Dane kontaktowe

ul. Jagiellońska 21

44-100 Gliwice

REGON: 241819064

NIP: 6312625055

KRS: 0000373624

Darowizny na rzecz stowarzyszenia :

numer konta:

73 8457 0008 2008 0083 5035 0001

Bank Spółdzielczy


e-mail:


biuro@polskawolnaodgmo.org.pl

Newsy

Listopad 2019
P W Ś C P S N
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Czy nadszedł czas, aby uregulować biohacking? Kalifornia tak uważa.

Nowe prawo ostrzega biohackerów, aby nie edytowali swoich genów w domu.

Przez Sigal Samuel 13 sierpnia 2019, 8:00 EDT

Kalifornia chce wyjaśnić, że majsterkowanie przy własnych genach jest czymś w rodzaju „nie próbuj tego w domu”.

Stan zakazuje sprzedaży zestawu do inżynierii genetycznej zrób to sam, chyba że otrzyma wyraźne ostrzeżenie stwierdzające, że „zestaw nie jest przeznaczony do samodzielnego administrowania”. Jest to znacząca eskalacja wysiłków w celu uregulowania ataków biologicznych, ruch, który zainteresował ludzi hakowaniem ich genomów – chociaż należy zauważyć, że w tej chwili nikt nie sprzedaje zestawu, którego zabrania Kalifornia.
Ustawa zawierająca zakaz została opracowana przez republikańskiego senatora Linga Ling Changa i podpisana przez demokratycznego gubernatora Gavina Newsoma 30 lipca. W styczniu stanie się prawem. Chang twierdzi, że jest to pierwsze prawo Stanów Zjednoczonych, które wyraźnie odnosi się do technologii edycji genów CRISPR.
„Z dumą ogłaszam, że gubernator podpisał mój projekt dotyczący ataków biologicznych na ludzi”, opublikowała w zeszłym tygodniu na Facebooku. „CRISPR staje się powszechnie dostępny, ale wielu w środowisku naukowym wyraziło alarm, że może mieć negatywne konsekwencje poza profesjonalnymi laboratoriami. To pierwsze w historii ustawodawstwo dotyczące pojawiającej się technologii CRISPR pomoże zapobiec wpadkom w bezpieczeństwo ze strony amatorskich użytkowników zestawów CRISPR. ”
Termin „biohacking” może obejmować szeroki zakres działań, od przeprowadzania eksperymentów naukowych na drożdżach, do faktycznej zmiany biologii poprzez wszczepienie chipów komputerowych w kończyny, przyjmowanie nootropów lub „inteligentnych leków”, przeszczepianie kału, pompowanie krwi młodszej osoby w twoich żyłach w nadziei, że będzie walczyć ze starzeniem się i nie tylko. Najbardziej zyskującym rozgłos typem biohakerów są osoby, które eksperymentują na swoich ciałach z nadzieją na „ulepszenie” lub „optymalizację” ich sprawności fizycznej i poznawczej.
Obowiązujące przepisy nie zostały stworzone, aby nadać sens coś w rodzaju hakowania biologicznego, który w niektórych przypadkach wiąże się z ryzykownymi procedurami i ogranicza granice tego, co znaczy być człowiekiem. Oznacza to, że w legalnej szarej strefie istnieje wiele działań związanych z hakowaniem biologicznym: czują się źle postrzegani przez organy takie jak FDA, ale jeszcze nie są całkowicie nielegalne lub jako takie nie są egzekwowane. Gdy biohakerzy przemierzają nieznane terytorium, organy regulacyjne starają się je dogonić.
Nowe prawo w Kalifornii jest znakiem, że niektórzy ludzie coraz bardziej denerwują się społecznością zajmującą się biohackowaniem i starają się zneutralizować postrzegane zagrożenie dla zdrowia publicznego dzięki większej regulacji.

Dlaczego tak się dzieje w Kalifornii?

Dolina Krzemowa to miejsce, w którym naprawdę rozpoczął się biohacking. Jest domem dla kilku znanych propagatorów, takich jak prezes Twittera Jack Dorsey. Jest także domem dla mentalności, która jest szczególnie odpowiednia dla biohakerów, których podstawową filozofią jest to, że nie musimy akceptować niedociągnięć naszego ciała – możemy przebić się przez nie, używając technologii.
Jak milioner Serge Faguet, który planuje wykorzystać techniki biohackowania, aby żyć wiecznie, „Ludzie tutaj [w Dolinie Krzemowej] mają techniczne podejście, więc myślą o wszystkim jako o problemie inżynieryjnym. Wiele osób, które nie są nastawione technicznie, zakłada, że ​​„Hej, ludzie zawsze umierali”, ale myślę, że gdy zaczną się pojawiać wyniki, będzie wyższy poziom świadomości [biohackowania] ”.

Jeden z najbardziej znanych biohakerów, Josiah Zayner, mieszka w Kalifornii, gdzie jest obecnie badany po tym, jak został oskarżony o praktykę medyczną bez licencji. Prowadzi firmę o nazwie Odin z garażu w Oakland, sprzedając materiały do ​​biohackowania od 20 USD DNA do 1849 USD Zestaw do inżynierii genetycznej dla majsterkowiczów. W 2017 roku wstrzyknął sobie CRISPR DNA na konferencji biotechnologicznej, transmitując na żywo wyczyn. W tym samym roku zaczął sprzedawać zestaw CRISPR ukierunkowany na ludzki gen, którego usunięcie może teoretycznie zwiększyć mięśnie.

FDA wkrótce wydała zawiadomienie, w którym stwierdza, że ​​sprzedaż zestawów do edycji genów DIY do użytku u ludzi jest niezgodna z prawem. Zayner zlekceważył to ostrzeżenie i kontynuował sprzedaż swoich towarów. Ale po otrzymaniu wiadomości e-mail od klientów z pytaniem, jak zrobić sobie zastrzyk, i po głośnym obawie, że „ludzie zostaną zranieni”, ponieważ „wszyscy próbują się nawzajem coraz bardziej poprawiać”, w tym roku przestał sprzedawać produkt.

W tej chwili wydaje się, że nikt nie sprzedaje takiego zestawu DIY CRISPR, o który Chang się martwi – zestawu, który działałby na ludzkie geny w przeciwieństwie do, powiedzmy, drożdży. Dlaczego więc Kalifornia uchwala przepisy mające na celu rozwiązanie problemu, który jeszcze nie istnieje?

„To oczywiście celowanie w mnie”, powiedział Zayner MIT Tech Review, który zauważył, że pracownicy Changa rzeczywiście wskazywali jego produkty jako szczególnie niepokojące. „To tak, jak w Kalifornii ludzie próbują znaleźć nową technologię do regulacji, wyrobić sobie markę i powiedzieć:„ Hej, Kalifornia wyprzedza wszystkich innych ”. Dla mnie prawo jest głupie.”

Politycy tacy jak Chang postrzegają to inaczej: chcą aktywnie regulować technologię, która mogłaby stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego, jeśli amatorzy, na przykład akrobaci tacy jak Zayner, używają jej w sposób nieodpowiedzialny.

Debata na temat tego, czy – i jak – biohacking powinien zostać uregulowany

Wielu biohackerów twierdzi, że restrykcyjne regulacje byłyby efektem odwrotnym do zamierzonego w przypadku biohackowania, ponieważ po prostu popchną praktykę pod ziemię. Mówią, że lepiej jest promować kulturę przejrzystości, aby ludzie mogli zadawać pytania o to, jak zrobić coś bezpiecznie, bez obawy o odwet.

Ellen Jorgensen jest biologiem molekularnym, który był współzałożycielem Genspace i Biotech Without Borders, dwóch laboratoriów biologicznych z Brooklynu otwartych dla publiczności. Mówi, że większość biohakerów skupia się na bezpieczeństwie, a nie na ludziach zainteresowanych pandemią. Wygenerowali nawet i przyjęli kodeksy etyczne. Ona sama współpracuje z organami ścigania od wczesnych lat 2000.

„Na początku biografii DIY zrobiliśmy strasznie dużo pracy z Homeland Security” – powiedziała. „Już w 2009 r. FBI skontaktowało się ze społecznością majsterkowiczów, aby spróbować zbudować mosty”.

Rob Carlson, ekspert w dziedzinie biologii syntetycznej, który opowiada się za biohackowaniem od początku 2000 roku, powiedział mi, że zauważył dwie ogólne zmiany w ciągu ostatnich 20 lat. „Jeden miał miejsce po 2001 r., Po atakach wąglika, kiedy Waszyngton stracił rozum i po prostu przeszedł w tryb reaktywny i próbował wszystko zamknąć” – powiedział. „W 2004 lub 2005 r. FBI aresztowało ludzi za zajmowanie się biologią w ich domach”.

Następnie w 2009 r. Rada Bezpieczeństwa Narodowego radykalnie zmieniła perspektywy. Opublikowała krajową strategię przeciwdziałania zagrożeniom biologicznym, która obejmowała „innowacje i otwarty dostęp do spostrzeżeń i materiałów potrzebnych do realizacji indywidualnych inicjatyw”, w tym w „prywatnych laboratoriach w piwnicach i garażach”.

Teraz jednak politycy tacy jak Chang i agencje takie jak FDA wydają się myśleć, że powinni podjąć działania. W lutym FDA wydała oświadczenie wzywające ludzi do trzymania się z dala od młodych transfuzji krwi. W czerwcu położyło kres badaniom klinicznym przeszczepów kału po tym, jak dwie osoby zapadły na poważne infekcje z powodu takich przeszczepów, a jedna z nich zmarła.

Ale nawet gdyby istniały jasne przepisy regulujące wszystkie działania związane z atakami biologicznymi, nie byłoby prostego sposobu, aby powstrzymać ludzi przed ściganiem ich za zamkniętymi drzwiami. „Ta technologia jest dostępna i możliwa do wdrożenia w dowolnym miejscu, nie ma fizycznych środków kontrolowania dostępu do niej, więc co by to regulowało?” – powiedział Carlson.
Chang przestaje próbować ograniczać dostęp, zamiast tego ostrzega konsumentów przed ryzykiem. Tekst nowego prawa CRISPR w Kalifornii brzmi częściowo następująco:

Z wyjątkiem przypadków dozwolonych przez prawo federalne, osoba nie może sprzedawać zestawu do terapii genowej w tym stanie, chyba że sprzedawca zamieści powiadomienie na stronie internetowej sprzedawcy w widocznym miejscu, które jest wyświetlane konsumentowi przed punktem sprzedaży oraz na etykieta na opakowaniu zawierająca zestaw do terapii genowej, widoczna i łatwo czytelna, stwierdzająca, że ​​zestaw nie jest przeznaczony do samodzielnego podawania.

Nie jest jasne, ile dobrego przyniesie to prawo, czy i kiedy pojawi się na rynku zestaw CRISPR ukierunkowany na geny ludzkie. Biohakerów, którzy są zdeterminowani, by „zoptymalizować” lub „ulepszyć” swoje ciała, może nie być zniechęcone etykietą ostrzegawczą. Oczywiste jest, że niektórzy prawodawcy denerwują się w związku z atakami biologicznymi i uważają, że odpowiedzią jest więcej regulacji.

Dla ludzi takich jak Jorgensen, szkoda, a ona obwinia za wzmożoną kontrolę nad znanymi biohackerami takimi jak Zayner. Powiedziała, że ​​jego akrobacje nadają hakerom takim jak ona złe imię. „Szkodzi to społeczności bio-majsterkowiczów” – powiedziała – „ponieważ sprawia, że ​​ludzie czują, że z zasady jesteśmy nieodpowiedzialni”.

Zapisz się na biuletyn Future Perfect. Dwa razy w tygodniu dostaniesz zestaw pomysłów i rozwiązań, które pomogą nam stawić czoła naszym największym wyzwaniom: poprawie zdrowia publicznego, zmniejszeniu cierpienia ludzi i zwierząt, łagodzeniu katastrofalnych zagrożeń oraz – mówiąc wprost – lepszej pracy.

Nowy raport IPCC na temat zmian klimatu i gruntów przyjęty przez rządy

Szanowni Państwo

Poniżej wspomniany Nowy raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) był dawno postulowanym krokiem w kierunku zintegrowanej ekologii – w tym przypadku chodzi o 2 konwencje (1) o przeciwdziałaniu zmianom klimatu i (2) o przeciwdziałaniu suszy i pustynnieniu.

Do ochrony klimatu jest potrzebne jeszcze kilka innych konwencji, m.in. (3) o obszarach wodno-błotnych – tzw konwencja ramsarska, a przede wszystkim (4) konwencja o ochronie różnorodności biologicznej, kontestowana przez niektóre kraje i wykorzystywana niezależnie od ww (1, 2, 3).

Samodzielnie wprowadzona do polityki Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu UNCCC spowodowała, że grupa państw postanowiła zarobić na ochronie klimatu. Handel emisjami w istocie zaostrza sytuację, a wsparcie technologiami pro-ekologicznymi, też nie może odbywać się na zasadzie przymusu.(Polski przykład energetyki opartej na węglu)

Teraz w Nowym raporcie nareszcie do głosu doszły kwestie fundamentalne, że nie można ochronić klimatu nie zwracając uwagi na gleby, które w „technicznym języku” – nazwano w konwencji o przeciwdziałaniu suszy i pustynnieniu „gruntami”, dlatego ponieważ zniszczenie gleby, tej żywej, życiodajnej i stabilizującej klimat powierzchniowej warstwy Ziemi skutkuje zniszczeniami gruntów (erozja, osuwiska, zanieczyszcza zbiorniki wodne, zamula, zagraża katastrofami zapór wodnych i innych instalacji umożliwiającymi transport wodny).

Tak długo jak nie dojdzie do pełnej naukowej i skonfrontowanej z praktyką (na bazie obserwacji case studies) analizy sytuacji klimatycznej i agroekologicznej zarazem, wnioski podawane przez zespoły naukowców, jak przypuszczam, będą goniły króliczka (1.5stopniowy wzrost temperatury), ale życie miejscami pokazuje takie anomalia, które trudno zgoła wyjaśnić. Załączam 2 mapki ( miejsca upraw GMO w Hiszpanii i temperatury w lipcu).

Chciałbym zwrócić uwagę na dostrzeżone w Nowym raporcie kwestie. To nie uprawy bioenergetyczne lub zalesianie są decydujące dla ochrony klimatu , dodam także w warunkach Polski, gdzie problemem jest susza i pustynnienie gleb ( utrata i degradacja próchnicy glebowej).

„Mówi także, że adaptacja ekosystemowa może promować ochronę przyrody, jednocześnie łagodząc ubóstwo i zapewniając dodatkowe korzyści poprzez usuwanie gazów cieplarnianych i ochronę źródeł utrzymania, przy jednoczesnym ograniczeniu stosowania lądowych środków łagodzących, takich jak uprawy bioenergetyczne lub zalesianie. Bo ich „Powszechne wykorzystanie w skali kilku milionów km2 na całym świecie może zwiększyć ryzyko pustynnienia, degradacji ziemi, bezpieczeństwa żywności i zrównoważonego rozwoju”, stwierdza raport.

.. chociaż rozwiązania przyczyniające się do walki z pustynnieniem są specyficzne dla danego miejsca i regionu, obejmują one m.i. : pozyskiwanie wody i mikro-nawadnianie, przywracanie zdegradowanych terenów przy użyciu ekologicznie odpornych na suszę odpowiednich roślin; agroleśnictwo i inne praktyki adaptacyjne oparte na agroekologii i ekosystemie ”.

Emisje gazów cieplarnianych zwieksza MARNOWANIE ŻYWNOŚĆI, oszacowane na poziomie: „Obecnie 25-30% całkowitej wyprodukowanej żywności jest tracone lub marnowane ”, a w krajach bogatych nie są liczone straty żywności na polu, co daje razem ok 50% strat. (załącznik)

„Przyjęcie zrównoważonego zarządzania gruntami i eliminacji ubóstwa można umożliwić poprzez poprawę dostępu do rynków, zabezpieczenie własności ziemi, wliczanie kosztów środowiska w żywność, dokonywanie płatności za usługi ekosystemowe oraz wspieranie zbiorowych działań gmin i lokalnych grup ”.

Ten Nowy Raport odnosi się również do rodzimej i lokalnej wiedzy i mówi, że te praktyki rolnicze, które obejmują taką wiedzę, mogą „przyczynić się do przezwyciężenia połączonych wyzwań związanych ze zmianami klimatu, bezpieczeństwem żywności, ochroną różnorodności biologicznej oraz zwalczaniem pustynnienia i degradacji ziemi”.

Istotą ochrony klimatu jest działanie wg priorytetów, ale nie pod wpływem nacisków zewnętrznych mody, lobby. Proponuję najpierw politykom potrenować na klimatycznym aparacie Da Vinci do operacji na Ziemi, który mam nadzieję niedługo powstanie po integracji wszystkich konwencji ekologicznych, bo taki trening ma sens.

Z należnym szacunkiem

Wacław Święcicki

Nowy raport IPCC na temat zmian klimatu i gruntów przyjęty przez rządy

Genewa, 13 sierpnia (Indrajit Bose) – Rządy państw członkowskich Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) przyjęły Podsumowanie dla decydentów politycznych (SPM) „Raportu specjalnego na temat zmian klimatu, pustynnienia, degradacji ziemi, zrównoważonego gospodarowania gruntami, bezpieczeństwa żywnościowego, oraz strumienie gazów cieplarnianych w ekosystemach lądowych (zwane również „raportem o gruntach”) oraz leżące u ich podstaw sprawozdanie z oceny w środę, 7 sierpnia w Genewie na 50. sesji IPCC, dwadzieścia dwie godziny za opóźnieniem.

Spotkanie, które początkowo zaplanowano na 6 sierpnia po rozpoczęciu 2 sierpnia, przeszło na następny dzień, po pięciu dniach intensywnych negocjacji w sprawie kluczowych wiadomości zawartych w raporcie. SPM była negocjowana linia po linii między rządami i autorami raportu.

SPM składa się z czterech części: (i) „Ludzie, ziemia i klimat w ocieplającym się świecie”; (ii) „Opcje dostosowywania i łagodzenia”; (iii) „Opcje reagowania”; oraz (iv) „Działanie w najbliższym czasie”.

W części „Ludzie, ziemia i klimat w ocieplającym się świecie” SPM podkreśla, że ​​od „okresu przedindustrialnego temperatura powietrza na powierzchni ziemi wzrosła prawie dwukrotnie więcej niż średnia globalna temperatura”. „Zmiany klimatu, w tym wzrost częstotliwości i intensywności ekstremów, niekorzystnie wpłynęły na bezpieczeństwo żywności i ekosystemy lądowe, a także przyczyniły się do pustynnienia i degradacji ziemi w wielu regionach”, stwierdza SPM.

SPM stwierdza również, że w 2015 r. Około 500 milionów ludzi zamieszkiwało obszary, które doświadczyły pustynnienia w latach 80. i 2000., i że najwięcej osób dotkniętych było w Azji Południowej i Wschodniej, regionie Sahary, w tym w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, w tym Półwysep Arabski.

SPM dodaje, że „ocieplenie spowodowało zwiększenie częstotliwości, intensywności i czasu trwania zdarzeń związanych z upałem, w tym fal upałów w większości regionów lądowych, oraz że częstotliwość i intensywność susz wzrosła w niektórych regionach (w tym w regionie Morza Śródziemnego, Azji Zachodniej, wielu części Ameryki Południowej, dużej części Afryki i północno-wschodniej Azji), a nasilenie intensywnych opadów atmosferycznych wzrosło w skali globalnej. ”

Raport stwierdza również, że zmiany klimatu wpłynęły na bezpieczeństwo żywnościowe ze względu na ocieplenie, zmieniające się wzorce opadów i większą częstotliwość niektórych ekstremalnych zdarzeń oraz że przewiduje się, że stabilność dostaw żywności spadnie, ponieważ wielkość i częstotliwość ekstremalnych zdarzeń pogodowych, które zakłócają łańcuchy żywnościowe wzrasta.

Raport stwierdza, że ​​zmiany klimatu mogą „wzmocnić migrację powodowaną przez środowisko zarówno w poszczególnych krajach, jak i poza jej granicami, odzwierciedlając wiele czynników mobilności i dostępnych środków dostosowawczych”. Raport ostrzega, że ​​„ekstremalne warunki pogodowe i klimatyczne lub powolne wydarzenia mogą prowadzić do zwiększonego przesiedlenia, zakłócenia łańcucha żywnościowego, zagrożonych źródeł utrzymania i przyczynić się do nasilenia stresu związanego z konfliktem”.

W sekcji „Opcje reakcji na dostosowanie i łagodzenie” SPM stwierdza, że ​​„wiele reakcji związanych z gruntami, które przyczyniają się do adaptacji i łagodzenia zmiany klimatu, mogą również zwalczać pustynnienie i degradację ziemi oraz zwiększać bezpieczeństwo żywnościowe. Potencjał reakcji związanych z gruntami i względny nacisk na dostosowanie i łagodzenie zależą od kontekstu, w tym zdolności adaptacyjnych społeczności i regionów. Chociaż opcje reagowania związane z gruntami mogą wnieść istotny wkład w dostosowanie i łagodzenie, istnieją pewne bariery w dostosowaniu i ograniczenia w ich wkładzie w globalne łagodzenie ” .
SPM stwierdza, że ​​chociaż niektóre opcje reakcji mają natychmiastowy wpływ, inne wymagają dziesięcioleci, aby przynieść wymierne wyniki. „Przykłady opcji reagowania o natychmiastowym wpływie obejmują ochronę ekosystemów wysokoemisyjnych, takich jak torfowiska, tereny podmokłe, rangeland, namorzyny i lasy. Przykłady, które zapewniają wiele usług i funkcji ekosystemów, ale których dostarczenie zajmuje więcej czasu, obejmują zalesianie i ponowne zalesianie, a także przywracanie ekosystemów wysokoemisyjnych, agroleśnictwo i rekultywację zdegradowanych gleb ”- czytamy w SPM.

Mówi także, że adaptacja ekosystemowa może promować ochronę przyrody, jednocześnie łagodząc ubóstwo i zapewniając dodatkowe korzyści poprzez usuwanie gazów cieplarnianych i ochronę źródeł utrzymania, przy jednoczesnym ograniczeniu stosowania lądowych środków łagodzących, takich jak uprawy bioenergetyczne lub zalesianie. Bo ich „Powszechne wykorzystanie w skali kilku milionów km2 na całym świecie może zwiększyć ryzyko pustynnienia, degradacji ziemi, bezpieczeństwa żywności i zrównoważonego rozwoju”, stwierdza raport.

W odniesieniu do rozwiązań, które pomagają dostosować się do zmian klimatu i łagodzić je, raport stwierdza, że ​​chociaż rozwiązania przyczyniające się do walki z pustynnieniem są specyficzne dla danego miejsca i regionu, obejmują one między innymi: pozyskiwanie wody i mikro-nawadnianie, przywracanie zdegradowanych terenów przy użyciu ekologicznie odpornych na suszę odpowiednich roślin; agroleśnictwo i inne praktyki adaptacyjne oparte na agroekologii i ekosystemie ”.
Raport stwierdza również, że „zmniejszenie strat żywności i odpadów może obniżyć emisje gazów cieplarnianych (GHG) i przyczynić się do dostosowania poprzez zmniejszenie powierzchni gruntów potrzebnych do produkcji żywności. W latach 2010–2016 globalna utrata żywności i odpady stanowiły 8–10% całkowitej antropogenicznej emisji GHG. Obecnie 25-30% całkowitej wyprodukowanej żywności jest tracone lub marnowane ”.

W części „Włączanie opcji reagowania” SPM stwierdza, że ​​„polityki, które działają w całym systemie żywnościowym, w tym te, które ograniczają straty żywności i marnotrawstwo oraz wpływają na wybory żywieniowe, umożliwiają bardziej zrównoważone zarządzanie użytkowaniem gruntów, zwiększone bezpieczeństwo żywności i niskie emisje trajektorie. Takie polityki mogą przyczyniać się do adaptacji i łagodzenia zmiany klimatu, zmniejszać degradację ziemi, pustynnienie i ubóstwo, a także poprawiać zdrowie publiczne. Przyjęcie zrównoważonego zarządzania gruntami i eliminacji ubóstwa można umożliwić poprzez poprawę dostępu do rynków, zabezpieczenie własności ziemi, wliczanie kosztów środowiska w żywność, dokonywanie płatności za usługi ekosystemowe oraz wspieranie zbiorowych działań gmin i lokalnych grup ”.

W części dotyczącej opcji możliwości reagowania stwierdzono również, że „niepewne warunki własności gruntów wpływają na zdolność ludzi, społeczności… do wprowadzania zmian w gruntach, które mogą przyspieszyć adaptację i łagodzenie” i mogą skutkować zwiększoną podatnością na zagrożenia i zmniejszoną zdolnością adaptacyjną. SPM odnosi się również do rodzimej i lokalnej wiedzy i mówi, że te praktyki rolnicze, które obejmują taką wiedzę, mogą „przyczynić się do przezwyciężenia połączonych wyzwań związanych ze zmianami klimatu, bezpieczeństwem żywności, ochroną różnorodności biologicznej oraz zwalczaniem pustynnienia i degradacji ziemi”.

Ponadto SPM odnosi się do polityk, takich jak transfery finansowe, opieka zdrowotna, wydatki na edukację, subsydiowane kredyty, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemów związanych z prawami do gruntów i barierami dla uczestnictwa kobiet w zrównoważonym zarządzaniu gruntami.
W części zatytułowanej „Działania w najbliższej perspektywie” SPM stwierdza, że ​​„szybkie ograniczenie antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych we wszystkich sektorach, zgodnie z ambitnymi ścieżkami łagodzenia, zmniejsza negatywny wpływ zmian klimatu na ekosystemy lądowe i systemy żywnościowe. Opóźnianie reakcji w zakresie łagodzenia zmiany klimatu i dostosowywania się w różnych sektorach doprowadziłoby do coraz bardziej negatywnego wpływu na grunty i zmniejszyłoby perspektywę trwałego rozwoju. ”

„Działanie teraz może zapobiec ryzyku i stratom lub ograniczyć je, a także wygenerować korzyści dla społeczeństwa. Szybkie działania w zakresie łagodzenia zmiany klimatu i przystosowania się do niej w połączeniu ze zrównoważonym zarządzaniem gruntami i zrównoważonym rozwojem w zależności od regionu mogą zmniejszyć ryzyko dla milionów ludzi związane z ekstremalnymi warunkami klimatycznymi, pustynnieniem, degradacją ziemi oraz brakiem żywności i środków do życia ”- czytamy w raporcie.
Wśród innych najważniejszych stwierdzeń, zwanych komunikatami , SPM obejmuje:

„Ziemia stanowi główną podstawę utrzymania i dobrobytu ludzi, w tym dostaw żywności, wody słodkiej i wielu innych usług ekosystemowych, a także różnorodności biologicznej. Użytkowanie przez ludzi wpływa bezpośrednio na ponad 70% (prawdopodobnie 69-76%) globalnej, wolnej od lodu powierzchni ziemi. Grunty również odgrywają ważną rolę w systemie klimatycznym.

Rolnictwo, leśnictwo i inne użytkowanie gruntów (AFOLU) stanowiły około 13% CO2, 44% metanu (CH4) i 82% emisji podtlenku azotu (N2O) z działalności człowieka na całym świecie w latach 2007-2016, co stanowi 23% całkowita antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych netto. Naturalna reakcja gruntów na wywołane przez człowieka zmiany środowiska spowodowała spadek netto o około 11,2 GtCO2 rok do roku w latach 2007–2016 (co odpowiada 29% całkowitej emisji CO2); utrzymywanie się tej emisji jest niepewne ze względu na zmiany klimatu. Jeżeli uwzględnione zostaną emisje związane z działaniami przedprodukcyjnymi i poprodukcyjnymi w globalnym systemie żywności, te emisje szacuje się na 21–37% całkowitej antropogenicznej emisji netto gazów cieplarnianych.

Zmiany warunków gruntowych, wynikające z użytkowania gruntów lub zmian klimatu, wpływają na klimat globalny i regionalny. W skali regionalnej zmieniające się warunki gruntowe mogą zmniejszać lub akcentować ocieplenie oraz wpływać na intensywność, częstotliwość i czas trwania ekstremalnych zdarzeń. Wielkość i kierunek tych zmian różnią się w zależności od lokalizacji i pory roku

Zmiana klimatu powoduje dodatkowy nacisk na grunty, pogarszając istniejące zagrożenia dla źródeł utrzymania, różnorodności biologicznej, zdrowia ludzi i ekosystemu, infrastruktury i systemów żywności. Zwiększony wpływ na grunty prognozowany jest we wszystkich przyszłych scenariuszach emisji GHG. Niektóre regiony staną w obliczu większego ryzyka, podczas gdy inne regiony staną w obliczu zagrożeń, których wcześniej nie przewidywano. Kaskadowe zagrożenia mające wpływ na wiele systemów i sektorów również różnią się w zależności od regionu.

Poziom ryzyka związanego ze zmianami klimatu zależy zarówno od poziomu ocieplenia, jak i od ewolucji populacji, konsumpcji, produkcji, rozwoju technologicznego i modeli gospodarowania gruntami. Ścieżki o wyższym zapotrzebowaniu na żywność, paszę i wodę, bardziej zasobochłonne zużycie i produkcja oraz bardziej ograniczone ulepszenia technologiczne w rolnictwie prowadzą do większego ryzyka związanego z niedoborem wody na terenach suchych, degradacją ziemi i brakiem żywności.

Większość ocenianych wariantów reakcji pozytywnie przyczynia się do zrównoważonego rozwoju i innych celów społecznych. Wiele opcji reakcji może być zastosowanych bez konkurowania o ziemię i może potencjalnie zapewnić wiele dodatkowych korzyści. Kolejny zestaw opcji reagowania może potencjalnie zmniejszyć popyt na grunty, zwiększając w ten sposób potencjał innych opcji reagowania w ramach każdej adaptacji i łagodzenia zmiany klimatu, walki z pustynnieniem i degradacją ziemi oraz zwiększania bezpieczeństwa żywnościowego.

Chociaż większość opcji reakcji można zastosować bez konkurowania o dostępne grunty, niektóre mogą zwiększyć popyt na przekształcenie gruntów. W skali wdrażania kilku GtCO2yr-1 to zwiększone zapotrzebowanie na przekształcanie gruntów może prowadzić do niekorzystnych skutków ubocznych w zakresie adaptacji, pustynnienia, degradacji gruntów i bezpieczeństwa żywności. Jeśli zastosuje się go na ograniczonym udziale całkowitej powierzchni i zintegruje z krajobrazami zarządzanymi w sposób zrównoważony, wystąpi mniej niepożądanych skutków ubocznych i można uzyskać pewne pozytywne dodatkowe korzyści.

Wiele działań na rzecz walki z pustynnieniem może przyczynić się do adaptacji do zmian klimatu przynoszących dodatkowe korzyści w zakresie łagodzenia zmiany klimatu, a także do powstrzymania utraty różnorodności biologicznej dzięki dodatkowym korzyściom dla zrównoważonego rozwoju dla społeczeństwa. Unikanie, ograniczanie i odwracanie pustynnienia poprawiłoby żyzność gleby, zwiększyło magazynowanie węgla w glebie i biomasie, a jednocześnie zwiększyło wydajność produkcji rolnej i bezpieczeństwo żywności. Zapobieganie pustynnieniu jest lepszym rozwiązaniem niż próba przywrócenia zdegradowanej ziemi ze względu na potencjalne ryzyko resztkowe i nieprzystosowane skutki.

Zrównoważone zarządzanie gruntami, w tym zrównoważone zarządzanie lasami, może zapobiegać degradacji gruntów i ograniczać ją, utrzymywać produktywność gruntów, a czasem odwrócić niekorzystny wpływ zmian klimatu na degradację gruntów. Może również przyczynić się do łagodzenia skutków i adaptacji. Zmniejszenie i odwrócenie degradacji gruntów, w skali od pojedynczych gospodarstw do całych zlewni, może zapewnić opłacalne, natychmiastowe i długoterminowe korzyści dla społeczności oraz wesprzeć kilka celów zrównoważonego rozwoju (SDG) przy jednoczesnych korzyściach w zakresie adaptacji i łagodzenia. Nawet przy wdrażaniu zrównoważonego zarządzania gruntami w niektórych sytuacjach można przekroczyć granice adaptacji

Opcje reagowania w całym systemie żywnościowym, od produkcji po konsumpcję, w tym straty żywności i odpady, mogą zostać wdrożone i powiększone, aby przyspieszyć dostosowanie i łagodzenie. Całkowity techniczny potencjał łagodzenia skutków upraw i działalności hodowlanej oraz rolno-leśnej szacuje się na 2,3-9,6 GtCO2e.yr-1 do 2050 r. Całkowity techniczny potencjał łagodzenia zmian dietetycznych szacuje się na 0,7-8 GtCO2e.yr-1 do 2050 r.

Przyszłe użytkowanie gruntów zależy częściowo od pożądanego wyniku klimatycznego i portfela wdrożonych opcji reagowania. Wszystkie ocenione modelowane ścieżki, które ograniczają ocieplenie do 1,5 ° C lub znacznie poniżej 2 ° C, wymagają łagodzenia na ziemi i zmiany użytkowania gruntów, przy czym większość obejmuje różne kombinacje ponownego zalesiania, zalesiania, zmniejszonego wylesiania i bioenergii. Niewielka liczba modelowanych ścieżek osiąga 1,5ºC przy zmniejszonej konwersji gruntów, a tym samym zmniejszonych konsekwencjach dla pustynnienia, degradacji ziemi i bezpieczeństwa żywnościowego.

Właściwe projektowanie polityk, instytucji i systemów zarządzania na wszystkich poziomach może przyczynić się do adaptacji i łagodzenia zmian związanych z gruntami, jednocześnie ułatwiając realizację ścieżek rozwoju dostosowanych do klimatu. Wzajemnie wspierające się polityki dotyczące klimatu i gruntów mogą potencjalnie oszczędzać zasoby, zwiększać odporność społeczną, wspierać restaurację ekologiczną oraz wspierać zaangażowanie i współpracę między wieloma zainteresowanymi stronami.
Uznanie dodatkowych korzyści i kompromisów podczas projektowania polityki dotyczącej gruntów i żywności może pokonać przeszkody we wdrażaniu. Wzmocnione zarządzanie wielopoziomowe, hybrydowe i międzysektorowe, a także polityki opracowane i przyjęte w sposób iteracyjny, spójny, adaptacyjny i elastyczny mogą zmaksymalizować dodatkowe korzyści i zminimalizować kompromisy, biorąc pod uwagę, że decyzje dotyczące zarządzania gruntami podejmowane są od poziomu gospodarstwa do kraju skale, a polityka klimatyczna i gruntowa często obejmuje wiele sektorów, działów i agencji.

Skuteczność procesu podejmowania decyzji i zarządzania jest zwiększona dzięki zaangażowaniu lokalnych zainteresowanych stron (szczególnie tych najbardziej narażonych na zmiany klimatu, w tym ludności tubylczej i społeczności lokalnych, kobiet oraz osób ubogich i zmarginalizowanych) w wyborze, ocenie, wdrażaniu i monitorowaniu polityki instrumenty lądowej adaptacji i łagodzenia zmiany klimatu. Integracja między sektorami i skalami zwiększa szansę na maksymalizację dodatkowych korzyści i zminimalizowanie kompromisów.
W niedalekiej przyszłości, w oparciu o istniejącą wiedzę, można podjąć działania mające na celu rozwiązanie problemu pustynnienia, degradacji ziemi i bezpieczeństwa żywnościowego, przy jednoczesnym wspieraniu długoterminowych reakcji umożliwiających dostosowanie i łagodzenie zmian klimatu. Obejmują one działania mające na celu budowanie zdolności indywidualnych i instytucjonalnych, przyspieszenie transferu wiedzy, usprawnienie transferu i wdrażania technologii, umożliwienie mechanizmów finansowych, wdrożenie systemów wczesnego ostrzegania, zarządzanie ryzykiem i usunięcie luk we wdrażaniu i zwiększaniu skali.

Krótkoterminowe działania mające na celu dostosowanie się do zmian klimatu i łagodzenie ich skutków, pustynnienie, degradację ziemi i bezpieczeństwo żywnościowe mogą przynieść dodatkowe korzyści społeczne, ekologiczne, gospodarcze i rozwojowe. Dodatkowe świadczenia mogą przyczynić się do eliminacji ubóstwa i bardziej odpornych źródeł utrzymania dla osób w trudnej sytuacji ”.

W negocjacjach SPM linia po linii miała miejsce intensywna wymiana między rządami
kilka trudnych problemów musiało zostać rozwiązanych za pośrednictwem grup kontaktów i grup, które zajęły długie godziny na osiągnięcie konsensusu.

Niektóre ze spornych kwestii obejmowały zdefiniowanie globalnego systemu żywnościowego, znaczenie adaptacji w rolnictwie dla krajów rozwijających się, znaczenie eliminacji ubóstwa i zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego w działaniach łagodzących, brak interakcji między lądem a miastem w raporcie oraz reprezentacja wzrostu liczby ludności i spożycie na mieszkańca, diety.
Wśród rządów, które często interweniowały, były Indie, Boliwia, Tanzania, Zimbabwe Francja, Niemcy, Unia Europejska i Norwegia. (Dalsze szczegóły w następnym artykule.)

Po przyjęciu raportu Stany Zjednoczone (USA) wydały oświadczenie na końcowym posiedzeniu plenarnym, mówiąc, że jego przyjęcie raportu nie oznacza, że ​​USA „popierają” ustalenia lub treść raportu, ponieważ nie prowadzono negocjacji w sprawie raportu, linia po linii. W odniesieniu do SPM Stany Zjednoczone stwierdziły, że skoro zasadnicza treść nie była przedmiotem porozumienia, zatwierdzenia SPM nie należy rozumieć jako „poparcia” kluczowych ustaleń raportu.

Raport o gruntach jest jednym z trzech raportów specjalnych przygotowywanych przez IPCC podczas obecnego szóstego cyklu oceny. IPCC opublikowało specjalny raport na temat 1,5 ° C w październiku 2018 r., A specjalny raport na temat oceanów i kriosfery ma zostać wydany we wrześniu 2019 r.

Naukowcom nie można ufać w kwestii edycji genów

Samoregulacja naukowa nigdy nie będzie skuteczna

WYJĄTEK: [George] Church, zdecydowany zwolennik stosowania edycji genów linii płciowej, od czasu do czasu uczęszczał na obiady i otrzymywał fundusze na badania od zmarłego obecnie skazanego przestępcy seksualnego i domniemanego handlarza ludźmi Jeffreya Epsteina. Trzeba przyznać, że Church przeprosił za związek z Epsteinem, podkreślając troskę o ofiary. Church powiedział, że jego „słaba świadomość i osąd” wynikał z „wielu wizji w tunelu nerdów”. Zauważył, że naukowcy są tak podatni na pochlebstwa jak każdy i mogą się przekonać, że dobrze wykorzystują skażone pieniądze.

Naukowcom nie można ufać w kwestii edycji genów

OPINIA / KOMENTARZ Autor: Pete Shanks
Newsday, 13 sierpnia 2019
https://www.newsday.com/opinion/commentary/scientists-gene-editing-ethical-standards-research-1.34978948
Dostępne dla Europejczyków tutaj:
https://web.archive.org/web/20190813213225/https://www.newsday.com/opinion/commentary/scientists-gene-editing-ethical-standards-research-1.34978948

W połowie lipca dwupartyjne trio senatorów USA – Demokratów Dianne Feinstein z Kalifornii i Jack Reed z Rhode Island oraz republikanina Marco Rubio z Florydy – wprowadziło rezolucję wzywającą do utworzenia międzynarodowej komisji, która ustanowi standardy etyczne badań nad edycją genów .

Jak bardzo to jest potrzebne? Spójrzmy tylko na to, co się wydarzyło.

2 sierpnia magazyn Science opublikował dogłębnie zbadany artykuł pisarza Jona Cohena na temat „kręgu zaufania” otaczającego pracę dr He Jiankui, chińskiego naukowca, który w 2018 r. zredagował dziedziczne geny ludzkich zarodków. Następnie podjął bezprecedensowy krok, wykorzystując je do inicjowania i doprowadzania do ciąży.

Cohen odkrył, że co najmniej ośmiu starszych amerykańskich naukowców, w tym laureat Nagrody Nobla, wiedziało, co dr. (W sumie być może 60 osób na całym świecie było tego świadomych). Prawie wszyscy powiedzieli mu, żeby tego nie robił. Żaden z tych poglądów nie został opublikowany.

To, co zrobił dr., Jest nielegalne w ponad 40 krajach (choć nie w Chinach). Ale podczas gdy społeczność naukowa całkowicie potępiła eksperyment, Cohen cytuje George’a Churcha, starszego profesora z Harvardu, mówiąc: „Miał strasznie dużo kompanów, by nazwali go„ łotrem ”.

Co więcej, wielu naukowców, którzy skrytykowali Dr On, opowiadali się za naukową samoregulacją. Zamiast skłonić Światową Organizację Zdrowia, rząd Stanów Zjednoczonych i inne organy polityczne do przejęcia inicjatywy, wzywają „międzynarodowe akademie” do „pomocy w promowaniu (a) szerokiego konsensusu naukowego” w zakresie badań nad edycją genów.

Mniej więcej w tym samym czasie wyszło na jaw, że Church, zdecydowany zwolennik edycji genów zarodkowych, od czasu do czasu uczęszczał na obiady i otrzymywał fundusze na badania od zmarłego obecnie skazanego przestępcy seksualnego i domniemanego handlarza ludźmi Jeffreya Epsteina. Trzeba przyznać, że Church przeprosił za związek z Epsteinem, podkreślając troskę o ofiary.

Church powiedział, że jego „słaba świadomość i osąd” wynikał z „wielu wizji w tunelu nerdów”. Zauważył, że naukowcy są tak podatni na pochlebstwa jak każdy i mogą się przekonać, że dobrze wykorzystują skażone pieniądze.

Już samo to stanowi silny argument przeciwko „samoregulacji”, ale jest więcej.

Epstein należał do niewielkiej grupy miliarderów, w tym również Petera Thiela i Siergieja Brina, którzy podobno pragną żyć wiecznie dzięki postępom biotechnologicznym. A kilku biologów naprawdę chce w najbliższej przyszłości pozwolić potencjalnym rodzicom wybrać atrybuty swoich dzieci – nie tylko wzrost i kolor włosów, ale także umiejętności muzyczne, atletyzm i inteligencję.

Dr He mógł myśleć w tym kierunku. Miał kontakty z inwestorami venture capital już w sierpniu 2017 r., Kiedy jego eksperymenty były jeszcze w fazie planowania. Według Cohena rozmawiał nawet o otwarciu kliniki z Johnem Zhangiem, praktykiem zapłodnienia in vitro, który notorycznie udał się do Meksyku w 2016 r., Aby ominąć amerykańskie przepisy i stworzyć dziecko „trojga rodziców”. Wyraźnie implikuje to, że obaj byli zainteresowani nie tylko nauką, ale także sprzedażą.

Nie popełnij błędu: to techno-eugenika. Obejmuje władzę i kontrolę oraz zwykle niepotwierdzoną mizoginię; oczywiście kobiety ponoszą ciężar rodzących się designerskich dzieci. Wysiłek ten jest narcystyczny, polega na traktowaniu dzieci jako przedmiotów i prawie na pewno pogłębi nierówności społeczne.

Jest to również bardzo niepopularne: chociaż sondaże opinii publicznej wskazują na poparcie edycji zarodków w celu uniknięcia chorób dziedzicznych, liczby w przeważającej mierze wskazują na społeczny sprzeciw wobec edytowania IQ.

Sondaże opinii publicznej ogólnie pokazują również zaufanie opinii publicznej do naukowców, wyrażając zaniepokojenie tym, co mogą zrobić. Ostatnie doniesienia o „kręgu zaufania” i rozpowszechnieniu „wizji tuneli frajerów” wśród najlepszych naukowców w kraju pokazują, że obawy te są uzasadnione. Ale naukowcy nie tracą z podziwu faktu, że są ludźmi. Naukowa samoregulacja jest tak skuteczna, jak zdolność pola do skorygowania najsilniejszych ego.

Innymi słowy tak nie jest.

Pete Shanks jest konsultantem w Centrum Genetyki i Społeczeństwa oraz autorem „Human Genetic Engineering: Przewodnik dla aktywistów, sceptyków i osób bardzo zakłopotanych” (Nation Books). Ta kolumna została opracowana dla Progressive Media Project, prowadzonego przez magazyn The Progressive i dystrybuowanego przez Tribune News Service.

Nowy GM: Kartel patentowy dla dużych firm

Wprowadzenie edycji genomu przyspiesza proces koncentracji rynku w hodowli

Argument, że nowe metody inżynierii genetycznej są tańsze niż poprzednie techniki, a zatem mogą być stosowane przez mniejsze firmy, często pojawia się w debacie na temat edycji genomu wprowadzanej do hodowli. Jednak zwolennicy tego argumentu nie wspominają o tym, że wszystkie procesy związane z użyciem narzędzi takich jak CRISPR / Cas9 oraz pochodzących z nich roślin i zwierząt można opatentować.

Doświadczenie zdobyte podczas około dwudziestoletniej inżynierii genetycznej w hodowli roślin pokazuje, że prawo patentowe jest głównym motorem koncentracji rynku w branży hodowlanej: duże firmy mogą korzystać z patentów, aby przejąć kontrolę nad zasobami potrzebnymi do produkcji żywności. Obecnie DowDuPont i Bayer / Monsanto kontrolują duże części rynku nasion.

Wprowadzenie nowych metod inżynierii genetycznej w hodowli roślin grozi dalszym pogorszeniem sytuacji: DowDuPont nie tylko utworzył, ale także kontroluje kartel patentowy. Amerykańska korporacja (z sektorem agribiotech przemianowanym na Corteva) rzekomo podpisała umowy ze wszystkimi ważnymi właścicielami podstawowych patentów na technologię CRISPR / Cas. Dane przedstawione na spotkaniu z Komisją UE pod koniec 2018 r. Pokazują, że DowDuPont udało się połączyć 48 patentów na najbardziej podstawowe narzędzia w ramach jednej puli patentów. Według DowDupont dostęp do tak dużej liczby patentów jest konieczny, aby w pełni wykorzystać technologię hodowli roślin.

DowDuPont zajmuje obecnie bezprecedensową pozycję w hodowli roślin, umożliwiając innym firmom dostęp do puli patentów i umów licencyjnych na żądanie: to, co z jednej strony jest promowane jako „demokratyzacja” prawa patentowego, jest uważniej obserwowane, ponieważ nic się nie dzieje mniej niż sposób kontrolowania konkurentów i zapewnienia dominującej pozycji rynkowej. DowDuPont szybko staje się strażnikiem międzynarodowego kartelu patentowego.

Ponadto, biorąc pod uwagę liczbę międzynarodowych zgłoszeń patentowych (złożonych w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej, WIPO) dotyczących konkretnych zastosowań edycji genomu w hodowli roślin, DowDupont prowadzi obecnie około 60 wniosków. Bayer / Monsanto złożył około 30 wniosków, a amerykańska firma Calyxt, która chce sprzedać pierwsze ziarna soi pochodzące z edycji genomu, złożyła ponad 20 wniosków. Kolejne wnioski patentowe są rozpatrywane przez Syngenta i BASF, a niektóre wnioski zostały złożone przez tradycyjnych hodowców, takich jak Rijk Zwaan i KWS.

Zmiany te mają miejsce także w hodowli zwierząt: w szczególności brytyjska firma GENUS rozpoczęła inwestycje w edycję genomu i składanie wniosków patentowych.

Testbiotech podsumował obecny rozwój wydarzeń w publikacji w języku niemieckim dla niemieckiej sieci Forum Umwelt und Entwicklung.

Źródło: Testbiotech

FDA znajduje nieoczekiwane geny oporności na antybiotyki u bydła bezrogiego „poddanego edycji genów”

Nowy artykuł jest ciosem dla argumentu braku regulacji i uzasadnienia podejścia UE do regulowania organizmów edytowanych przez geny jako GMO

WYJĄTEK: Obecność niezamierzonych genów oporności na antybiotyki u bydła poddanego edycji genowej rodzi problemy związane z biologicznym bezpieczeństwem, biorąc pod uwagę, silny globalny nacisk by ograniczyć rozprzestrzeniania się genów nadających oporność na antybiotyki. Wynika to z faktu, że każda komórka bydła poddanego edycji genów z badanym locus będzie również zawierać geny oporności, co umożliwi ich łatwe przeniesienie do bakterii.

FDA znajduje nieoczekiwane geny oporności na antybiotyki u bydła „poddanego edycji genów”

Autor: dr Jonathan Latham i dr Allison Wilson
Independent Science News, 12 sierpnia 2019 r
https://www.independentsciencenews.org/news/fda-finds-u niespodziewany-antibiotic-resistance-genes-in-gene-edited-dehorned-cattle/

Edycja genów jest uważana przez wielu za najlepszą w hodowli precyzyjnej. Bydło, których rogi zostały genetycznie usunięte (ankietowane), zostało przedstawione jako przykład tego – społecznie korzystne zastosowanie precyzyjnej inżynierii genomu. Takie bydło bez rogów zostało wyprodukowane w 2016 r. Przez Recombinetics, Inc., St. Paul, Minnesota, rozwój opisany w czasopiśmie Nature Biotechnology (Carlson i in., 2016).

W tej publikacji badacze Recombinetics zgłosili brak wykrycia nieoczekiwanych zmian, takich jak insercje lub delecje DNA, w wyniku procedury edycji genów. Doszli do wniosku, że „nasze zwierzęta są wolne od zdarzeń niezgodnych z celem” (Carlson i in., 2016).

Twierdzenie Carlsona, wraz z innymi twierdzeniami o precyzji, stanowiło główny składnik większego globalnego argumentu, kierowanego przez sektor biotechnologii, na rzecz lekkiego (lub braku) nadzoru nad zwierzętami i roślinami produkowanymi przez edycję genów.

Dlatego w komentarzu zatytułowanym „Reguluj produkty edytowane przez genom, a nie samą edycję genomu”, który towarzyszył publikacji Carlson, badacze akademiccy pod przewodnictwem Dany Carroll, z których niektórzy są związani z Recombinetics, stwierdzili:

„Wszelkie mutacje prowadzące do oczywiście szkodliwych fenotypów zostaną wyeliminowane z programów hodowlanych. Inne hipotetyczne zagrożenia, takie jak zmodyfikowane białko, które okazały się alergiczne dla ludzi, mogą równie dobrze powstać naturalnie przy braku interwencji człowieka. Efekty edycji genomu są w dużej mierze identyczne z efektami naturalnych procesów, które nieustannie tworzą różnorodność genomów zwierząt hodowlanych. Z tego punktu widzenia trudno zrozumieć, dlaczego proces edycji genomu w celu wprowadzenia określonych zmian genetycznych powinien być regulowany ”(Carroll i in., 2016)

Ale w artykule opublikowanym właśnie online (28 lipca 2019 r.) Badacze Food and Drug Administration (FDA) zbadali DNA genetycznie bezrogich cieląt i których sekwencje genomu zostały opublikowane online przez Recombinetics (Norris i in., 2019). Odkryli, że genomy dwóch cieląt zawierały nieoczekiwane zmiany DNA.

Jedno z cieląt zostało odkryte przez FDA w nieoczekiwany sposób dublowane badanego locus genu; podczas gdy DNA obu cieląt zawierało dwa geny oporności na antybiotyki, wraz z różnymi innymi sekwencjami genowymi pochodzenia bakteryjnego. Nieumyślnie wprowadzone sekwencje bakteryjne znaleziono w pobliżu miejsca edycji. Z dwóch genów oporności na antybiotyki odkrytych przez FDA, jeden nadaje oporność na neomycynę / kanamycynę, a drugi oporność na ampicylinę.

(Nowe badania FDA są publikowane na serwerze biorxiv jako preprint (https://www.biorxiv.org/content/10.1101/715482v1).)

Obecność niezamierzonych genów oporności na antybiotyki u bydła poddanego edycji genowej rodzi problemy związane z bezpieczeństwem biologicznym, bo istnieje silny globalny nacisk na ograniczenie rozprzestrzeniania się genów nadających oporność na antybiotyki. Wynika to z faktu, że każda komórka bydła poddanego edycji genów z badanym locus będzie również zawierać geny oporności, co umożliwi ich łatwe przeniesienie do bakterii.

Odkrycie bakteryjnego DNA w genomie cieląt rodzi bardziej ogólne pytania regulacyjne dotyczące edycji genów, poza prostym brakiem precyzji.

Nieoczekiwane sekwencje DNA wykryte przez badaczy FDA pochodzą z plazmidu (nośnika DNA) stosowanego przez Recombinetics do wprowadzenia odpytanej sekwencji DNA. Jak sami komentatorzy, opowiadając się za wyłączeniem regulacyjnym, zaproponowali w 2016 r .:

„Biorąc pod uwagę, że w Stanach Zjednoczonych nie ma konkretnych przepisów regulujących hodowlę zwierząt, FDA nie wydaje się mieć uprawnień do regulowania odmian, które niosą naturalnie występujące allele wytwarzane przy użyciu edycji genomu”. (Carroll i in., 2016)

Ale nowe odkrycie FDA pokazuje, że bydło z edycji genowej Recombinetics zawiera DNA nienaturalne dla bydła, pomimo twierdzeń ich twórców, że jest inaczej. Zatem FDA ma prawo regulować.

Inni badacze w przeszłości wzywali inżynierów genetycznych do rygorystycznego wykluczania zanieczyszczającego DNA, takiego jak niechciany bakteryjny plazmidowy DNA, w ramach standardowych procedur eksperymentalnych, ale to Recombinetics najwyraźniej się nie udało (Wilson i in., 2006).

Ta demonstracja, że ​​techniki edycji genów mogą, bez wiedzy autora, wprowadzić obce DNA, może być postrzegana jako cios w argument braku regulacji i potężne uzasadnienie podejścia UE, które polega na regulacji organizmów edytowanych przez geny jako GMO .

Referencje

Daniel F Carlson, Cheryl A Lancto, Bin Zang, Eui-Soo Kim, Mark Walton, David Oldeschulte, Christopher Seabury, Tad S Sonstegard i Scott C Fahrenkrug (2016) Produkcja bydła mlecznego bez rogu z linii komórkowych poddanych edycji genomu. Nature Biotechnology 34, strony 479–481.

Carroll, D., Van Eenennaam, A. L., Taylor, J. F., Seger, J., & Voytas, D. F. (2016). Reguluj produkty edytowane przez genom, a nie samą edycję genomu. Nature Biotechnology 34: 477–479.

Norris, Alexis. L., Stella S. Lee, Kevin J. Greenlees, Daniel A. Tadesse, Mayumi F. Miller, Heather Lombardi (2019) Integracja plazmidów szablonowych u bydła z genomem zarodkowym. doi: https://doi.org/10.1101/715482

Wilson, Allison K., Jonathan R. Latham i Ricarda A. Steinbrecher (2006) Mutacje indukowane transformacją w roślinach transgenicznych: analiza i implikacje bezpieczeństwa biologicznego. Biotechnologia i inżynieria genetyczna Recenzje 23.1: 209-238.

USA eliminuje etykiety ostrzegające przed rakiem z kontrowersyjnego chwastobójczego glifosatu

EPA atakuje decyzję Kalifornii, która wymaga etykiety ostrzegawczej

Odrzucenie przez EPA eksperymentalnych odkryć łączących glifosat z rakiem jest skrajnie nieodpowiedzialna.

USA eliminuje etykiety ostrzegające przed rakiem od kontrowersyjnego herbicydu glifosatu
MercoPress, 10 sierpnia 2019 r
https://en.mercopress.com/2019/08/10/us- Eliminates-cancer-warning-labels-from-the-controversial-glyphosate-weed-killer

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska powiedziała, że ​​nie będzie już zatwierdzać etykiet ostrzegawczych, które twierdzą, że kontrowersyjny glifosat herbicydowy powoduje raka, nazywając to stwierdzenie „fałszywym i mylącym”.

Orzeczenie stanowi bodziec dla amerykańskiego giganta rolniczego Monsanto i jego niemieckiej spółki-matki Bayer, które zostały zmiażdżone falą procesów sądowych o flagowy morderca chwastów sprzedawany pod nazwą handlową Roundup.

Kalifornia zdecydowała w 2017 r., Że pestycydy muszą być opatrzone etykietami, aby odzwierciedlić Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem Światowej Organizacji Zdrowia, stwierdzając, że dwa lata wcześniej było to „prawdopodobnie rakotwórcze”.

Ale w liście do przedsiębiorstw EPA powołała się na własną ocenę z 2017 r., W której stwierdzono, że zawiera szerszy zestaw danych.

„Nieodpowiedzialne jest wymaganie, aby etykiety na produktach były niedokładne, gdy EPA wie, że produkt nie stwarza ryzyka raka. Nie pozwolimy, aby wadliwy program Kalifornii dyktował politykę federalną ”- powiedział w oświadczeniu administrator EPA Andrew Wheeler.

Kalifornijskie jury przyznało także hity odszkodowawcze w trzech przypadkach przeciwko Monsanto, gdzie ofiary raka skutecznie argumentowały, że herbicyd jest prawdopodobną przyczyną ich chorób, chociaż każda z tych kwot została później zmniejszona.

Austria stała się pierwszym członkiem Unii Europejskiej, który zabronił stosowania glifosatu w lipcu, z ograniczeniami obowiązującymi również w Czechach, Włoszech i Holandii. Francja wycofuje ją do 2023 r.

Przeciwnicy austriackiego projektu ustawy uważają zakaz za sprzeczny z prawem w UE, która pod koniec 2017 r. Przedłużyła licencję na glifosat na kolejne pięć lat.

Ale niezależność Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności została zakwestionowana po tym, jak doniesienia mediów sugerowały, że strony jego raportu zostały skopiowane i wklejone z analiz w badaniu Monsanto z 2012 r.

Pisząc w kwietniu w British Medical Journal, epidemiolog Manolis Kogevinas powiedział, że trudno jest oddzielić badania naukowe nad glifosatem od polityki i interesów ekonomicznych.

„Niejawne zaangażowanie przemysłu pojawiło się w ocenach EFSA, wspólnego spotkania ONZ w sprawie pozostałości pestycydów oraz amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska” – powiedział.

„Chociaż trudno jest oszacować ilościowo, lobbing prawdopodobnie wpłynął na wynik niektórych z tych ocen i relacji w mediach i skłonił urzędników amerykańskich do zadawania pytań o wsparcie IARC / WHO.”

Kogevinas argumentował, że potrzebne są dalsze badania w celu uzupełnienia braków w informacjach, w tym względnych skutków różnych formulacji produktu, czasu ekspozycji i mechanizmu działania substancji u ludzi.

„Ale odpowiedzialne firmy sprzedające produkty, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego i środowiska, powinny współpracować na arenie międzynarodowej w celu zebrania dowodów na potencjalną szkodę, zamiast atakować autorytatywne nauki” – podsumował.

W powiązanych wiadomościach Bayer AG nie zaproponował zapłaty 8 miliardów USD w celu zaspokojenia wszystkich roszczeń USA związanych z herbicydem Roundup, mediator Ken Feinberg powiedział w piątek w e-mailu.

„Takie stwierdzenie to czysta fikcja” – powiedział Feinberg. „Rekompensata nie była nawet omawiana podczas globalnych dyskusji mediacyjnych.”

Bayer nabył Roundup i innych chwastobójców na bazie glifosatu poprzez przejęcie Monsanto w ubiegłym roku o wartości 63 miliardów dolarów. Stawiał czoła szerokiemu zakresowi sporów dotyczących rzekomego ryzyka raka Roundup.

Bayer proponuje zapłacenie 8 miliardów dolarów na zaspokojenie roszczeń do Roundup związanych z rakiem

Prawnicy powodów chcą, aby ponad 10 miliardów dolarów pokryło ich roszczenia

WYJĄTEK: Negocjacje posunęły się do tego stopnia, że ​​prawnicy Bayer i powoda poprosili dwóch sędziów z St. Louis o odłożenie spraw, które wkrótce zostaną rozpoczęte, jak mówią ludzie. Werner Baumann, dyrektor generalny firmy Bayer, pod koniec lipca powiedział, że rozważy „rozsądne finansowo” ugodę – po tym, jak akcje spółki spadły w związku z falą nowych spraw.

Bayer proponuje zapłacenie 8 miliardów dolarów na zaspokojenie roszczeń do Roundup związanych z rakiem

Jef Feeley, Joel Rosenblatt i Tim Loh
Bloomberg, 9 sierpnia 2019 r
https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-08-09/bayer-is-said-to-seek-8-billion-roundup-cancer-claim-settlement

* Negocjacje w sprawie przyszłych roszczeń mogą potrwać miesiące, ludzie mówią
* Prawnicy skuleni w Nowym Jorku, ponieważ kolejne dwie sprawy są opóźnione

Bayer AG proponuje zapłacić nawet 8 miliardów dolarów, aby rozstrzygnąć ponad 18 000 amerykańskich procesów sądowych, w których twierdzi, że herbicyd Roundup powoduje raka, według osób zaznajomionych z negocjacjami.

Umowa, której wypracowanie może zająć miesiące, złagodziłaby presję inwestorów na masowe narażenie na spory sądowe, które niemiecki gigant narkotykowy i chemiczny podjął przy zakupie wytwórcy chwastobójcy, Monsanto Co. Spadek spowodował usunięcie wartości rynkowej o wartości ponad 30 miliardów dolarów, spowodowało bezprecedensowe głosowanie akcjonariuszy o braku zaufania do kierownictwa spółki i podsyciło spekulacje na temat rozpadu.

Podczas gdy Bayer płacił od 6 miliardów dolarów do 8 miliardów dolarów, aby rozwiązać bieżące i przyszłe sprawy, prawnicy powodów chcą ponad 10 miliardów dolarów zrzec się swoich roszczeń, ludzie mówili, prosząc, aby nie zostać zidentyfikowanym, ponieważ rozmowy są prywatne. Jak zrekompensować konsumentom, u których jeszcze nie zdiagnozowano choroby, jest kwestią sporną i nie ma gwarancji, że obie strony dojdą do porozumienia w najbliższym czasie, dodali.

Rzecznik Bayera, Tino Andresen, odmówił komentarza na temat wszelkich rozmów ugodowych.

Raporty, że omówiono propozycję ugody w wysokości od 6 do 8 miliardów dolarów, są „czystą fikcją”, powiedział Kenneth Feinberg, mediator powołany przez sędziego okręgowego Stanów Zjednoczonych Vince’a Chhabrię w San Francisco, który nadzoruje sprawy konsolidowane w sądzie federalnym.

„Do tej pory absolutnie nie było dyskusji na temat dolarów ani jaka byłaby rekompensata za globalne rozwiązanie” przypadków, powiedział Feinberg w piątkowym wywiadzie.

Prawnicy i adwokaci firmy Bayer dla byłych użytkowników Roundup prowadzą rozmowy w Nowym Jorku, mające na celu wypracowanie porozumienia w celu rozwiązania wszystkich obecnych przypadków i wszelkich przyszłych roszczeń w sprawie raka zgłoszonych przez najlepiej sprzedającego się na świecie chwastobójcę, ludzie znający te rozmowy .

Sprawy przełożone

Negocjacje posunęły się do tego stopnia, że ​​Bayer i prawnicy skarżących poprosili dwóch sędziów z St. Louis o odłożenie spraw na rozprawę, które wkrótce się rozpoczną. Werner Baumann, dyrektor generalny firmy Bayer, pod koniec lipca powiedział, że rozważy „rozsądne finansowo” ugodę – po tym, jak akcje spółki spadły w związku z falą nowych spraw.

Jeśli umowa dojdzie do skutku, złagodzi to bunt akcjonariuszy w wyniku trzech strat procesowych z rzędu w Kalifornii, co spowodowało średnie wypłaty w wysokości prawie 50 milionów dolarów na jednego powoda po tym, jak sędziowie zmniejszyli wyroki ławy przysięgłych, które wyniosły ponad 2,4 miliarda dolarów. Tysiące nowych przypadków pojawiło się po każdej porażce.

Najwięksi inwestorzy – tacy jak Elliott Management Corp. – amerykański miliarder Paul Singer – namawiają Bayera do rezygnacji z obrony za wszelką cenę i rozważenia ugody. Elliott ujawnił w czerwcu, że ma 1,3 mld USD udziałów w Bayer.

Bayer handlował o 1,6% wyżej we Frankfurcie po wzroście o ponad 11%. Spadły o około jedną trzecią w ciągu 14 miesięcy od zakończenia umowy Monsanto. Obligacje również wzrosły.

„8 miliardów dolarów byłoby niższe, niż prognozuje większość analityków, a wielu inwestorów obawia się”, napisał Markus Mayer, analityk Baader Helvea.

Decyzja Bayera o odroczeniu procesu w St. Louis jest wyraźnym sygnałem, że trwają rozmowy ugodowe, powiedział Carl Tobias, profesor prawa z University of Richmond, który uczy o sporach dotyczących masowych obrażeń ciała. Powiedział, że sędziowie amerykańscy tradycyjnie zawieszają sprawy, aby dać stronom szansę na ich rozwiązanie.

„Świetna okazja”

„Jeśli uda im się z tego wydać za mniej niż 10 miliardów dolarów po stracie trzech z rzędu – z oceną wielkich nagród – byłby to świetny interes dla Bayera” – powiedział Tobias. „Stracili kilka innych dużych w St. Louis, a popyt na ugody może wzrosnąć do 20 miliardów dolarów”.

Niektórzy analitycy sporów przewidywali, że Bayer ostatecznie rozstrzygnie sprawy za zaledwie 2,5 miliarda dolarów i aż 20 miliardów dolarów. Eksperci twierdzą, że nagrody w wysokości dziesiątek milionów dolarów na jednego powoda były mocnym i złym znakiem dla perspektyw Bayera w przyszłych procesach, osłabiając jego rękę w negocjacjach ugodowych.

Feinberg, mediator, wcześniej zarządzał funduszami kompensacyjnymi dla ofiar ataków z 11 września, a później został zatrudniony przez Volkswagen AG w celu nadzorowania odszkodowań dla właścicieli samochodów dotkniętych skandalem polegającym na oszustwach związanych z emisją oleju napędowego. Mówi, że współpracował z prawnikami zarówno dla Bayera, jak i powodów, którzy wymieniali propozycje ugody.

Rola mediatora

Feinberg, powołany w maju, musiał szybko pracować, ponieważ Bayer miał stawić czoła kolejnemu procesowi Roundup, który rozpoczął się 19 sierpnia przed sądem stanowym w St. Louis, dawnej siedzibie Monsanto, która rozpoczęła sprzedaż Roundup w latach siedemdziesiątych.

Jury w innym sądzie rejonowym St. Louis – znanym z faworyzowania powodów – w ciągu ostatnich lat wróciło z kilkoma nagrodami ponadgabarytowymi, w tym wyrokiem 4,69 miliarda dolarów w stosunku do Johnson & Johnson z powodu twierdzenia, że ​​jego proszek dla niemowląt został skażony azbestem.

Bayer twierdzi, że Roundup jest bezpieczny. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wydała w czwartek wytyczne dla produktów zawierających aktywny składnik herbicydu, glifosat, mówiąc, że nie będzie już zatwierdzać etykiet, które twierdzą, że powoduje raka. Kalifornia wymieniła tę substancję jako rakotwórczą zgodnie z ustawą o toksycznych ostrzeżeniach z propozycji 65 sprzed dwóch lat.

Urzędnicy sądowi stwierdzili w tym tygodniu, że procesy obławowe zaplanowane na sierpień i wrzesień prawdopodobnie zostaną przełożone. Nie powiedzieli, czy odroczenia były powiązane z rozmowami ugodowymi.

Bayer powiedział, że Bayer chce uniknąć kolejnego werdyktu o wartości ponad 2 miliardów dolarów, takiego jak wyrok wydany w maju przez ławę przysięgłych w Oakland w Kalifornii, na męża i żonę, którzy obaj obwinili raka za narażenie na Roundup. W ubiegłym miesiącu sędzia obniżył ten wyrok o ponad 95 procent do 86,7 miliona dolarów, twierdząc, że wykracza on poza granice dozwolone przez precedens prawny.

Według danych opracowanych przez Bloomberg nagroda Oakland była w tym roku największa w USA i ósma w historii pod względem roszczeń z tytułu wad produktu.

„Nie chcą próbować tych przypadków w St. Louis” – powiedział Tobias. „Mogło być gorzej niż w Kalifornii”.

Ale wymyślenie sposobu na zaspokojenie wszystkich przyszłych roszczeń w ramach ugody, która wytrzymuje kontrolę sądową, może być trudne, powiedział Jean Eggen, profesor prawa Uniwersytetu Widener, który uczy o toksycznych torturach i prawie ochrony środowiska.

Dodała, że ​​Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych nie spojrzał zbyt przychylnie na inne ugody dotyczące masowych czynów niedozwolonych mające na celu rozstrzygnięcie przyszłych roszczeń dotyczących produktu.

„Jest o wiele czystsze, jeśli po prostu załatwisz bieżące sprawy, a kiedy więcej pojawi się, dodasz do pierwotnej ugody”, powiedział Eggen. „Jest to mniej problematyczny sposób”.

Skonsolidowana sprawa dotyczy: Roundup Products Liability Litigation, MDL 2741, U.S. District Court, Northern District of California (San Francisco).

– Z pomocą Tima Brossa, Eyka Henninga i Albertiny Torsoli

Bydło bez rogów edytowane Przeoczone pomyłki w genomie

Nowe techniki inżynierii genetycznej nie są tak precyzyjne, jak twierdzono

Bydło jest genetycznie modyfikowane przy użyciu narzędzi do edycji genów, aby nie wyhodować rogów. Jednak za niedawno opublikowanymi badaniami ekspertów z amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), błędy edycji genów w genomie bydła są często pomijane (patrz streszczenie poniżej).

Zwierzęta zostały genetycznie zmodyfikowane przez firmę biotechnologiczną Recombinetics. Firma złożyła również patent na genetycznie zmodyfikowane bydło. Bydło od kilku lat jest podekscytowane jako pozytywne zastosowanie nowych technik inżynierii genetycznej i dobrodziejstwem dla dobrostanu zwierząt, ponieważ te genetycznie zmodyfikowane bydło nie będzie musiało być pozbawione rogów. Wydaje się jednak, że do tej pory niezauważono, że edycja genów przyniosła poważne niezamierzone wyniki.

Niezamierzone efekty

Nożyczki do edycji genów (nukleazy) stosowane w tym przypadku są znane jako TALEN, metoda często opisywana jako bardzo precyzyjna, a twórcy tych bez rogów bydła w Recombinetics nie wykryli żadnych zmian genetycznych poza celem.

Jednak badania FDA wykazują poważne niezamierzone skutki w jednym z dwóch zamierzonych miejsc docelowych. Pożądany wariant genu „POLLED” został poprawnie wstawiony do dwóch zamierzonych miejsc genomu. Ale nastąpiła niezamierzona dodatkowa zmiana: dwie kopie całej konstrukcji DNA (plazmid) niosące sekwencję POLLED zostały również zintegrowane w jednym z dwóch miejsc docelowych. W ramach tych niezamierzonych integracji plazmidów naukowcy odkryli kompletne sekwencje genów, które nadają oporność na trzy różne antybiotyki.

Ważne jest, aby uznać, że zarówno zamierzone wstawienie wariantów genu POLLED, jak i niezamierzona integracja plazmidów z genomem bydła ma miejsce po zakończeniu przez TALEN zadania cięcia DNA w zamierzonych miejscach edycji. Te pożądane i niepożądane zdarzenia insercji DNA mają miejsce poprzez wrodzony proces naprawy DNA komórki, który jest aktywowany po przecięciu narzędzia do edycji genu TALEN, a tym samym uszkodzeniu DNA.

Dlatego bez względu na to, jak „precyzyjne” jest początkowe zdarzenie edycji genów pod względem lokalizacji, w zamierzonym miejscu mogą wystąpić niepożądane skutki wynikające z procesów naprawy DNA, które następują po cięciu DNA przez narzędzie do edycji.

Odkrycia opisane w artykule przez amerykańskich naukowców FDA są kolejną ilustracją, że szukanie efektów ubocznych w procedurze edycji genów nie wystarczy, aby zidentyfikować pełne spektrum niepożądanych efektów, które mogą wystąpić nawet przy zamierzonym genie strona edycji.

Wpływ na zdrowie zwierząt jest nieznany

Nie przeprowadzono badań dotyczących możliwych konsekwencji dla zdrowia zwierząt ani tego, czy te dodatkowe geny są biologicznie aktywne.

Jak zauważają eksperci z FDA, błędy spowodowane techniką inżynierii genetycznej raczej nie będą odosobnionymi przypadkami. Podejrzewają, że takie błędy są „niedostatecznie zgłaszane lub pomijane”.

Naukowcy FDA podkreślają kilka powodów, dla których Recombinetics nie wykrył tych błędów w swoich metodach badań przesiewowych i zalecają procedury, które należy zastosować w przyszłości, aby zapewnić dokładniejszy obraz.

GMWatch konkluduje, że Recombinetics przyjął założenia co do wyników edycji genomu POLLED, a tym samym ich procedury analityczne były niewystarczające do wykrycia niezamierzonych efektów docelowych – w tym przypadku integracja matrycy plazmidowej matrycy DNA POLLED. Ten elementarny błąd najwyraźniej powrócił, by ich prześladować.

Biorąc pod uwagę, że wydarzenie edycji genu POLLED jest obecne w każdej komórce zwierzęcia, geny oporności na antybiotyk będą również obecne w każdej komórce. Jeśli geny te są aktywne, wytwarzają one oporność na antybiotyki w całym ciele, co może sprawić, że leki te będą nieskuteczne, gdy zostaną użyte do zwalczania patogennych infekcji bakteryjnych u zwierząt. Ten czynnik unieważnia wszelkie roszczenia o korzyści w zakresie dobrostanu zwierząt wynikające z produkcji bydła POLLED poddanego edycji genetycznej.

Wprowadzający w błąd szum

Nowe badania ujawniają dużą część szumu wokół zwierząt edytowanych przez geny jako fałszywych i wprowadzających w błąd. Na przykład artykuł opublikowany przez UC Davis Dept of Animal Science na temat naukowca i promotora zwierząt edytowanych przez geny, Alison Van Eenennaam, zaczyna: „Edycja genów – jedno z najnowszych i najbardziej obiecujących narzędzi biotechnologii – umożliwia hodowcom zwierząt wprowadzać korzystne zmiany genetyczne, nie powodując niepożądanych zmian genetycznych ”.

Jednak „niepożądane zmiany genetyczne” wynikające z edycji genów są dokładnie tym, co odkryli naukowcy FDA.

Artykuł UC Davis twierdzi dalej, że „edycja genów ma ogromny potencjał w zakresie zwiększenia zrównoważenia produkcji zwierzęcej, a jednocześnie poprawia zdrowie i dobrostan zwierząt spożywczych”.

Prawdę mówiąc, nikt nie ocenił wpływu edycji genów na dobrostan zwierząt, ale łatwo jest przewidzieć, że bałagan powstały w genomie ujawniony przez nowe badania nie będzie miał korzystnego wpływu na zwierzę i może powodować poważne problemy.

Nieoczekiwane efekty edycji genów w miejscu docelowym

Nowa publikacja podsumowuje również ostatnie wyniki badań przy użyciu narzędzia do edycji genów CRISPR w komórkach ssaków. Proces edycji genów spowodował „nieoczekiwane zmiany” genomu, w tym „złożone rearanżacje genomowe w miejscu docelowym lub w jego pobliżu w 34 eksperymentach edycji genomu ssaków”. Te złożone rearanżacje „obejmowały 35 insercji, delecji, inwersji i translokacji, które były trudne do wykrycia” przy użyciu standardowych metod sekwencjonowania.

Odkrycia te, w połączeniu z nowymi odkryciami ekspertów FDA, podkreślają fakt, że efekty niezgodne z celem są tylko częścią problemu niedokładności przy edycji genów. Druga część to nieoczekiwane efekty, które mają miejsce w docelowej witrynie, która ma być edytowana. Efekty te są często ignorowane w badaniach dotyczących niezamierzonych efektów edycji genów.

Edycja genów nie jest wymagana

Pozostaje pytanie, czy w ogóle potrzebne jest sondowanie bydła poddane edycji genów. GMWatch otrzymał komentarz od producenta wołowiny, który chce pozostać anonimowy. Powiedział: „Możemy produkować bydło bez rogów bez edycji genów. To niedorzeczna wymówka dla korzystania z tej technologii”.

To prawda, że ​​gen POLLED występuje częściej u bydła mięsnego niż bydła mlecznego. Bydło edytowane przez Recombinetics za pomocą genu POLLED to bydło mleczne Holstein. Jakie były zatem powody, dla których twórcy edytowali genom bydła? Publikacja Recombinetics przedstawia kilka uzasadnień. To są:

  • Niewielka liczba ogierów hodujących nasienie POLLED dostępne w handlu
  • Koszt dla rolnika i ból zwierzęcia biorącego udział w usuwaniu rogów bydła, przy czym ten ostatni powoduje, że grupy wspierające zwierzęta prowadzą kampanię na rzecz obowiązkowego znieczulenia lub zakazu usuwania rogów
  • Niska „wartość genetyczna” ankietowanych ogierów rasy Holstein: hodowla dla cechy POLLED niesie ze sobą inne niepożądane cechy, takie jak słaba wydajność mleczna
  • Większa szybkość edycji genów w porównaniu z tradycyjną hodowlą w produkcji sondowanych zwierząt.

Artykuł, którego współautor Alison Van Eenennaam powtarza wiele z tych argumentów, takich jak niedobór i słaba wartość genetyczna badanych buhajów oraz koszty i ból związany z usuwaniem rogów. Ponadto w artykule Van Eenennaam podkreślono, że hodowla większej liczby ankietowanych zwierząt z tak małej liczby buhajów powoduje problemy z chowu wsobnego.

Inne zdjęcie

Wszystko to wydaje się dość przekonujące – dopóki nie wyjdziesz poza rarytasowy świat entuzjastów edycji genów. Co ciekawe, artykuł dla internetowego magazynu Progressive Dairy zatytułowany „Polled Holsteins: Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość” daje zupełnie inny obraz obecnej sytuacji z ankietowanymi Holsteins.

Artykuł przyznaje, że stosunkowo niewiele ankietowanych Holsteinów – badane zwierzęta stanowią tylko 1% Holsteinów zarejestrowanych w Holstein Association. Ale cytuje dane ze Stowarzyszenia, z których wynika, że ​​„istnieje 12 ankietowanych byków, które są aktywne i dostępne z córkami udojowymi, i dostępnych jest 136 ankietowanych genomowych buhajów. 23 z tych byków są homozygotycznymi ankietowanymi, co oznacza, że ​​wszystkie ich potomstwo buhaje zostaną sondowane ”.

Jeśli chodzi o krowy, „w 2010 r. Zarejestrowano 795 ankietowanych krów, a liczba ta odnotowała dramatyczny wzrost do 3698 zarejestrowanych krów w 2015 r. – wzrost o 365 procent”. Progressive Dairy nazywa ten „wykładniczy” wzrost „imponującym”.

Jest to raczej zdrowszy obraz niż ten namalowany przez Van Eenennaama i jego współpracowników, którzy stwierdzają: „W marcu 2018 r. W National Association of Animal Breeders zarejestrowano tylko 3 aktywne homozygotyczne, sondowane ogiery Holstein i 0 Jersey. Różne skojarzenie, różne postacie?

„Dobra krowa, to nie tylko badana krowa”

Artykuł o Progressive Dairy zawiera wywiad z Johnem Burketem z Burket Falls Farm w Pensylwanii. Burket jest hodowcą ankietowanych Holsteinów, który zawsze nalegał na stworzenie „dobrej krowy, a nie tylko krowy ankietowanej”. Głównym problemem Burketa nie jest hodowla bydła w dobrej opinii, ale kaprysy mody: „Entuzjazm dla badanego bydła jest gorący i zimny”, szczególnie w krajowych organizacjach sztucznego zapłodnienia.

Ujawniając, największy entuzjazm dla genetyki Burket Farm przyszedł z Europy. Burket mówi: „Agresywnie wybrali tę cechę, a teraz wyprzedzają nas o wiele lat, jeśli chodzi o badaną genetykę. Prawodawstwo w zakresie dobrostanu zwierząt w Europie oparte na presji konsumentów doprowadzi do dalszego korzystania z ankiet. ”

Więc mamy to. Wysokiej jakości odpytywane bydło można łatwo hodować, bez edycji genów. Zwierzętom oszczędza się bólu związanego z usuwaniem rogów, a rolnikom oszczędza się kosztów. A Europa jest o „lata” wyprzedzać USA w hodowli tych zwierząt, najwyraźniej dlatego, że szybciej rozpoznały pożyteczną rzecz, kiedy ją zobaczyły.

Gotowe kastrowane świnie poddane edycji genowej

Zainteresowania Recombinetics sięgają daleko poza bydło bez rogów. Według Testbiotech firma Recombinetics złożyła wniosek o kilkanaście patentów na genetycznie zmodyfikowane zwierzęta. Duże korporacje hodowlane Genus i Hendrix Genetics mogą należeć do tych, które czerpią zyski z wprowadzenia tych zwierząt na rynek. Obie firmy zleciły i sfinansowały prace firmy Recombinetics i jej spółki stowarzyszonej Acceligen. Oprócz badanego bydła firma Recombinetics dąży do opracowania metody hodowli genowej, która wyeliminuje potrzebę kastracji świń.

Należy odpowiedzieć na pilne pytania dotyczące bezpieczeństwa i etyki technik edycji genów – w tym rzeczywistych, w przeciwieństwie do wyobrażonych, skutków dla dobrostanu zwierząt.

Aby uzyskać więcej informacji, zobacz artykuł Testbiotech i pliki do pobrania:
https://www.testbiotech.org/en/news/genetically-engineered-hornless-cattle-flaws-genome-overlooked

Przeczytaj ten artykuł na stronie GMWatch i uzyskaj dostęp do źródeł poprzez linki:

https://www.gmwatch.org/en/news/latest-news/19084

Matrycowa integracja plazmidu u bydła poddanego edycji genomu zarodkowego
Alexis L. Norris, Zobacz profil ORCID Tella S. Lee, Kevin J. Greenlees, Daniel A. Tadesse, Mayumi F. Miller, Heather Lombardi
doi: https://doi.org/10.1101/715482 (otwarty dostęp)
https://www.biorxiv.org/content/biorxiv/early/2019/07/28/715482.full.pdf

Streszczenie

Przeanalizowaliśmy publicznie dostępne dane sekwencjonowania całego genomu od bydła, które zostały poddane edycji genomu linii zarodkowej w celu wprowadzenia sondowania. Nasza analiza ujawniła niezamierzoną heterozygotyczną integrację plazmidu i drugą kopię sekwencji matrycy naprawczej w miejscu docelowym. Nasze odkrycie podkreśla znaczenie zastosowania metod przesiewowych odpowiednich do niezawodnego wykrywania niezamierzonej integracji plazmidów i kopii wielu szablonów.

Ujawniono: W jaki sposób „centrum wywiadowcze” Monsanto atakowało dziennikarzy i aktywistów

Dokumenty wewnętrzne pokazują, w jaki sposób firma dyskredytowała krytyków i zbadała piosenkarza Neila Younga

Warto przeczytać ten artykuł do końca. Zawiera szczegóły zorganizowanych kampanii Monsanto w celu zdyskredytowania byłej dziennikarki Reuters, Carey Gillam, której książka Whitewash ujawnia skandale i korupcję w związku z zatwierdzeniami regulacyjnymi firmy opartej na glifosacie.

Zwróć uwagę na fascynujące odkrycie, że „Monsanto zapłaciło Google za promowanie wyników wyszukiwania hasła„ Monsanto Glyphosate Carey Gillam ”, które skrytykowało jej pracę”.

Ujawniono: w jaki sposób „centrum wywiadowcze” Monsanto atakowało dziennikarzy i aktywistów

Sam Levin
The Guardian, 8 sierpnia 2019 r
https://www.theguardian.com/business/2019/aug/07/monsanto-fusion-center-journalists-roundup-neil-young

Dokumenty wewnętrzne pokazują, w jaki sposób firma dyskredytowała krytyków i zbadała piosenkarza Neila Younga

Monsanto prowadził „centrum syntezy jądrowej” w celu monitorowania i dyskredytowania dziennikarzy i aktywistów, a także atakował reportera, który napisał krytyczną książkę o firmie, jak ujawniają dokumenty. Firma agrochemiczna zbadała również piosenkarza Neila Younga i napisała wewnętrzną notatkę na temat jego działalności w mediach społecznościowych i muzyki.

Dokumenty przejrzane przez program Guardian Monsanto przyjęły wielopłaszczyznową strategię ukierunkowaną na Carey Gillam, dziennikarza Reutera, który badał herbicyd tej firmy i jego powiązania z rakiem. Monsanto, należące obecnie do niemieckiej korporacji farmaceutycznej Bayer, monitorowało także organizację non-profit zajmującą się badaniami żywności za pośrednictwem „centrum syntezy wywiadu”, terminu używanego przez FBI i inne organy ścigania do działań ukierunkowanych na inwigilację i terroryzm.

Dokumenty, głównie z lat 2015–2017, zostały ujawnione w ramach toczącej się bitwy sądowej w sprawie zagrożeń dla zdrowia przez chwastobójcę Roundup firmy. Oni pokazują:

  • Monsanto zaplanował serię „działań” mających na celu zaatakowanie książki autorstwa Gillama przed jej wydaniem, w tym pisanie „punktów do rozmowy” dla „stron trzecich” w celu krytykowania książki i kierowanie „klientów z branży i rolników” na temat sposobu publikowania negatywnych recenzji .
  • Monsanto zapłaciło Google za promowanie wyników wyszukiwania „Monsanto Glyphosate Carey Gillam”, który skrytykował jej pracę. Pracownicy PR Monsanto również wewnętrznie dyskutowali na temat wywierania ciągłej presji na Reuters, mówiąc, że „nadal bardzo mocno naciska na redaktorów [Gillam] przy każdej okazji, jaką otrzymujemy” oraz że mają nadzieję, że „zostanie przeniesiona”.
  • Przedstawiciele „centrum syntezy” Monsanto napisali obszerny raport o popieraniu anty-Monsanto piosenkarza Neila Younga, monitorując jego wpływ na media społecznościowe, i w pewnym momencie rozważając „działania prawne”. Centrum syntezy jądrowej monitorowało również US Right to Know (USRTK), organizację non-profit, generującą cotygodniowe raporty z działalności organizacji w Internecie.
  • Urzędnicy Monsanto wielokrotnie martwili się o udostępnienie dokumentów dotyczących ich relacji finansowych z naukowcami, które mogłyby poprzeć zarzuty, że „ukrywali niepochlebne badania”.

Wewnętrzna komunikacja dodaje paliwa do toczących się w sądzie roszczeń, że Monsanto „zastraszyło” krytyków i naukowców i pracowało, aby ukryć niebezpieczeństwa związane z glifosatem, najczęściej stosowanym herbicydem na świecie. W ubiegłym roku dwa amerykańskie jury orzekły, że Monsanto jest odpowiedzialny za chłoniaka nieziarniczego (NHL), raka krwi, i nakazało korporacji wypłacenie znacznych kwot pacjentom chorym na raka. Bayer nadal twierdzi, że glifosat jest bezpieczny.

„Zawsze wiedziałem, że Monsanto nie podoba mi się moja praca… i pracowałem, aby naciskać na redaktorów i uciszyć mnie”, powiedział Gillam, który jest również współautorem Guardian, a teraz dyrektorem badawczym USRTK w wywiadzie. „Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że firma warta wiele miliardów dolarów wyda na mnie tyle czasu, energii i personelu. To zadziwiające ”.

Gillam, autor książki z 2017 roku, Whitewash: The Story of a Weed Killer, Cancer and the Corruption of Science, powiedział, że zapisy to „tylko kolejny przykład tego, jak firma działa za kulisami, próbując manipulować wiedzą publiczną o swoich produktach i praktykach ”.

Monsanto miała arkusz kalkulacyjny „Carey Gillam Book”, w którym ponad 20 akcji poświęconych było sprzeciwie się jej książce przed jej opublikowaniem, w tym pracę nad „Angażowaniem stron trzecich sprzyjających nauce” w krytykę i partnerstwo z „ekspertami SEO” (optymalizacja wyszukiwarek) , aby rozprzestrzeniać swoje ataki. Strategia marketingowa firmy zakładała oznaczanie Gillama i innych krytyków jako „działaczy antyglifosatowych i proorganicznych organizacji kapitalistycznych”.

Gillam, który pracował w międzynarodowej agencji prasowej Reuters przez 17 lat, powiedział Guardianowi, że lawina negatywnych recenzji pojawiła się na Amazon zaraz po oficjalnej publikacji Whitewash, wielu zdaje się powtarzać prawie identyczne rozmowy.

„To moja pierwsza książka. Właśnie został wydany. Ma świetne recenzje od profesjonalnych recenzentów książek ”- powiedziała. Ale na Amazon: „Mówili o mnie okropne rzeczy… To było bardzo denerwujące, ale wiedziałem, że to fałszywe i zostało opracowane przez przemysł. Ale nie wiem, czy inni to wiedzieli. ”

Rzecznik Bayera, Christopher Loder, odmówił komentarza na temat konkretnych dokumentów lub centrum syntezy jądrowej, ale powiedział w oświadczeniu dla Guardiana, że ​​zapisy wskazują, że „działania Monsanto miały na celu zapewnienie uczciwego, dokładnego i naukowego dialogu na temat firma i jej produkty w odpowiedzi na poważne dezinformacje, w tym kroki w odpowiedzi na publikację książki napisanej przez osobę często krytykującą pestycydy i GMO ”.

Powiedział, że dokumenty zostały „wybrane przez prawników powodów i ich zastępców” i nie zaprzecza istniejącej nauce popierającej dalsze stosowanie glifosatu, dodając: „Bardzo poważnie podchodzimy do bezpieczeństwa naszych produktów i naszej reputacji i staramy się, aby wszyscy… mają dokładne i wyważone informacje. ”

(Rzecznik Reutera powiedział, że agencja „objęła Monsanto niezależnie, rzetelnie i solidnie”, dodając: „Trzymamy się naszych raportów”).

„Widzieli nas jako zagrożenie”

Wewnętrzne zapisy nie zawierają istotnych szczegółów na temat działalności ani zakresu centrum syntezy jądrowej, ale pokazują, że operacje „wywiadowcze” były zaangażowane w monitorowanie Gillama i innych. Urzędnik z tytułem „Monsanto Corporate Engagement, Fusion Center” przedstawił szczegółowe analizy tweetów związanych z pracą Gillam w 2016 roku.

Centrum syntezy jądrowej stworzyło również szczegółowe wykresy dotyczące działalności Neila Younga na Twitterze, który wydał w 2015 roku album zatytułowany Monsanto Years. Centrum „oceniło teksty na swoim albumie, aby opracować listę ponad 20 potencjalnych tematów, na które może być celem”, i opracowało plan „proaktywnego tworzenia treści i gotowości do reagowania”, napisał w 2015 r. Urzędnik Monsanto, dodając, że „ściśle monitoruje dyskusje ”O koncercie z udziałem Younga, Williego Nelsona, Johna Mellencampa i Dave’a Matthewsa.

„Skontaktowaliśmy się z zespołem prawnym i informujemy go o działaniach Neila, na wypadek, gdyby jakakolwiek akcja prawna była odpowiednia”, powiedział e-mail.

Strona LinkedIn dla kogoś, kto powiedział, że był menedżerem „globalnego wywiadu i dochodzeń” dla Monsanto, powiedział, że założył „wewnętrzne centrum wywiadowcze Fusion” i zarządzał „zespołem odpowiedzialnym za zbieranie i analizę przestępców, aktywistów / ekstremistów, geo działania polityczne i terrorystyczne wpływające na działalność firm w 160 krajach ”. Powiedział, że stworzył „program zagrożeń wewnętrznych” Monsanto, wiodących analityków, którzy współpracowali „w czasie rzeczywistym z ryzykiem fizycznym, cybernetycznym i reputacyjnym”.

„Widzieli nas jako zagrożenie” – powiedział Gary Ruskin, współzałożyciel USRTK w wywiadzie. „Prowadzili o nas pewną inteligencję, a ponadto nie wiemy.”

Rządowe centra syntezy jądrowej w coraz większym stopniu zgłaszają obawy dotyczące prywatności w związku ze sposobem, w jaki organy ścigania zbierają dane, ankietują obywateli i dzielą się informacjami. Prywatne firmy mogą mieć centra wywiadowcze, które monitorują uzasadnione zagrożenia kryminalne, takie jak cyberataki, ale „zaczyna się niepokoić, gdy korporacje wykorzystują swoje pieniądze w celu zbadania osób, które angażują się w prawa do pierwszej poprawki”, powiedział Dave Maass, starszy śledczy w Electronic Frontier Foundation.

David Levine, profesor prawa Uniwersytetu Kalifornijskiego Hastings, powiedział, że nie słyszał o żadnych innych prywatnych korporacjach prowadzących „centra syntezy jądrowej”, ale nie zaskoczyło go, że Monsanto był zaangażowany w tego rodzaju intensywny monitoring cyfrowy.

Dane wykazały, że Monsanto był również zaniepokojony żądaniami Ruskin’s Freedom of Information Act (Foia) skierowanymi do firmy, a pisanie dokumentów na temat jego relacji z badaczami miało „potencjał do ogromnej szkody” i mogło „wpłynąć na całą branżę”.

W 2016 r. Jeden urzędnik Monsanto wyraził frustrację z powodu krytyki, że firma zapłaciła naukowcom za napisanie przychylnych raportów na temat ich produktów: „Nie chodziło o to, że chcieliśmy zapłacić ekspertom, ale o potwierdzenie, że eksperci będą musieli otrzymać rekompensatę za zainwestowany czas w opracowywaniu odpowiedzi na zaangażowanie zewnętrzne. Nikt nie pracuje za darmo! ”

Michael Baum, jeden z prawników biorących udział w procesach Roundup, w których ujawniono akta, powiedział, że akta te są „dowodem nagannego i świadomego lekceważenia praw i bezpieczeństwa innych” oraz że będą wspierać trwające szkody karne dla osób, które dostały raka po użyciu Roundup.

„Pokazuje nadużywanie ich siły, którą zdobyli osiągając tak dużą sprzedaż” – dodał. „Mają tyle pieniędzy i jest tak wiele rzeczy, które starają się chronić”.

Home Depot i Lowe’s mają na pozwy do sądu na Roundup o brak ostrzeżenia przed rakiem

Wysłany 8 sierpnia 2019 r.

Home Depot w poniedziałek został uderzony proponowanym pozwem zbiorowym przed sądem federalnym w Kalifornii w sprawie sprzedaży Roundup Monsanto, mówiącym, że gigant detaliczny nie ostrzega przed ryzykiem raka.

Powód James Weeks powiedział, że ostrzeżenie na etykiecie Roundup daje fałszywe wrażenie, że jego jedynym zagrożeniem jest podrażnienie oczu, gdy wiadomo, że jego aktywny składnik glifosat ma powiązania z rakiem. Home Depot otrzymuje „kartę charakterystyki” producenta Roundup, która stwierdza, że ​​ludzie mogą być narażeni na glifosat poprzez wdychanie lub kontakt ze skórą, według Weeks’a.

Weeks złożyły również podobną skargę przeciwko Lowe’owi w środę.
„Pomimo znajomości karty charakterystyki, pozwany nie ostrzega konsumentów, że mogą być narażeni na glifosat poprzez wdychanie i kontakt ze skórą”, powiedział Weeks. „Pozwany ponadto pomija odpowiednie instrukcje użytkowania, np. doradzając konsumentom, aby używali maski przeciwgazowej podczas korzystania z Roundup. ”

Pudełko z glifosatem

Certyfikaty bez pozostałości glifosatu dla marek żywności – kliknij tutaj

Sprawdź swoje jedzenie i wodę w domu na glifosat – kliknij tutaj

Przetestuj swoje włosy pod kątem glifosatu i innych pestycydów – kliknij tutaj, aby dowiedzieć się o swoim długotrwałym narażeniu

Weeks powiedział, że rozsądni konsumenci, tacy jak on, nie kupiliby Roundup, gdyby wiedzieli o ryzyku raka lub gdyby Home Depot dostarczył ostrzeżenie, jak złagodzić to ryzyko.

Rzeczniczka Home Depot powiedziała Law360 we wtorek, że firma rozpatruje skargę.

Weeks twierdzi, że Home Depot naruszył Kalifornijską ustawę o środkach ochrony prawnej konsumentów, nie ujawniając jej „prawdopodobnego rakotwórczego charakteru”.
Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem w 2015 r. Sklasyfikowała glifosat jako „prawdopodobnie rakotwórczy” dla ludzi, a chłoniak nieziarniczy był najbardziej związany z ekspozycją na substancję chemiczną, zgodnie ze skargą.

„IARC odkryło również, że glifosat spowodował uszkodzenie DNA i chromosomów w ludzkich komórkach”, powiedział Weeks.

Raport IARC stanowił problem w ostatnich badaniach Roundup, które Bayer AG nabył w ubiegłym roku w ramach fuzji Monsanto.
Odnotowano trzy przypadki, w których na 13,400 osób wszczęto postępowanie sądowe w oczekiwaniu na to, że Roundup powoduje raka i wszystkie doprowadziły do ​​werdyktu korzystnego dla powodów.

Źródło: Home Depot and Lowe’s Face Roundup Lawsuits over Lack of Cancer Warning

  • Strona korzysta z plików cookies. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.