Wbrew woli wyborców europosłowie zalegalizowali nowe GMO/NGT.

Zdrada polskiej racji stanu w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowia obywateli, ochrony rolników, prawa rolnego i środowiska.

Trzeba to jasno powiedzieć: było to głosowanie nad odrzuceniem rozporządzenia o roślinach NGT. Brak większości umożliwił jego przyjęcie i wejście w życie. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady jest aktem prawa unijnego o bezpośrednim skutku — po uchwaleniu automatycznie staje się częścią prawa każdego państwa członkowskiego, niezależnie od konsekwencji dla jego obywateli. Dlatego polscy europosłowie, którzy nie poparli odrzucenia, ponoszą polityczną odpowiedzialność za otwarcie drogi do deregulacji NGT.

    Przypominamy: deregulacja NGT oznacza legalizację uwolnienia do środowiska (poprzez rolnictwo i żywność) opatentowanych, genetycznie zmodyfikowanych roślin uprawnych NGT – zwanych nowymi GMO – bez obowiązku spełniania przez nie zawartych w prawie UE warunków bezpieczeństwa dla ludzi i środowiska (dotyczyć to ma ok. 94% roślin NGT). Czyli bez obowiązku uprzedniego przeprowadzania analiz ich ryzyka dla zdrowia i środowiska, a następnie bez ich monitorowania i etykietowania żywności.

17 czerwca 2026 r. Parlament Europejski głosował nad wnioskiem o odrzucenie stanowiska Rady w sprawie rozporządzenia dotyczącego roślin uzyskanych za pomocą nowych technik genomowych (NGT). Była to ostatnia realna możliwość zatrzymania tej regulacji.

Wniosek o odrzucenie wynikał z poważnych zastrzeżeń: naruszenia zasady ostrożności, braku pełnej oceny ryzyka, braku identyfikowalności, monitorowania i etykietowania, zagrożeń dla rolnictwa ekologicznego i wolnego od GMO, ryzyka skażenia upraw i środowiska naturalnego oraz patentowej zależności rolników od korporacji biotechnologicznych.  

   Zastrzeżenia te były wielokrotnie podnoszone również przez Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO w interwencjach kierowanych do premiera i poszczególnych ministrów rządu polskiego, do wojewódzkich władz samorządowych, do Komisji Europejskiej, do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich i w końcu do europosłów.

Parlament Europejski wycofał się z własnych postulatów

W 2024 r. PE domagał się obowiązkowego oznakowania produktów NGT i zakazu patentowania nasion. Dzisiejsze rozporządzenie nie spełnia żadnego z tych postulatów. Oznacza to polityczne wycofanie się z podstawowych zabezpieczeń, których wcześniej żądano w imieniu rolników i konsumentów.

    Europosłowie dopuścili się pogwałcenia zasady ostrożności i prawa obywateli do wyboru, dopuszczając do obrotu rośliny NGT traktowane jako równoważne z konwencjonalnymi na podstawie sztucznych i naukowo wadliwych kryteriów. Według analiz krytycznych nawet 94% roślin NGT będzie mogło spełnić te sztuczne kryteria, a w konsekwencji być dopuszczonymi do stosowania bez pełnej oceny ryzyka, monitoringu i etykietowania.

    Szczegółowe uzasadnienie tych zarzutów przedstawia raport „Fakty, mity i prawda na temat NGT (nowych GMO)” dostępny na stronie Do Prawdy (https://doprawdy.info/2026/02/fakty-mity-i-prawda-na-temat-ngt-nowego-gmo/).

    Swoją decyzją Parlament Europejski zwrócił się przeciwko europejskim rolnikom i konsumentom — a więc przeciwko własnym wyborcom.

Odpowiedzialność polskiego rządu i Ministra Rolnictwa

Szczególnej odpowiedzialności nie można zdjąć z Ministra Rolnictwa Stefana Krajewskiego i jego zespołu negocjacyjnego. W końcowej fazie prac na poziomie UE — podczas tzw. „polskiej prezydencji” — polscy negocjatorzy nie tylko zaakceptowali, ale współtworzyli rozwiązania dotyczące patentów NGT, zgodne z oczekiwaniami Komisji Europejskiej i korporacji biotechnologicznych.

W efekcie Polska nie będzie miała narzędzi prawnych, aby blokować patentowe zawłaszczenie roślin, nasion, cech biologicznych i materiału uzyskanego nowymi technikami genomowymi (NGT), które wielu naukowców określa jako „polityczną odmianę GMO”.

Zamiast postawić warunek: „żadnej deregulacji NGT bez zakazu patentowania materiału biologicznego”, polski resort rolnictwa dopuścił do przyjęcia zapisów korzystnych dla korporacji, a nie dla polskich rolników. Skandaliczne jest przedstawianie tego jako „sukcesu negocjacyjnego”.

Odejście od polskiej polityki GMO i naruszenie racji stanu

Przyjęcie rozporządzenia NGT oznacza odejście od dotychczasowej polskiej polityki GMO. Stanowisko Rządu RP z 18 listopada 2008 r. zakładało dążenie do statusu kraju wolnego od GMO oraz sprzeciw wobec wprowadzania nowych GMO do obrotu w UE.

Deregulacja NGT i postawa polskich przedstawicieli są sprzeczne z tą linią. W naszej ocenie jest to zdrada polskiej racji stanu w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowia obywateli, ochrony rolników, prawa rolnego i środowiska.

To nie koniec. To początek polskiego etapu odpowiedzialności za NGT.

Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO będzie domagać się:

  1. Odpowiedzialności polskich europosłów za głosowanie z 17 czerwca 2026 r.;
  2. Publicznych wyjaśnień Ministra Rolnictwa w sprawie patentów NGT;
  3. Stanowiska Rządu RP wobec skutków rozporządzenia;
  4. Oceny zgodności stosowania NGT w Polsce z Konstytucją RP;
  5. Mobilizacji organizacji rolniczych, konsumenckich, ekologicznych i producentów żywności wolnej od GMO;
  6. Dalszych działań prawnych na poziomie krajowym i europejskim.
  7. Wprowadzenia ustawowego zakazu NGT w Polsce… – nie musimy być cały czas na kolanach przed UE/KE.

Rozporządzenie NGT nie może zostać biernie przyjęte jako fakt dokonany. Konieczne jest przeniesienie sprawy na grunt polski: debata publiczna, interwencje organizacji, pytania do rządu, stanowiska parlamentarzystów, analiza konstytucyjna i działania prawne.

Wezwanie do współpracy

Zwracamy się do: dziennikarzy, rolników, konsumentów, organizacji społecznych, prawników, naukowców, lekarzy, producentów żywności i środowisk ekologicznych: potrzebujemy Państwa wsparcia w budowaniu krajowego frontu sprzeciwu wobec skutków deregulacji NGT.

Stawką jest:

  • prawo konsumentów do informacji,
  • bezpieczeństwo żywnościowe,
  • ochrona polskich rolników,
  • własność gospodarstw rodzinnych,
  • niezależne nasiennictwo,
  • rolnictwo ekologiczne,
  • możliwość utrzymania wytwarzania żywności wolnej od GMO/NGT.

Dokumenty interwencyjne Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO dostępne są na stronie: 👉 https://www.polskawolnaodgmo.org/ngt-complaint-pl/

Głosowanie polskich europosłów, z imiennym wykazem, omówione jest na stronie https://doprawdy.info/2026/07/raport/.

                                          Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO

                                                                            oraz

                                 Koalicja TAK dla Żywności od Polskich Rolników

Głosowanie nad rozporządzeniem o roślinach NGT w Parlamencie Europejskim

Drodzy Członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO!

W dniu 17 czerwca 2026 r. Parlament Europejski głosował nad rozporządzeniem dotyczącym roślin uzyskanych z pomocą nowych technik genomowych — NGT.

W załączeniu przesyłam raport-zestawienie, w jaki sposób głosowali polscy parlamentarzyści i wnioski dla naszego Stowarzyszenia, jakie wynikają z tego głosowania.

To głosowanie poprzedziła nasza wielomiesięczna akcja: pisma i apele do Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, posłów do PE, Rady oraz Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, a także do Prezydenta RP i premiera polskiego rządu, ministrów: Rolnictwa, Zdrowia oraz Klimatu i Środowiska, oraz do władz samorządów województw.

Wskazywaliśmy na naruszenie zasady ostrożności, brak pełnej oceny ryzyka, zagrożenie dla rolnictwa ekologicznego i GMO-free, brak przejrzystości dla konsumentów, ryzyko kontaminacji oraz problem patentowej zależności rolników od korporacji biotechnologicznych.

Nasza akcja nie była bez znaczenia. Parlament nie głosował jedynie nad technicznym przyjęciem aktu. Kluczowe było głosowanie nad wnioskiem o odrzucenie stanowiska Rady. Sam fakt takiego głosowania pokazuje, że istniały poważne podstawy polityczne i merytoryczne do zatrzymania tej regulacji. Z oficjalnych wyników głosowania wynika, że wśród polskich europosłów:

  • 18 głosowało za odrzuceniem stanowiska Rady, czyli przeciw regulacji NGT w tym kształcie;
  • 32 głosowało przeciw odrzuceniu, czyli faktycznie umożliwiło przyjęcie regulacji;
  • 1 poseł wstrzymał się;
  • 2 posłów nie figuruje w wykazie głosowania.

W załączeniu przekazujemy raport z imiennym wykazem głosowania polskich posłów.

Musimy jasno powiedzieć: głosy oddane przeciw odrzuceniu stanowiska Rady oceniamy jako politycznie skrajnie naganne. Były to głosy sprzyjające deregulacji NGT, osłabieniu ochrony przed GMO oraz interesom wielkich korporacji biotechnologicznych, a nie polskim rolnikom, konsumentom, rolnictwu ekologicznemu i producentom żywności wolnej od GMO.

Ten etap został przegrany w Parlamencie Europejskim, ale sprawa nie jest zakończona. Przeciwnie — zaczyna się kolejny etap naszej działalności. Musimy teraz działać na gruncie prawa polskiego, polskiego interesu publicznego oraz środowisk, które mogą i powinny przeciwstawić się skutkom tego rozporządzenia: organizacji rolniczych, producentów ekologicznych i GMO-free, organizacji konsumenckich, niezależnych ekspertów, parlamentarzystów krajowych oraz właściwych ministerstw.

W najbliższym czasie powinniśmy:

  1. Opublikować oficjalne stanowisko Stowarzyszenia;
  2. Przekazać opinii publicznej imienną listę głosowań polskich europosłów;
  3. Zażądać od posłów wyjaśnień dotyczących ich głosowania;
  4. Wystąpić do Rządu RP w sprawie skutków rozporządzenia dla polskiego rolnictwa i konsumentów;
  5. Budować krajową koalicję sprzeciwu;
  6. Przygotować analizę finalnego tekstu aktu;
  7. Rozważyć działania prawne, także takie, które mogą prowadzić do pytania prejudycjalnego do TSUE;
  8. Uzupełnić naszą interwencję do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich.

Nasza dotychczasowa praca stworzyła materiał dowodowy i polityczny. Teraz musimy wykorzystać go w Polsce— wobec rządu, posłów, organizacji rolniczych, opinii publicznej i sądów. To nie jest moment rezygnacji. To moment przejścia do następnej, bardziej zdecydowanej fazy działania.

Z poważaniem,

Paweł Połanecki

w imieniu Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO