenta RP o zawetowanie tej nieszczelnej ustawy (bo umożliwiającej przedostanie się do środowiska naturalnego GMO), która wcześniej została przyjęta przez sejm i senat RP.

 

Przed dwoma laty, gdy domagaliśmy się zawetowania ustawy nasiennej znoszącej wszelkie zapisy związane z GMO, Pan Prezydent zapewnił nas, że już wkrótce powstanie całościowa, jednoznaczna nowela ustawy o organizmach transgenicznych. Zarówno przedstawiciele rządu, jak i Prezydent deklarowali wówczas swoją wolę uczynienia z Polski kraju wolnego od GMO. Po dwóch latach okazało się jednak, że nowela ustawy nie jest ani jednoznaczna, ani całościowa. W głównej mierze zajęto się w niej regulacją przepisów prawnych odnośnie zakładów genetyki zamkniętej i doświadczalnej. Zwłaszcza ta druga część, tj. ‚uwalnianie GMO do środowiska’ wzbudziła sprzeciw Koalicji i Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO, dlatego obie organizacje przystąpiły do protestu w Warszawie. Protest był wspierany także przez inne organizacje, jak np. Narodową Wolną Polskę, Fundację Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, Fundację Przebudzenie czy Instytut Ochrony Zdrowia itd.

Protest, którego głównym organizatorem było Pospolite Ruszenie – inicjatywa obywatelska – a na który przybyło wielu obywateli i działaczy z całego kraju (około 100) przebiegał całkowicie pokojowo i bez zakłóceń. Wysyąpiło na nim wielu długoletnich aktywistów Koalicji i Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO, jak Paweł Połanecki, Lena Huppert, Anna Szmelcer, Anna Bednarek czy Dorota Staszewska (kolejość wystapień na filmie) oraz wielu przedstawicieli innych organizacji. Podczas wystąpień zostały głośno wypowiedziane zarzuty wobec rządu i Prezydenta dotyczące ustawy o GMO i nie przestrzegania konstytucyjnych zasad demokracji. Rozdano wiele ulotek informacyjnych i plakatów.

Na zebraniu po proteście przedstawiciele organizacji biorących udział w pikiecie podjęli jednogłośnie uchwałę o kontynuowaniu protestu w chwili, gdy ustawa o GMO zostanie przedłożona Prezydentowi RP do podpisu, w nadziei, że Prezydent zechce wysłuchać głosu przedstawicieli Narodu i zawetuje ustawę. Z sondaży wynika bowiem jasno, że 70 % społeczeństwa nie chce spożywać produktów GMO, a tym bardziej, by rośliny GMO zostały dopuszczone w Polsce do uprawy.

A tu ponad godzinny film z protestu

  • Strona korzysta z plików cookies. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.