Dane kontaktowe

ul. Jagiellońska 21

44-100 Gliwice

REGON: 241819064

NIP: 6312625055

KRS: 0000373624

Darowizny na rzecz stowarzyszenia :

numer konta:

73 8457 0008 2008 0083 5035 0001

Bank Spółdzielczy


e-mail:


biuro@polskawolnaodgmo.org.pl

Newsy
Grudzień 2019
P W Ś C P S N
« Lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

GM

Las płonie

Zniszczenie lasów deszczowych Amazonii w Brazylii ponownie rośnie, ponieważ ziemia jest przekształcana w GMO

WYJĄTEK: Najczęstszą uprawą, którą sadzi się w wylesionym krajobrazie, jest soja dla zwierząt gospodarskich …. Zdecydowana większość tej soi jest genetycznie zmodyfikowana.

Las płonie
autor: Honor May Eldridge
Sustainable Food Trust, 30 sierpnia 2019 r
https://sustainablefoodtrust.org/articles/the-forest-is-burning/

W tym tygodniu prezydent Brazylii Jair Bolsonaro zdominował nagłówki na całym świecie. Pożary szalejące na milionie dziewiczych hektarów lasów deszczowych Amazonii wielokrotnie broniły pozycji swojego rządu w zakresie ochrony środowiska i rozgniewały światowych liderów. Utrzymywał, że G7, a w szczególności francuski prezydent Emmanuel Macron, próbują wykorzystać sytuację na swoją korzyść, aby uzyskać pozycję gospodarczą w regionie. Prezydent Bolsonaro odrzucił 16 milionów dolarów pomocy oferowanej przez G7 na pomoc w gaszeniu pożarów, atakując „godną ubolewania postawę kolonialną prezydenta Francji”.

Prezydent Bolsonaro przejął władzę w Brazylii 1 stycznia 2019 r. Został wybrany w październiku na otwartej platformie populistycznej. Kontrowersyjny podczas kampanii przyciągał tłumy zwolenników i silną opozycję, gdziekolwiek się pojawił. Po przejęciu władzy natychmiast wycofał regulacje środowiskowe i ograniczył prawa do ziemi tubylczej, a jednocześnie przytulił się do agrobiznesu i lobbystów rolnictwa. W tym czasie dziennikarze na całym świecie podkreślali potencjalne ryzyko klimatyczne związane z jego formą populistycznego przywództwa. Wydawałoby się, że ich obawy były uzasadnione. Od początku jego prezydentury obszar lasów deszczowych wielkości boiska do piłki nożnej gubił się średnio co minutę – i to było przed tym, jak pożary spowodowały zniszczenie.

Trwające niszczenie amazońskiego lasu deszczowego nie jest nowym problemem. Zmiana

użytkowania gruntów w regionie od dziesięcioleci stanowi problem, ponieważ coraz więcej dziewiczych lasów deszczowych jest przekształcanych w pola. Jednak po rosnącej presji międzynarodowej i zwiększonej świadomości na temat zmian klimatu Brazylia podjęła działania mające na celu powstrzymanie tempa wylesiania poprzez wprowadzenie silniejszych polityk środowiskowych. W wyniku tych polityk wylesianie zaczęło spadać w Brazylii, a projekty ponownego zalesiania zaczęły się rozwijać. Jednak gdy tylko Bolsonaro objął urząd, trend ten został odwrócony. Bez groźby kary lub egzekucji tempo wylesiania ponownie zaczęło rosnąć wraz z przekształcaniem ziemi pod uprawę.

Najczęstszą rośliną uprawianą w wylesionym krajobrazie jest soja dla zwierząt gospodarskich. Brazylia, jako drugi co do wielkości producent soi na świecie, stanowi 30% światowej produkcji roślin. Jest największym eksporterem soi na świecie, a całkowity eksport soi wynosi 25,9 miliarda dolarów. Ponieważ handel między USA i Chinami znacznie spadł w 2019 r. Po wojnie handlowej prezydenta Trumpa, eksport soi do Chin znacznie wzrósł.

Zdecydowana większość tej soi jest genetycznie zmodyfikowana. W rzeczywistości soja GM zajmowała 97% całkowitej powierzchni soi w Brazylii w 2017 r. – liczba ta prawdopodobnie wzrośnie później. Soja nie jest jedynym produktem zmodyfikowanym genetycznie, który występuje głównie w brazylijskim rolnictwie; 84% bawełny i 88,9% kukurydzy to GM. Silna obecność biotechnologii w brazylijskim rolnictwie i gospodarcze znaczenie GM sprawiły, że rolnictwo przemysłowe stało się silną siłą polityczną w tym kraju. Ta siła lobbingu ułatwiła zatwierdzenie trzciny cukrowej GM i eukaliptusa GM do uprawy na bioenergię.

Brazylia nie uprawia jednak soi na rynki krajowe. Eksportuje je do przemysłowych producentów mięsa na całym świecie, aby karmić bydło w Niemczech, kurczaki w Hiszpanii i świnie w Chinach. W rzeczywistości brazylijska soja jest tak wszechobecna, że ​​stanowi podstawę globalnej produkcji mięsa, która staje się coraz bardziej uprzemysłowiona. Energochłonne zboże jest wykorzystywane do karmienia zwierząt przebywających w intensywnych jednostkach, w których producenci chcą tuczyć swoje zwierzęta w jak najkrótszym czasie, aby zmaksymalizować ich produkcję i zysk. Dodatkowo, gdy setki zwierząt są pakowane w pomieszczeniach bez dostępu do świeżego powietrza lub przestrzeni do wędrowania, pasza na bazie ziarna stanowi jedyne realne źródło pożywienia. Bez ziarna do karmienia zwierząt intensywne systemy hodowlane nie mogłyby działać.

Uprzemysłowione mięso, oparte na globalnej soi, ma znaczny ślad węglowy i przyczynia się do globalnego ocieplenia. Jednak, odpowiadając na to wyzwanie, należy pamiętać, że metody produkcji i związane z tym emisje systemów intensywnego inwentarza żywego znacznie różnią się od metod inwentarza żywego zarządzanego w sposób zrównoważony, w szczególności biorąc pod uwagę lokalne krajobrazy i geografię. Nie jest poprawne (ani odpowiedzialne) zrównywanie emisji gazów cieplarnianych ze skoncentrowanej partii pasz w Teksasie, gdzie tysiące głów bydła karmione są wyłącznie zbożem, do małego, rozległego stada, które wypasane jest na trwałych pastwiskach w Anglii.

Wypas bydła na trwałych pastwiskach, które zostały wyhodowane bez rolnictwa i ma różnorodne murawy (mieszanie roślin strączkowych, traw i ziół wiążących azot) może pomóc złagodzić zmiany klimatu poprzez sekwestrację węgla. Bez orki i uprawy oraz umożliwiając wypas zwierząt gospodarskich w sposób naturalny, poziom materii organicznej w glebie zaczyna rosnąć. Poprzez gromadzenie materii organicznej w glebie węgiel może być wciągany do gleby i magazynowany. Zwiększa to nie tylko żyzność gleby, różnorodność biologiczną i retencję wody, ale może również pomóc w ograniczeniu emisji i łagodzeniu zmian klimatu.

SFT uznaje, że przemysłowa produkcja zwierzęca stanowi poważny problem, i potępiamy wylesianie Amazonii w celu produkcji soi na jej wsparcie; Uważamy jednak, że zwierzęta hodowane w sposób zrównoważony mogą być częścią rozwiązania klimatycznego.

Plan zakończenie statusu wolnego od GMO zdradza parlament i mieszkańców Australii Południowej

Zakaz stosowania rzepaku GM do 2025 r. będzie miał szerokie poparcie społeczne i rolników

Rozczarowujące jest to, że plan ten kończy się zakazem GMO w Południowej Australii, zwłaszcza że pojawia się on wkrótce po decyzji rządu Tasmanii o utrzymaniu stanu wolnego od GM przez kolejną dekadę, do 2029 roku, z powodu oczywistych korzyści. Istnieją dwa inne australijskie regiony wolne od GMO – ACT i Terytorium Północne.

Plan zakończenia statusu wolnego od GMO zdradza parlament Poł Australii i ludzi

Informacja prasowa, etyka genowa, 19 sierpnia 2019 r

Południowo australijski zakaz komercyjnej rzepaku zmodyfikowanego genetycznie (GM) do 2025 roku cieszy się szerokim poparciem społecznym i rolników. Powinien pozostać na miejscu zgodnie z zamierzeniami parlamentu.

„Plan rządu Poł Au.zniesienia zakazu GM poprzez zmianę przepisów zdradziłby parlament i ludność państwa” – mówi Bob Phelps, dyrektor ds. Etyki Gene Ethics.

„Obecne dochodzenie komisji specjalnej w sprawie SA bez GMO powinno być dozwolone, aby przebiegało i składało sprawozdania parlamentowi przed wprowadzeniem jakichś proponowanych zmian w moratorium”.

„Wzywamy parlament do utrzymania moratorium na rzepaku GM odporny na Roundup”.

„Zwycięzcami zniesienia zakazu GMO byłyby zagraniczne firmy nasienne i agrochemiczne oraz przegranymi rolnicy i klienci z Południowej Australii”.

„Utrzymanie wyspy Kangura wolnej od GM, aby mogła ona nadal wytwarzać produkty wolne od GMO w celu uzyskania premii, jest wyraźnym dowodem na namacalne korzyści wolne od GMO”.

„Zwolnienie wyspy z rzepaku GM, aby mogła czerpać korzyści z uprawy wolnej od GM, potwierdza również, że GM stanowi zagrożenie skażenia sąsiadów i łańcuchów dostaw”.

„Właśnie dlatego rząd liberalny Tasmanii ogłosił w zeszłym tygodniu, że ich wyspa pozostanie wolna od GM do 2029 r.”

„Rolnicy, którzy decydują się na uprawę rzepaku odpornego na herbicydy Roundup, zapłacą więcej za nasiona, segregację i wysyłkę swoich produktów, a to będzie obniżone”.

„Zniżka na odmianę rzepaku GM w porównaniu do odmian wolnych od GM w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu wynosiła 105 USD / tonę, a premie wolne od GM do 50 USD / tonę są również wypłacane w Wiktorii i Nowej Południowej Walii”.

„Canola stanowi zaledwie 2% wszystkich przychodów z szeroko zakrojonych upraw SA, więc zyski zgłoszone z tytułu uprawy GMO są rażąco zawyżone”.

„Rząd stanowy powinien pozostać wolny od GMO i zająć się rolnikami i przedsiębiorstwami spożywczymi, aby uzyskać znaczne premie wolne od GMO na rynkach australijskich i zagranicznych”.

„Zachęcamy wszystkich mieszkańców Australii Południowej do powiedzenia„ NIE! ”GM rzepakowi podczas konsultacji z ministrem

Wielka Brytania musi zaakceptować amerykańskie standardy żywności w umowie handlowej, mówi szef gospodarstwa

W menu znajdą się rośliny GM i kurczak myty chlorem

Biorąc pod uwagę gorliwy entuzjazm Stanów Zjednoczonych i Borisa Johnsona dla upraw GM, jeśli Wielka Brytania zawrze umowę handlową z USA, istnieje tylko jeden kierunek w którym pójdzie jakość żywności w Wielkiej Brytanii, i to jest na dół..
Wielka Brytania musi zaakceptować amerykańskie standardy żywności w umowie handlowej, mówi szef farmy
BBC News, 15 sierpnia 2019 r
https://www.bbc.co.uk/news/business-49353220

Wielka Brytania musi zaakceptować amerykańskie standardy żywności w ramach każdej przyszłej umowy handlowej z Waszyngtonem, rzekł szef amerykańskiego lobby rolniczego.

Zippy Duvall, szef American Farm Bureau, powiedział, że amerykańscy rolnicy chętnie handlują ze swoimi brytyjskimi „przyjaciółmi”.

Ale powiedział, że obawy przed takimi praktykami, jak mycie kurczaka w chlorze i stosowanie genetycznie zmodyfikowanych upraw (GM), nie były „oparte na nauce”.

Stany Zjednoczone poinformowały, że Wielka Brytania będzie „pierwsza w kolejce” w sprawie umowy handlowej po Brexicie.

Jednak niektórzy obawiają się, że Wielka Brytania będzie musiała pójść na kompromis w sprawie standardów obecnych w prawie UE, by zawrzeć umowę z Waszyngtonem.

Duvall, sam hodowca drobiu w Gruzji, powiedział, że chciałby przeprowadzić „rozmowę” na temat amerykańskich norm żywnościowych z uwagi na obawy w Wielkiej Brytanii.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych praktyk jest mycie kurczaka chlorem w celu zabicia zarazków, co jest zakazane w UE. Nie dlatego, że samo mycie jest szkodliwe, ale z obawy, że traktowanie mięsa chlorem na końcu pozwala na gorszą higienę w innym miejscu procesu produkcyjnego.

„Wiesz, tutaj w Ameryce traktujemy naszą wodę chlorem”, powiedział Duvall w programie Today BBC.

„Zatem nie ma podstaw naukowych, które mówiłyby, że mycie drobiu za pomocą chloru w celu zachowania bezpieczeństwa przed wszelkimi patogenami na tym kurczaku, gdy był on przygotowany na rynek, należy usunąć.

„Gdyby było z tym coś nie tak, nasze federalne systemy kontroli nie pozwoliłyby nam na to” – dodał.

Szkodliwa konkurencja?

W tym tygodniu w Londynie doradca ds. Bezpieczeństwa narodowego Donalda Trumpa, John Bolton, zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby zawrzeć umowy handlowe z Wielką Brytanią po Brexicie na zasadzie „sektor po sektorze”, aby przyspieszyć ten proces.

Jednak zapytany, czy mógłby przewidzieć umowę handlową z Wielką Brytanią, która nie obejmowałaby rolnictwa, Duvall powiedział, że amerykańscy rolnicy uznają to za zdradę.
„Zawarcie traktatu handlowego i nie omawianie rolnictwa oznaczałoby odwrócenie się od wiejskiej Ameryki i tam mieszka duża część naszej populacji”.

Odrzucił również obawy, że umowa narazi brytyjskich rolników na szkodliwą konkurencję ze strony znacznie większych amerykańskich gospodarstw przy niższych kosztach produkcji.

Duvall powiedział, że Brytyjczycy powinni mieć prawo do kupowania tańszych produktów amerykańskich, jeśli chcą.

„Wielu naszych rolników nie rozumie, dlaczego inne kraje wprowadzają taryfy celne na nasze produkty, ale nie chcą, abyśmy wprowadzali jakiekolwiek taryfy po naszej stronie, więc musimy wyrównać szanse, znieść wszystkie te bariery i pozwolić nasi ludzie będą mogli wybrać, jakie jedzenie chcą zjeść i gdzie jest uprawiane ”.

Zniszczenia wojną handlową

Osobno Duvall powiedział, że wojna handlowa prezydenta Donalda Trumpa z Chinami wywołała „idealną burzę” dla amerykańskich rolników, którzy cierpieli już po serii klęsk żywiołowych, które zniszczyły uprawy na niektórych obszarach.

Od 2018 r. USA i Chiny obniżyły cła na towary warte miliardy dolarów, a Pekin specjalnie celował w amerykańskie produkty rolne, takie jak soja.

Doprowadziło to do gwałtownego spadku eksportu amerykańskich gospodarstw rolnych do Chin i zmusiło administrację Trumpa do wypłacania dotacji na wsparcie amerykańskich rolników.

Jednak Duvall powiedział BBC, że pomimo tego amerykańscy rolnicy nadal popierają podejście Trumpa do Chin i uważają, że „krótkotrwały ból” jest tego wart.

„Historycznie, chociaż rolnictwo i handel rozwijały się na całym świecie, nie nadążyło w takim tempie, jak powinno, ponieważ klasa średnia wzrastała, szczególnie w Azji, i uważamy, że powinniśmy mieć możliwość posiadania większej części tego rynku ”- powiedział.

„[Amerykańscy rolnicy] wszyscy wam powiedzą, że… nadal popierają prezydenta w jego wysiłkach zmierzających do stworzenia sprawiedliwego handlu dla rolników tutaj w Ameryce”.

Nowy GM: Kartel patentowy dla dużych firm

Wprowadzenie edycji genomu przyspiesza proces koncentracji rynku w hodowli

Argument, że nowe metody inżynierii genetycznej są tańsze niż poprzednie techniki, a zatem mogą być stosowane przez mniejsze firmy, często pojawia się w debacie na temat edycji genomu wprowadzanej do hodowli. Jednak zwolennicy tego argumentu nie wspominają o tym, że wszystkie procesy związane z użyciem narzędzi takich jak CRISPR / Cas9 oraz pochodzących z nich roślin i zwierząt można opatentować.

Doświadczenie zdobyte podczas około dwudziestoletniej inżynierii genetycznej w hodowli roślin pokazuje, że prawo patentowe jest głównym motorem koncentracji rynku w branży hodowlanej: duże firmy mogą korzystać z patentów, aby przejąć kontrolę nad zasobami potrzebnymi do produkcji żywności. Obecnie DowDuPont i Bayer / Monsanto kontrolują duże części rynku nasion.

Wprowadzenie nowych metod inżynierii genetycznej w hodowli roślin grozi dalszym pogorszeniem sytuacji: DowDuPont nie tylko utworzył, ale także kontroluje kartel patentowy. Amerykańska korporacja (z sektorem agribiotech przemianowanym na Corteva) rzekomo podpisała umowy ze wszystkimi ważnymi właścicielami podstawowych patentów na technologię CRISPR / Cas. Dane przedstawione na spotkaniu z Komisją UE pod koniec 2018 r. Pokazują, że DowDuPont udało się połączyć 48 patentów na najbardziej podstawowe narzędzia w ramach jednej puli patentów. Według DowDupont dostęp do tak dużej liczby patentów jest konieczny, aby w pełni wykorzystać technologię hodowli roślin.

DowDuPont zajmuje obecnie bezprecedensową pozycję w hodowli roślin, umożliwiając innym firmom dostęp do puli patentów i umów licencyjnych na żądanie: to, co z jednej strony jest promowane jako „demokratyzacja” prawa patentowego, jest uważniej obserwowane, ponieważ nic się nie dzieje mniej niż sposób kontrolowania konkurentów i zapewnienia dominującej pozycji rynkowej. DowDuPont szybko staje się strażnikiem międzynarodowego kartelu patentowego.

Ponadto, biorąc pod uwagę liczbę międzynarodowych zgłoszeń patentowych (złożonych w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej, WIPO) dotyczących konkretnych zastosowań edycji genomu w hodowli roślin, DowDupont prowadzi obecnie około 60 wniosków. Bayer / Monsanto złożył około 30 wniosków, a amerykańska firma Calyxt, która chce sprzedać pierwsze ziarna soi pochodzące z edycji genomu, złożyła ponad 20 wniosków. Kolejne wnioski patentowe są rozpatrywane przez Syngenta i BASF, a niektóre wnioski zostały złożone przez tradycyjnych hodowców, takich jak Rijk Zwaan i KWS.

Zmiany te mają miejsce także w hodowli zwierząt: w szczególności brytyjska firma GENUS rozpoczęła inwestycje w edycję genomu i składanie wniosków patentowych.

Testbiotech podsumował obecny rozwój wydarzeń w publikacji w języku niemieckim dla niemieckiej sieci Forum Umwelt und Entwicklung.

Źródło: Testbiotech

Rolnictwo GM to „totalna porażka” w Indiach, mówią zieloni

Plony bawełny GM Bt w całych Indiach uległy stagnacji w okresie 14 lat od 2005-2018

WYJĄTEK: „Zysk netto producentów bawełny wyniósł 5 971 Rs na hektar w 2003 r., Kiedy uprawiali naturalną bawełnę. Teraz, w przypadku bawełny Bt, straty netto wyniosły 6,286 Rs w 2015 r. ”- dodała działaczka [Aruna Rodrigues].

Rolnictwo GM to „totalna porażka”, mówią zieloni

Akhil Kadidal
Deccan Herald, 7 sierpnia 2019 r
https://www.deccanherald.com/city/top-bengaluru-stories/gm-agriculture-a-total-failure-greens-say-752601.html

Wybitni ekolodzy sklasyfikowali genetycznie zmodyfikowane rolnictwo w Indiach jako porażkę, która pogorszy kryzys agrarny.

W 2017 r. Indie miały cztery największe areały upraw genetycznie zmodyfikowanych (GM) na świecie, po Stanach Zjednoczonych, Brazylii i Argentynie. Według The Energy and Resources Institute (TERI) Indie posiadały 11,6 miliona hektarów gruntów rolnych, na których rosły genetycznie modyfikowane uprawy, głównie bawełna Monsanto uciągowa (Bt). Dla porównania Chiny miały 3 miliony hektarów.

Według Aruny Rodrigues, składającej petycję przed Sądem Najwyższym, dążącej do moratorium na uprawy modyfikowane genetycznie, plony bawełny z całych Indii Bt uległy stagnacji poniżej 500 kg / hektar w okresie 14 lat od 2005-2018.

„W 2017 r. 31 krajów znalazło się powyżej Indii pod względem wydajności bawełny, a spośród nich tylko 10 uprawia genetycznie modyfikowaną bawełnę”, powiedziała we wtorek podczas panelu dyskusyjnego na temat trendów rolnych w Bangalore.

Vandana Shiva, aktywistka i przeciwniczka genetycznie zmodyfikowanych upraw i Monsanto, amerykański gigant, który dostarcza takie uprawy na całym świecie, powiedział, że Indie były kiedyś żyzne, ale systematycznie zmniejszano żyzność poprzez wprowadzenie zachodnich metod rolniczych, od zielonej rewolucji lat 60. do obecnych era upraw GM.
„Zaostrzyło to samobójstwa rolników z powodu związanych z tym kosztów” – powiedziała. Koszty uprawy były rzeczywiście wysokie, a cena uprawy hektara bawełny Bt była prawie czterokrotnie wyższa niż uprawy zwykłej bawełny.

„W 2000 r. Koszt wstępny paczki bawełny Bt wynosił 1800 Rs i szacuje się, że indyjski rolnik mógł zapłacić dodatkowe 14 000 Rore crore pozyskujących takie nasiona w latach 2003-2018”, powiedział Rodrigues.

„Zysk netto producentów bawełny wyniósł 5 971 Rs na hektar w 2003 r., Kiedy uprawiali naturalną bawełnę. Teraz, w przypadku bawełny Bt, straty netto wyniosły 6 286 Rs w 2015 r. ”- dodała.

„Zmodyfikowanego brinjala nie można sprzedać w Indiach”

Chociaż genetycznie zmodyfikowany brinjal (bakłażan) nie jest objęty sankcjami za sprzedaż w tym kraju, działacze twierdzą, że rolnicy uprawiają Bt brinjal w kilku miejscach, co spowodowało powszechne zanieczyszczenie naturalnych odmian brinjal przez krzyżowanie.

Owady w zaniku

Ekolodzy wskazali również na wpływ roślin GM – tradycyjnie modyfikowanych w celu odstraszania szkodników – na ogólną populację owadów. Badanie z lutego 2019 r. Wykazało, że gwałtownie spadająca liczba owadów może doprowadzić do wyginięcia 40% populacji owadów

„Król chwastów” amarantus Palmera odporny na herbicydy stosowane w uprawach GM

Ponieważ glifosat, dikamba i 2,4-D nie zabijają superchwastów, eksperci z branży chemicznej zalecają zwrócenie się do praktyk agroekologicznych

Naukowcy w Stanach Zjednoczonych wydają alarm o chwastach dławiących rośliny, które stają się odporne na wiele herbicydów stosowanych w uprawach odpornych na GM, zgodnie z artykułem w Chemical & Engineering News (CEN).

Agronomowie w Iowa, Michigan, Minnesocie, Ohio, Południowej Dakocie i Wisconsin próbują powstrzymać ruch amarantusa Palmera, członka rodziny komosy.

Dzięki zdolności rośliny do rozmnażania cech odporności na herbicydy opryskiwanie zwykłymi herbicydami nie działa. Znaleziono próbki, które są już odporne na glifosat – powszechnie znany jako Roundup – i prawdopodobnie były również odporne na inne chemikalia.

Niektórzy rolnicy odnawiają stosowanie dwóch starszych herbicydów, 2,4-D i dikamby, z niedawno wprowadzonymi uprawami kukurydzy i soi, które zostały genetycznie zmodyfikowane, aby tolerować te chemikalia.

Ale naukowcy zajmujący się chwastami z Kansas State University twierdzą, że rolnicy narzekają, że te herbicydy również wydają się tracić swoją skuteczność. W marcu profesor fizjologii chwastów Mithila Jugulam potwierdził, że populacja amarantusa Palmera rosnąca na polach uniwersyteckich przeżyła zastosowania 2,4-D 18 razy szybciej niż wskazano na etykiecie. Wielu strzepało także obfite dawki dikamby.

Larry Steckel, specjalista od chwastów z University of Tennessee, usłyszał o wynikach Jugulam i nie był zaskoczony. Rolnicy w jego stanie, w trzecim roku używania dikamby z glifosatem na uprawach odpornych na obie substancje chemiczne, mówią mu, że pojedyncze opryskiwanie nie kontroluje już amarantusa Palmera i innych chwastów, tak jak miało to miejsce w pierwszym roku.

CEN informuje, że naukowcy zajmujący się chwastami i eksperci z branży agchemicznej uważają, że „prawdopodobnie będzie potrzebować zupełnie nowej technologii – technologii, która jeszcze nie istnieje – aby odzyskać przewagę”.

Ujawniając, eksperci firmy chemicznej, z którymi przeprowadzono wywiad w artykule – Daniel Waldstein z BASF i Drake Copeland z FMC – zalecają rozwiązania niechemiczne (oprócz koktajlu wielochemicznego oferowanego przez Waldsteina):
1) uprawy roślin okrywowych w celu ograniczenia kiełkowania nasion chwastów, oraz
2) płodozmian – wynikające stąd różnice w praktykach uprawy zapobiegają niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się jednego chwastu.

Nie trzeba dodawać, że te dwie praktyki były zawsze przestrzegane przez rolników ekologicznych i agroekologicznych. Wydaje się, że niepowodzenie technologii uprawy GM odpornej na herbicydy domyślnie doprowadziło do powrotu do bardziej zrównoważonych praktyk. Natura – nie firmy chemiczne – będą miały ostatnie słowo

Indie Grupy rolników planują protest przeciwko rozprzestrzenianiu się upraw GM

Grupy grożą wielką ogólnonarodową agitacją, jeśli wzrost nielegalnych upraw GM nie zostanie sprawdzony

WYCIĄG: W liście do przewodniczącego komisji ds. Oceny inżynierii genetycznej A K Jaina, rolnicy stwierdzili, że technologia GM jest niebezpieczna i kosztowna odwraca uwagę od rzeczywistych rozwiązań, których potrzebują rolnicy. „Rząd Indii i GEAC nie powinni wierzyć, że rolnicy w tym kraju chcą GMO tylko dlatego, że walczy o nie kilka skrajnych grup lub dlatego, że pozbawieni skrupułów handlowcy wykorzystują problemy rolników poprzez nielegalne sieci zaopatrzenia w nasiona”, powiedziała petycja .

Grupy rolników planują protest przeciwko rozprzestrzenianiu się upraw GM

Rediff.com, 16 lipca 2019 r
https://m.rediff.com/business/report/farmer-groups-plan-protest-against-spread-of-gm-crops/20190716.htm

Grupy, w tym te związane z organizacją macierzystą rządzącej partii Bharatiya Janata, Rashtriya Swayamsevak Sangh, zagroziły także wielką ogólnonarodową agitacją, jeśli wzrost nielegalnych upraw GM nie zostanie sprawdzony.

Grupy rolników, przekraczające granice polityczne, planują zwrócić się do rządu o zapobieganie rozprzestrzenianiu się „nielegalnych” upraw genetycznie zmodyfikowanych (GMO) w tym kraju.

Grupy, w tym te związane z organizacją dominującą rządzącej partii Bharatiya Janata, Rashtriya Swayamsevak Sangh, zagroziły także wielką ogólnonarodową agitacją, jeśli wzrost nielegalnych upraw GM nie zostanie sprawdzony.

Własna komórka rolników RSS, a także lewica i organizacje socjalistyczne zebrali się, aby złożyć tę petycję. Domagali się również surowych działań przeciwko tym, którzy rzekomo wprowadzają rolników w błąd.

W liście do przewodniczącego komisji ds. Oceny inżynierii genetycznej A K Jaina rolnicy stwierdzili, że technologia GM jest niebezpieczna, a kosztowne odwrócenie uwagi od rzeczywistych rozwiązań, których potrzebują rolnicy.

„Rząd Indii i GEAC nie powinni wierzyć, że rolnicy w tym kraju chcą GMO tylko dlatego, że walczy o nie kilka grup pobocznych lub dlatego, że pozbawieni skrupułów handlowcy wykorzystują problemy rolników poprzez nielegalne sieci zaopatrzenia w nasiona”, powiedziała petycja , który ma jeszcze zostać wysłany do Jaina.

W petycji przytoczono przykłady rolników sadzących zabronione nasiona bawełny HTBt [tolerujące herbicydy Bt] i nasiona brinjal BT w Maharashtra i Haryana bez pozwolenia, i powiedzieli, że jeśli nie zostanie to powstrzymane, rolnicy mogą zacząć agitację.

Petycja została podpisana przez przedstawicieli BJP Kisan Morcha, Swadeshi Jagran Manch, Bhartiya Kisan Sangh, Bhartiya Kisan Union, Karnataka Rajya Raitha Sangha, wspieranej przez lewicę All India Krantikari Kisan Sabha i Agragami Kisan Sabha, pośród innych.

„Uważamy, że rząd jest wprowadzany w błąd przez ludzi, którzy przedstawiają mu błędne opinie i sugestie”, powiedział B N Chaudhary z Bhartiya Kisan Sangh.

W ubiegłym miesiącu, w ramach represji wobec rolników uprawiających nielegalnie uprawę bawełny BT odpornej na herbicydy, rząd Maharashtra złożył skargę policyjną przeciwko 12 osobom w okręgu Akola.

Źródła podały, że FIR zostały wniesione z powodu naruszenia różnych przepisów Seeds Act, indyjskiego kodeksu karnego, ochrony odmian roślin i Farmers Act, Custom Acts z 1962 roku i Patent Act, 1970.

Kilku rolników pod szyldem Shetkari Sangathana zorganizowało wielokrotne siewy HTBT jako protest przeciwko temu, co według nich było nielegalną odmową technologii.

Zgodnie z ustawą o ochronie środowiska z 1986 r. Uprawa roślin zmodyfikowanych genetycznie, która nie została zatwierdzona przez rząd, jest nielegalna i może prowadzić do pięciu lat więzienia lub grzywny w wysokości 1 lakh. HTBT to trzecia generacja bawełny BT w Indiach.

12 czerwca GEAC pod nadzorem ministerstwa środowiska i lasów napisał do naczelnego sekretarza Maharashtra, szukając raportu i niezbędnych działań w celu wysiewu niezatwierdzonych nasion.

Jednak pomimo ostrzeżenia, rolnicy w kilku częściach Maharashtra, szczególnie w pasie do uprawy bawełny, organizowali masowe siewy. Panel centralny w 2018 r. Stwierdził, że prawie 15% bawełny uprawianej w Maharashtra, Gujarat, Andhra Pradesh i Telangana może być nielegalne HTBT.

  • Strona korzysta z plików cookies. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.